Z psa szkoleniowiec - Psy.pl

Z psa szkoleniowiec

Pies by się uśmiał

rys. Grzegorz Bąkowski

Ratownik– Czy wiesz, że mój pies uratował mi życie?
– W jaki sposób?
– Gdy leżałem w szpitalu, nie dopuścił do łóżka żadnego lekarza.

Szkolenie właściciela
Spotykają się dwa psy i jeden mówi do drugiego:
– Wiesz, tak wytresowałem mojego pana, że jak mu podaję łapę, to on mi daje swoją.

Nomen omen
Rozmawiają dwa psy.
– Nazywam się Arko ze Śląskiego Parku. A ty?
– Burek Złaź z Łóżka.

Obiad na hau, hau
– Chciałem wychować Azora, by szczekał, gdy chce jeść. Pokazywałem mu to już ze sto razy… – skarży się znajomemu właściciel spaniela.
– I co? Szczeka, gdy jest głodny?
– Nie je, dopóki ja nie zaszczekam…

Nie mój
Mężczyznę wchodzącego do hotelu obskakuje mały piesek.
– Pana pies gryzie? – pyta portiera.
– Nie, mój pies nie gryzie – słyszy w odpowiedzi, więc pochyla się nad zwierzakiem, wyciąga rękę i w tym momencie psiak zatapia w jego dłoni swoje ząbki.
– Przecież pan mówił, że pana pies nie gryzie! – krzyczy mężczyzna.
– To nie jest mój pies…
Zmotoryzowany
– Nasz pies jest coraz bardziej leniwy – mówi Tomek.
– Dlaczego tak sądzisz? – pyta Anka.
– Wcześniej, gdy chciał wyjść na spacer, przynosił smycz. Teraz podaje kluczyki do samochodu…

Jamniki górą
Dwaj właściciele psów wybrali się na spacer
ze swoimi pupilami: jamnikiem i dobermanem. W pewnej chwili jamnik powalił dobermana jednym ruchem łapy. Zaskoczony właściciel dobermana pyta:
– Sprzeda mi go pan za sto tysięcy złotych?
– Sto tysięcy, proszę pana, to ja dałem za operację plastyczną tego małego krokodyla…

Do baru wchodzi mężczyzna.
– Przepraszam… Czyj był ten groźny brytan przed barem?
– Mój! – odpowiada jeden z gości. – Ale chwila… co to znaczy: był?
– Mój jamnik go zabił…
– Co za bzdury! Jamnik zabił mojego wielkiego brytana? Jak?
– W gardle mu stanął…

Rozmawia dwóch policjantów:
– Co to za pies?
– Jamnik.
– Myślałem, że przyprowadzisz psa
policyjnego…
– On jest tajniakiem!

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *