W pogoni za własnym ogonem - Psy.pl - mamy nosa!
smutny pies

W pogoni za własnym ogonem

Właściciele czasem z rozbawieniem obserwują dziwne zachowania psa, nie rozumiejąc ich lub interpretując je po swojemu. Tymczasem gonienie ogona czy łapanie nieistniejących much może oznaczać, że zwierzak potrzebuje fachowej pomocy.

Zacznijmy od tego, na czym polegają zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne u ludzi. Obsesje to natrętne myśli i wyobrażenia, budzące silny niepokój. Może to być przemożna chęć wyskoczenia przez okno, obawa, że nie zamknęło się drzwi do mieszkania na klucz, albo strach przed zarażeniem się chorobą zakaźną.

Aby uwolnić się od napięcia związanego z natrętnymi myślami, człowiek wykonuje szereg działań – kompulsji. Są to powtarzane zawsze w taki sam sposób ruchy albo ciąg czynności przymusowych – jeśli nie można ich wykonać, narasta lęk lub rozdrażnienie. Istnieje wiele podobieństw w zachowaniu ludzi cierpiących na to zaburzenie i w zachowaniu niektórych zwierząt.

Bieganie tam i z powrotem

Wielokrotne powtarzanie określonej sekwencji ruchów (tzw. stereotypia) zaobserwowano najpierw u dzikich zwierząt trzymanych w ogrodach zoologicznych i u zwierząt gospodarskich.

Najbardziej znanym przykładem stereotypii jest chodzenie dużych kotowatych po klatce tam i z powrotem, po ściśle określonej ścieżce, z zawracaniem zawsze w ten sam sposób i w tym samym miejscu.

Miłośnicy koni znają zapewne tzw. narowy, polegające na przestępowaniu z nogi na nogę i jednoczesnym kołysaniu głową i szyją na boki lub łykaniu powietrza.

Stereotypie ruchowe można zaobserwować także u psów – np. bieganie po tej samej ścieżce tam i z powrotem albo kręcenie się w kółko za własnym ogonem czy jednostajne podskakiwanie w miejscu.

Występują też u nich zachowania, których nie można zakwalifikować do stereotypii ruchowych, ale uważa się je za zjawiska pokrewne – takie jak uporczywe wpatrywanie się w przestrzeń lub trzymanie jakiejś części ciała w pysku.

Podobieństwa do zaburzeń występujących u ludzi polegają na przypominającym kompulsje powtarzaniu pewnych czynności, związku wystąpienia tych zachowań z frustracją, a także na ustępowaniu objawów po zastosowaniu tych samych leków psychotropowych. Niedopuszczanie do takiego zachowania również u psów powoduje wzrost napięcia, niepokoju i jeszcze bardziej zwiększa potrzebę wykonywania tej czynności.

Tak jak u ludzi, obserwuje się genetyczne predyspozycje do wystąpienia zaburzenia kompulsyjnego. W odniesieniu do zwierząt większość specjalistów nie używa jednak terminu „obsesje”, ponieważ nie możemy zbadać ich występowania.

Zaburzenia psów z kojca

Zaburzenia zachowania obserwowane w ogrodach zoologicznych czy w chowie przemysłowym mają z pewnością związek z faktem, że w takich warunkach zwierzęta nie mogą przejawiać wielu normalnych dla gatunku zachowań, są skazane na środowisko ubogie w bodźce i na bezczynność. Te czynniki mogą wpływać na występowanie stereotypii także u psów, np. jeśli są one trzymane wyłącznie w kojcach.

Wielu specjalistów dopatruje się źródła zachowań kompulsyjnych w sposobach radzenia sobie zwierzęcia z pobudzeniem i frustracją czy lękiem. Jeżeli przeżywając te nieprzyjemne emocje, odkryje ono, że wykonywanie pewnych czynności rozładowuje napięcie i przynosi mu ulgę, uczy się je powtarzać.

niegrzeczny pies
fot. shutterstock

Z czasem coraz więcej bodźców wywołuje takie zachowania. Gdy przeszkadzają psu w normalnym funkcjonowaniu i w kontaktach społecznych, można mówić o zaburzeniu. Zdarza się, że zwierzę spędza kilka do kilkunastu godzin w ciągu doby na powtarzaniu określonej sekwencji ruchów (np. kręceniu się za ogonem).

Gdy próbuje się je powstrzymać, np. przytrzymując, zwykle tylko pogarsza się jego samopoczucie. Czasami prowadzi to do rozdrażnienia, tak że pies może atakować osobę przytrzymującą go, a kiedy zostanie uwolniony – ze zdwojoną siłą rzuca się na ogon.

Podobnie w wypadku, gdy kompulsyjnie wylizuje łapę, założenie mu kołnierza nie tylko nie rozwiąże problemu, ale może spowodować narastanie napięcia. Czasem środki mechaniczne są konieczne, aby umożliwić zagojenie rany, trzeba jednak starać się znaleźć przyczynę i wyeliminować źródło stresu.

A może to zabawa?

W ramce wymieniam przykłady zachowań kompulsyjnych występujących u psów. Jeśli jednak zauważy się u podopiecznego wymienione tam zachowania, nie znaczy to od razu, że cierpi on na zaburzenie kompulsyjne. Istnieje wiele medycznych przyczyn wywołujących podobne objawy. Poza tym gonienie własnego ogona to rozrywka wielu młodych psów i dopóki jest formą zabawy, nie należy szukać dziury w całym.

Chorobliwe zachowania

  • kręcenie się w kółko
  • gonienie ogona
  • nieruchomienie
  • jednostajne podskakiwanie
  • „łapanie much” (nieistniejących)
  • polowanie na cienie lub refleksy świetlne
  • zrytualizowane szczekanie lub skomlenie
  • uporczywe wpatrywanie się w przestrzeń
  • ssanie skóry na boku
  • samookaleczanie się, np. wylizywanie lub wygryzanie łapy, gryzienie ogona
  • lizanie przedmiotów lub innych zwierząt
  • jedzenie niejadalnych rzeczy

Gdy pies zachowuje się dziwnie

W wypadku zachowań kompulsyjnych stosuje się kilka strategii. Po pierwsze, wpływa się na środowisko i tryb życia zwierzęcia. Trzeba sprawić, żeby było ono możliwie bogate i mogło jak najlepiej zaspokoić jego potrzeby.

smutny pies
fot. shutterstock

Psy, często skazane na monotonię wielogodzinnego zamknięcia w domu lub kojcu, potrzebują urozmaicenia. Sposobem wzbogacania psiego życia są „ćwiczenia umysłowe”, a więc różne formy szkolenia (trzeba jednak zwrócić uwagę, aby nie stało się to źródłem dodatkowego stresu).

Co można zrobić?

Zapewnić psu ruch i zajęcia
Chodzić z nim na spacery, na których biega, eksploruje okolicę i bawi się z właścicielem; szkolić go w zakresie posłuszeństwa; uprawiać z nim agility lub tropienie; pozwalać mu na kontakty z innymi psami (jeśli nie powodują silnego stresu); podawać kilka posiłków dziennie – najlepiej nie w misce, tylko w sposób, który wymaga od psa pewnego wysiłku (np. w specjalnej kuli, z której karma wysypuje się przez małą dziurkę w miarę toczenia; rozsypywać suchą karmę na trawie; ukrywać ją w różnych miejscach w mieszkaniu); dać mu zajęcie – np. pudełka kartonowe powkładane jedno w drugie, a w środku ukryty pachnący smakołyk.

Wyeliminować jak najwięcej źródeł stresu
Ograniczyć stresujące bodźce, takie jak hałas, emocjonalne reakcje opiekunów, konflikty z innymi zwierzętami w domu itd.; zapewnić psu regularny tryb życia, przewidywalny plan dnia; umożliwić mu zrytualizowane, a dzięki temu przewidywalne i uspokajające kontakty z opiekunami.

Opracować terapię behawioralną zawierającą poniższe elementy
Odwrażliwianie na bodźce i sytuacje mogące wywoływać zachowania kompulsyjne (np. widok innych psów czy miski z karmą, wejście gości). Psa uczy się niereagowania w takich sytuacjach pobudzeniem, lecz bycia spokojnym i rozluźnionym. Odwrażliwianie to metoda małych kroków, polegająca na stopniowym utrudnianiu ćwiczenia tak, aby nie doprowadzać do pobudzenia, frustracji czy lęku.

Warunkowanie spokojnego zachowania w kontaktach z właścicielami. Chodzi o to, by pies nie pobudzał się nadmiernie w czasie powitania, zabawy czy pieszczot. Musi dostawać jasne sygnały, kiedy zacznie się kontakt z opiekunem i kiedy się skończy, dzięki czemu będzie się mniej frustrował.

Przeciwwarunkowanie – zastąpienie niedającego się zaakceptować zachowania kompulsyjnego innym, niezakłócającym funkcjonowania zwierzęcia ani pozostałych domowników.

Terapię zaburzeń kompulsyjnych należy rozpocząć jak najwcześniej, bo im dłużej trwają, tym trudniej jest uzyskać poprawę. Często wskazane jest stosowanie leków psychotropowych, choć one same – bez wprowadzenia zmian w trybie życia psa, jego otoczeniu i bez terapii behawioralnej – raczej nie rozwiążą problemu.

Autor: Joanna Iracka
5 na 5 na podstawie 1 głosów
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *