Szukając psa, utonął

"50-latek spacerował z psem nad brzegiem Prosny w Kaliszu. Gdy zwierzę znalazło się w wodzie, wskoczył do rzeki, by je ratować. Finał historii był tragiczny, utonął i człowiek, i pies."

„- Mężczyzna zaginął w sobotę, ok. godz. 16, najprawdopodobniej porwał go silny nurt rzeki po tym, jak próbował ratować swojego psa. Na brzegu znaleźliśmy dokumenty mężczyzny – opowiada Anna Jaworska – Wojnicz z policji w Kaliszu.” CZYTAJ DALEJ

źródło: Gazeta.pl Poznań