Z kotem na barkach - Psy.pl

Z kotem na barkach

Koty to fascynujące zwierzęta. Mam wrażenie, ze pod względemn psychiki są nam bliższe niż psy - twierdzi Maciej Kozłowski

Kiedy Maciej Kozłowski, znany z serialu „Ekstradycja” i filmu „Ogniem i mieczem”, przebywa na na planie filmowym – obecnie gra Smerda w „Starej baśni” Jerzego Hoffmana – Bibasem opiekuje się jego mama. Prócz mieszkania aktora, to jedyne miejsce na świecie, jakie ten czteroletni kot toleruje.
Bibas w ogóle nie jest ciekawy świata. Być może jest to spowodowane jego złymi wspomnieniami. Maciej Kozłowski znalazł go na śmietniku. Przeżył tam jako jedyny z całego miotu.
– Miał około dwóch tygodni. Widać było, że dopiero otworzył oczka – wspomina aktor. – Zabrałem go do siebie, odchuchałem, przez dłuższy czas karmiłem go mlekiem z butelki przez smoczek.
Mimo to nie obyło się bez pomocy weterynarza, gdyż Bibas ciężko zachorował. Lekarz stwierdził zaczopowanie przewodów moczowych. Uratował go w ostatniej chwili, robiąc dializę nerek pod narkozą. Choroba sprawiła, że Bibas musi teraz przestrzegać diety. Odżywia się tylko suchą karmą i wodą. Bardzo rzadko jego pan daje mu kawałek surowego mięsa wołowego.

Kocie dzień dobry
Maciej Kozłowski przyznaje, że bardziej kocha zwierzęta niż ludzi. – Jeśli zwierzęciu uratuje się życie, ono to wie, czuje i potrafi być wdzięczne. Wszystkie zwierzęta, z którymi żyjemy w zgodzie, kochają nas takimi, jakimi jesteśmy. Dla nich nie jest ważne, czy ktoś jest piękny, czy brzydki, ogolony czy nie, garbaty czy kulawy. Pięknie potrafią odwzajemniać miłość, jaką się je obdarza.
Swoje uczucie Bibas okazuje najbardziej, gdy wita swojego pana. Mruczy, ociera się o nogi, pozwala brać się na ręce (czego koty na ogół nie lubią), w końcu kładzie się na plecach, domagając się drapania po brzuchu.
Kiedy aktor wiąże buty w przedpokoju, kot wskakuje mu na barki. W ten sposób daje odczuć swojemu panu, żeby nie wychodził, gdyż on bardzo tego nie lubi.
Kot nie przychodzi do aktora na noc do łóżka. – To specjalność kotek – twierdzi Maciej Kozłowski, który miał już wiele tych stworzeń. – Za to rano, kiedy czasem trochę dłużej pośpię, przychodzi powiedzieć mi „dzień dobry”. Budzi mnie i daje do zrozumienia, że jego miska jest pusta.

Najlepsze miejsce na poród
Bibas, tak jak większość kotów, ściśle przestrzega harmonogramu dnia. Zasypia zawsze o tych samych porach i w tych samych miejscach. Tak samo jest z budzeniem się i jedzeniem posiłków.
Jedną z jego ulubionych rozrywek jest picie wody prosto z kranu. Sam odkręca sobie łapką jeden z kurków, dobrze wiedząc, że poleci z niego zimna woda. Bibas nie przepada natomiast za widokiem dużej ilości wody. Kiedy jego pan kąpie się, kot siada na skraju wanny i… próbuje go ratować, wyciągając w jego stronę łapkę i żałośnie miaucząc.
Jak większość chowanych w domu kotów Bibas uwielbia zabawę w aportowanie. Wystarczy rzucić mu sztuczną myszkę, czy ugniecioną z papieru kulkę, a już za nią pędzi, by po chwili położyć ją u stóp pana i domagać się następnego rzutu. Ta zabawa może trwać bez końca.
Maciej Kozłowski podziela pogląd, że koty pod względem psychiki są bliższe ludziom niż np. psy. Kiedyś jedna z jego kotek położyła mu się w nocy na piersiach, by korzystając z jego ciepła wydać na świat potomstwo.
– Na początku byłem przerażony, ale w końcu zrozumiałem, jak wielkim zaufaniem mnie obdarzyła.

Miłośnik teatru
Z innym niesamowitym kotem aktor miał do czynienia, kiedy pracował w Teatrze Nowym w Poznaniu.
– To był kot-miłośnik teatru. Miał swoje ulubione przedstawienia, które potrafił oglądać po kilkanaście razy od początku do końca. Czuliśmy jego obecność, jego wzrok. Raz nawet zagrał w spektaklu. Niespodziewanie przeszedł przez scenę z podniesionym ogonem. Usiadł po drugiej stronie, jakby chciał sprawdzić, czy stamtąd przypadkiem lepiej nas nie widać.

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *