maria sawicka - PSY.pl - portal o psach

Mój ojciec był myśliwym, dlatego w rodzinnym domu zawsze były psy myśliwskie. Kiedy w latach 50. XX w. zabrano mu pozwolenie na broń, musieliśmy się z nimi rozstać. Takim zwierzakom trzeba zapewnić co najmniej 15 km spacerów dziennie, więc znaleźliśmy im dom na wsi, gdzie miały możliwość się wybiegać. Pierwszego mojego psa wzięłam ze schroniska. Przypominał foksteriera szorstkowłosego, nazwałam go Drops.