Winni braku działania - Psy.pl - mamy nosa!

Winni braku działania

Czy gmina ponosi odpowiedzialność za szkody wyrządzone przez bezpańskie zwierzęta?

Wydawałoby się, że na podstawie artykułu 11 ustawy o ochronie zwierząt – mówiącego, iż zapewnianie opieki bezdomnym zwierzętom oraz ich wyłapywanie należy do zadań własnych gmin – można się pokusić o stwierdzenie, że gminy są „posiadaczami” bezdomnych zwierząt przebywających na ich terenie.

A przy takim założeniu – zgodnie z treścią kodeksu cywilnego (art. 431 § 1) – kto zwierzę chowa albo się nim posługuje, zobowiązany jest do naprawienia wyrządzonej przez nie szkody niezależnie od tego, czy było pod jego nadzorem – sprawa wydawałaby się prosta: gdy bezpański pies wyrządzi nam szkodę, pewni zwycięstwa możemy występować do samorządu o odszkodowanie. Niestety, taka interpretacja art. 11 byłaby zbyt daleko idąca. Gminy nie można uznać za „chowającego lub posługującego się” bezdomnymi zwierzętami. Cóż więc robić, gdy np. nasz pies zostanie pogryziony przez psa włóczęgę? Czy jesteśmy bezbronni?

Na szczęście – niezupełnie. Pozostaje ogólna zasada odpowiedzialności za czyny niedozwolone (art. 415 kodeksu cywilnego): Kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia. Warunkiem koniecznym poniesienia odpowiedzialności przez gminę będzie istnienie winy. Samorząd może być winny szkody np. z powodu braku odpowiednich regulacji prawnych i działań powodujących nadmierne nagromadzenie się bezdomnych zwierząt, brak reakcji służb (straży miejskiej) na sygnały o błąkających się agresywnych psach itp. Trzeba jednak pamiętać, że art. 6 kodeksu cywilnego mówi, iż ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne – a więc na nas.

Pozostaje jeszcze kwestia podstawowa: jakiego psa możemy uznać za bezdomnego? Błąkający się pies mógł się przecież zgubić właścicielowi lub być pod opieką osoby, która nie jest jego formalnym właścicielem, ale może zostać uznana za chowającą zwierzę. Wyrok w takiej sprawie wydał Sąd Okręgowy w Zamościu, zasądzając odszkodowanie od osoby, która pozwoliła na zadomowienie się na jej posesji bezdomnych psów, mimo że nie była ich właścicielem. Psy traktowały nieogrodzoną posesję jako swoje terytorium i jeden z nich ugryzł przejeżdżającą na rowerze dziewczynkę.

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *