Amstaf przerażony sylwestrowym szaleństwem

Od wielu lat boję się sylwestrowej nocy. Co tam nocy, kanonady zaczynają się już od rana, a nawet kilka dni wcześniej. Z zasady nikomu źle nie życzę, ale w wypadku użytkowników sztucznych ogni jest inaczej. Im życzę pourywania palców, bo jedynie to może ostudzić piromańskie skłonności.