Trutka nie tylko na szczury - Psy.pl - mamy nosa!

Trutka nie tylko na szczury

Ważący 33 kg pies w typie labradora Dino, podczas porannego spaceru, przypadkiem trafił w ogrodzie na resztki trutki na szczury. Kształt i smak granulek zachęciły go do spróbowania substancji…

Na szczęście trutki było niedużo, a wszystko stało się na oczach opiekunki. By pies zwrócił połkniętą substancję, właścicielka podała psu wodę z musztardą. Niestety nie udało się w ten sposób wywołać wymiotów.

Po godzinie od zdarzenia Dino wylądował w klinice weterynaryjnej. Tam dostał prosto do pyska wodę utlenioną (w proporcji 1,5 ml na 1 kg masy ciała). Po kilku minutach zaczął wymiotować – niestety nadtrawioną już trutką.

Zalecenia od lekarza na resztę dnia dostał następujące: pięć tabletek węgla leczniczego co pięć godzin i po 8 ml oleju parafinowego co trzy godziny. Na szczęście okazało się, że Dino chętnie zjada tabletki węgla i zlizuje ze spodeczka olej parafinowy. Ale może miał też znacznie fakt, że tego dnia nie wolno mu było spożywać nic innego (poza wodą do picia – w dowolnej ilości), więc jakikolwiek pokarm przyjmował z chęcią.

Pod koniec dnia Dino zachowywał się już zupełnie normalnie. No może wyjątkowo intensywnie wpatrywał się w szafkę ze smakołykami i nadzwyczaj ochoczo biegł do  kuchni na każdy dźwięk otwierania lodówki, ale to akurat można mu wybaczyć…

A ostrzeżenie od lekarza weterynarii dotyczyło nie tylko ostrożnego stosowania trucizn, gdy jest się opiekunem psa. Nie można zapomnieć, że mysz lub szczur po zjedzeniu trutki nie giną od razu, lecz nieco ospałe poruszają się po okolicy, stając się łatwym łupem kota. A gdy kot upoluje otrutego gryzonia, pozostaje już tylko ratować kota. AW 

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *