Trzy zaniedbane psy odebrane podczas interwencji. Nigdy nie były u weterynarza


W miejscowości Miastko Stowarzyszenie na Rzecz Zwierząt Bezdomny Kundelek przeprowadziło interwencję w jednym z mieszkań. Odebrano trzy psy, które były zjadane przez pchły i robaki.

Wolontariusze „Bezdomnego Kundelka” dostali prośbę o pilną interwencję w jednym z osiedlowych mieszkań w Miastku. Według zgłoszenia w mieszkaniu znajdowały się trzy zaniedbane psy, z czego jeden od miesięcy nie wychodził na zewnątrz, z kolei drugi był bez połowy sierści. Trzeci miał pojawić się niedawno, jednak miał być zapchlony. To, co wolontariusze zastali na miejscu, odebrało im mowę.

Wychudzone, zapchlone, bez wizyt u weterynarza

Przy wejściu patrol powitały dwa psy – najmłodszy, który okazał się szczeniakiem owczarka niemieckiego oraz radosny kundelek. Szczeniak, mimo młodego wieku, był cały zapchlony. Kolejny psiak, mimo dobrego usposobienia, cierpiał z powodu zapalenia skóry, które doprowadziło do powstania ran i ubytku sierści na połowie ciała. Po przejściu do kolejnego pomieszczenia oczom wolontariuszy ukazała się około roczna suczka przypięta do szafki. Była bardzo wychudzona i wylękniona, a na każdy kontakt z ludźmi reagowała przeraźliwym szczekaniem. Ostatecznie po długiej rozmowie właściciel dobrowolnie zrzekł się zaniedbanych psów. Największe obiekcje miał co do szczeniaka owczarka, ponieważ za niego zapłacił, a teraz miał go oddać za darmo. Zdrowie czworonogów ewidentnie było mu obojętne.

Horror zaniedbania

Zabezpieczone psy trafiły do weterynarza, a ich dolegliwości zapełniły długą listę. Silne zapchlenie, robaki, niedożywienie, przerośnięte pazury, brak jakichkolwiek szczepień. Kundelek z silnie uszkodzoną skórą, która przy każdym dotyku powoduje ból. Trzymiesięczny szczeniak z licznymi ranami, u którego występują już skrzywienia. W najgorszym stanie była jednak suczka, która od miesięcy nie widziała świata zewnętrznego. Ma dużą niedowagę, robaki i pchły, jednak największym problemem był jej brak zaufania do człowieka. Na każdą próbę dotknięcia reagowała gryzieniem, szczekaniem i przerażeniem. Wszystkie psy nigdy nie były na żadnej wizycie u weterynarza i nie miały przeprowadzanych żadnych zabiegów, w tym szczepień.

Na pomoc psom

Wszystkie czworonogi wymagają opieki i leczenia. Jednak najwięcej pracy będzie wymagać przywrócenie tym zwierzakom wiary w ludzi. Szczególną uwagę będzie trzeba skupić na suczce, ponieważ doznała największej krzywdy psychicznej. Przygotowanie wszystkich zaniedbanych psów do adopcji zajmie niemało czasu. Możecie wesprzeć „Bezdomnego Kundelka” TUTAJ i pomóc im w walce o zdrowie zwierzaków.

Zapisz się do newslettera Psy.pl i otrzymuj ciekawe treści przed innymi!

źródło: gp24.pl, www.ratujemyzwierzaki.pl

Autor: Marta Ozimek
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments