Wielkie targi przyjaciół zwierząt - Psy.pl - mamy nosa!

Wielkie targi przyjaciół zwierząt

Przez trzy dni (8-10 września) w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie trwały targi zoologiczne Zoomarket 2006. Organizatorzy szacują, że w tym roku odwiedziło je więcej osób niż w latach ubiegłych. Dotychczasowy rekord padł w 2005 roku - ponad 23 tys. widzów.

Co sprawia że Zoomarket cieszy się taką popularnością? Na pewno imponująca liczba stoisk i wystawców, ale także pokazy oraz wystawy dla publiczności. W tym roku odbyły się m.in. wielka wystawa akwarystyczna AQUAEL, wystawy ptaków egzotycznych, kotów rasowych, myszy i świnek morskich.

Można było też zobaczyć węże, jaszczurki, gołębie i wiele innych zwierząt, a także uzyskać porady specjalistów – szkoleniowca, żywieniowca, kynologa czy hodowcy. Na stoisku miesięcznika „Mój Pies” dyżurowali lekarze weterynarii z kliniki Multi-wet. W tym roku na targach pojawiły się też stowarzyszenia walczące o prawa zwierząt.

Retrievery z ideą
Przy okazji targów Zoomarket zorganizowano pierwszy wszechświatowy zjazd retrieverów. Jak żartują organizatorzy, miał on być odpowiedzią stolicy na europejski krakowski marsz jamników.
Oprócz wspólnej zabawy najważniejsza w spotkaniu retrieverowych szaleńców była chęć niesienia pomocy psom ze schroniska na Paluchu. Coraz częściej do schroniska trafiają psy z amatorskich hodowli. – Są wśród nich zarówno psy ras wychodzących z mody, jak i wyeksploatowane suki hodowlane – tłumaczyła prowadząca zjazd dziennikarka „Kuriera Warszawskiego” Anna Frankowska.
Przyznano dwie nagrody. Jedną ufundował prezydent Warszawy dla najbardziej utytułowanego retievera stolicy – otrzymał ją golden retriever Doroty Eysymontt o imieniu Funt Gordius. – Jest czempionem Polski, Rosji, Łotwy, na ukończeniu ma czempionat Litwy, Niemiec i wiele innych – wymieniała niemal bez końca właścicielka psa. Drugą nagrodę, przyznawaną przez Głównego Lekarza Weterynarii RP, przyznano Elżbiecie Góreckiej za hodowlę jedynego w
Warszawie i jednego z dwu w Polsce – curly coated retrievera.

Pełnosprawne agility
Pod Pałącem Kultury Fundacja Pomocy Osobom Niepełnosprawnym „Przyjaciel” po raz drugi zorganizowała w Polsce pokazy agility z udziałem psów i osób niepełnosprawnych, czyli tzw. paragility. Uczestnikami byli pensjonariusze Środowiskowego Domu Pomocy Społecznej z Konstancina Jeziorny oraz psy Lupo, Spajk, Pola, Lucek, Benio, Czesiek i Mono. Choć na świecie paragility uprawia się od wielu lat i są nawet organizowane mistrzostwa świata, to w Polsce ta dyscyplina dopiero raczkuje. Zasady zawodów są identyczne jak w tradycyjnym agility, ale radość z pokonania bezbłędnie toru jest tu dużo większa, bo przecież niepełnosprawni uczestnicy muszą oprócz przeszkód pokonać także swoją słabość. (Konrad Piskała)

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *