Z uśmiechem w zaprzęgu – samojed

Samojed jest jedną z czterech uznanych ras zaprzęgowych. Należy do grupy szpiców syberyjskich. Nazywany "uśmiechniętym psem", spośród wszystkich ras północnych jest najbardziej przywiązany do człowieka.

Rasa została wyhodowana przez lud Nieńców zwanych także Samojedami, zamieszkujących tereny na zachód od Uralu oraz pomiędzy Obem a Jenisejem. Już 35 tysięcy lat temu wiele prymitywnych plemion koczowniczych wykorzystywało psy w typie szpiców do pomocy przy wypasie reniferów. Brały także udział w polowaniach, pilnowały dobytku, ciągnęły sanie i towarzyszyły dzieciom w zabawach. Dzięki tak bliskiemu związkowi z ludźmi, a nawet wspólnemu mieszkaniu w przenośnym namiocie zwanym „choom” samojed stał się zwierzęciem niezwykle przyjaznym i oddanym. Jest rasą pierwotną, a selekcja hodowlana odbywała się bez domieszek obcej krwi. Podobno współczesne czworonogi wywodzą się w prostej linii od psów towarzyszących Samojedom podczas ich wędrówek. Pierwsi europejscy badacze, którzy dotarli na Syberię opisywali długowłose czarne lub białe szpice. Pewien poszukiwacz przygód napisał w 1779 r., że Samojedzi nie tylko używali swoich psów do ciągnięcia sań, ale również nosili ubrania z ich skór, a w czasach niedostatku wykorzystywali jako źródło pożywienia.

Podarunek dla królowej
Po raz pierwszy zainteresowano się samojedami w okresie wielkich wypraw polarnych na przełomie XIX i XX w. Norweski badacz Nansen podczas wyprawy na Biegun Północny w 1894 r. zabrał ze sobą białe i biało-czarne psy. Wyodrębnił dwa typy tych czworonogów, różniące się od siebie umaszczeniem: czysto białe – typ koczowniczy używany do pracy w zaprzęgu i do polowań oraz białe z brązowymi lub czarnymi znaczeniami, spełniające funkcję psów pasterskich. Inny podróżnik Fredrick Jackson – badacz Ziemi Franciszka Józefa, po zakończeniu ekspedycji zabrał do Wielkiej Brytanii większość uczestniczących w niej zwierząt. W 1899 r. podarował jednego psa królowej Aleksandrze, dzięki czemu zainteresowano się nimi w kręgach dworskich. Kilka egzemplarzy trafiło do rąk polarnika Ernesta Kilburn-Scotta i jego żony, których uważa się za twórców europejskiej linii hodowlanej. W ich posiadaniu był już brązowy pies z Rosji o imieniu Sabarka. Sprowadzona wkrótce biała Whitney Pechora skojarzona z Sabarką urodziła córkę Nevę. Suka ta znalazła się w hodowli Lady Stiwell. Przywieziony przez nią później śnieżnobiały pies Musti wraz z Whitney Pechorą zapoczątkował w 1901 r. hodowlę białych samojedów. Ze skojarzenia Nevy i Mustiego urodził się bardzo ważny dla rozwoju rasy ch. Olaf Ouss. W Ameryce pierwszą hodowczynią była księżniczka de Montyglon, która otrzymała w darze od rosyjskiego księcia Mikołaja cztery psy. Był wśród nich doskonały Moustan. Wraz ze słynną suczką – zdobywczynią bieguna dał początek amerykańskiej linii hodowlanej. W 1911 r. samojed Etah poprowadził zaprzęg Amundsena na pierwszą wyprawę na Antarktydę. Rasa zadomowiła się również w Australii, gdzie została przywieziona po drugiej próbie zdobycia przez Scotta Bieguna Południowego. Pierwsze samojedy pokazano na wystawie w Leeds w 1893 r. W 1909 r. zaczęła obowiązywać nazwa samojed – wcześniej używano określenia samojedzki pies zaprzęgowy. W tym samym roku utworzono klub i uznano wzorzec opracowany przez Jacksona i małżeństwo Kilburn-Scottów.

Bez przymusu
Samojed ma miłe i radosne usposobienie. Jego wygląd w pełni odpowiada charakterowi, nie bez powodu nazywa się go „uśmiechniętym psem”. Ma lekko uniesione wargi w kącikach, co wraz z czarnym pigmentem i osadzeniem oczu daje charakterystyczny tylko dla niego wyraz pyska. To ceniony pies do towarzystwa. W porównaniu z innymi szpicami północnymi jest bardziej przymilny i zapatrzony w człowieka. Bardzo łagodny, cierpliwy i przyjacielski jest doskonałym towarzyszem dla dzieci. Chętnie bierze udział w życiu rodziny. Bywa indywidualistą. Pomimo dużego przywiązania do opiekuna wymaga także trochę prywatności. Potrzebuje łagodnego i sprawiedliwego traktowania. Niesłusznie skarcony potrafi się obrazić. Nie toleruje przymusu. Obcując z nim nie próbujmy złamać jego charakteru stosując same zakazy. Spowoduje to, że stanie się złośliwy i nieposłuszny. Nie ma skłonności do włóczęgostwa, ale czasami bierze w nim górę instynkt myśliwego. Musimy o tym pamiętać wybierając się z naszym ulubieńcem na łono natury.

„Duch sportowca”
Samojed potrafi żyć w zgodzie z innymi zwierzętami, jeśli nie próbują nad nim dominować. Trudno też sprowokować go do agresywnego zachowania. Można go szkolić w zakresie ogólnego posłuszeństwa, ale wymaga to dużo cierpliwości, stanowczości i konsekwencji. Ćwiczenia muszą trwać niezbyt długo i powinny być urozmaicone, aby pies nie poczuł się znudzony i zniechęcony. Samojed jest dosyć hałaśliwy. Suczki są bardziej „gadatliwe”, ale także uleglejsze. Samiec rzadko okazuje uczucia, co nie oznacza, że w mniejszym stopniu przywiązuje się do właściciela. Jest stanowczy, zdecydowany i trudniej go sobie podporządkować. Samojed nie wymaga tak intensywnych treningów jak przedstawiciele innych ras zaprzęgowych. Nie wybiegany nie zniszczy nam mieszkania. Jako jedyny dobrze przystosowuje się do życia w mieście. Jednak i w nim drzemie „duch sportowca”. Nie lubi bezczynności i chętnie towarzyszy właścicielowi w dalekich wędrówkach. Jest długodystansowcem. Nie jest tak szybki jak husky, ale pracę w zaprzęgu traktuje bardzo poważnie. Jest wytrzymały, dobrze znosi niedogodności długich tras i chce dojść do celu za wszelką cenę. Charakterystyczne jest to, że robi to wyłącznie dla potrzeby uszczęśliwienia człowieka.

Łatwy do utrzymania
Prawidłowa sierść samojeda jest szorstka i prosta z gęstym podszerstkiem. Zapewnia maksymalną ochronę przed wiatrem i mrozem, a także przed palącym słońcem. Wymaga niewielkich zabiegów kosmetycznych. Należy ją intensywnie szczotkować, szczególnie wiosną i latem. Jeśli nie usuniemy całego liniejącego podszerstka, może się on sfilcować powodując choroby skóry, często trudne do wyleczenia. Ciekawostką jest, że wyczesany włos daje się uprząść w elegancką wełnę. Wbrew pozorom biała szata jest łatwa do utrzymania. Błoto i wszelkie zanieczyszczenia po wyschnięciu wystarczy wyczesać. Samojed jest psem niezwykle efektownym. Uosabia najlepsze psie cechy, które mogły powstać jedynie podczas setek lat wspólnej walki o przetrwanie w warunkach surowej przyrody. Coraz większe zainteresowanie, którym się cieszy słusznie mu się należy.
Poznajmy się

Wygląd ogólny: pies średniej wielkości, silny, zwinny, wytrwały i pewny siebie. Format sylwetki zbliżony do kwadratu. Charakterystyczny „uśmiech samojeda” powstaje dzięki kształtowi i osadzeniu oczu oraz lekko uniesionym do góry kącikom warg.
Wzrost: idealny dla psa 57 cm, dla suki 53 cm. Tolerancja 3 cm w górę lub w dół.
Szata: włos bardzo bujny, sprężysty, gruby i prosty. Podszerstek krótki i miękki. Na głowie i przedniej stronie kończyn włosy krótkie. Na szyi i łopatkach tworzą charakterystyczną grzywę, szczególnie wyraźną u samców. Na tylnej części uda obfite portki, ogon bardzo bogato owłosiony.
Maść: czysto biała, kremowa lub biała z niewielkimi biszkoptowymi znaczeniami.
Głowa: mocna i klinowata, czaszka oglądana z przodu i z boku lekko wysklepiona, najszersza między uszami. Stop zauważalny, ale niezbyt mocno zaznaczony. Kufa silna i głęboka, zwęża się stopniowo w kierunku nosa. Nos dobrze rozwinięty, preferowany czarny, blednie w określonych porach roku. Wargi dobrze przylegające, czarne. Zgryz nożycowy.
Oczy: ciemnobrązowe, szeroko rozstawione, głęboko i nieco ukośnie osadzone, w kształcie migdałów.
Uszy: wysoko osadzone, stojące, trójkątne, raczej małe o lekko zaokrąglonych końcach, ruchliwe.
Tułów: raczej nieco dłuższy niż wysoki, zwarty. Kłąb dobrze rozwinięty, grzbiet średniej długości, dobrze umięśniony, prosty. Klatka piersiowa szeroka, głęboka i długa, żebra dobrze wysklepione. Lędźwie krótkie, bardzo mocne. Zad pełny, silny i muskularny, lekko opadający. Brzuch słabo podciągnięty.
Kończyny przednie: muskularne, proste, o silnych kościach. Łopatki długie, skośnie ustawione i przylegające. Staw nadgarstkowy silny, ale giętki. Śródręcze ustawione lekko skośnie. Stopy owalne, długie, wysklepione, niezbyt zwarte palce.
Kończyny tylne: oglądane od tyłu proste i równoległe. Udo średniej długości, bardzo szerokie, muskularne. Kolano dobrze kątowane. Staw skokowy dość głęboko osadzony i dobrze kątowany. Śródstopie silne, krótkie i proste. Stopy jak u kończyn przednich.
Ogon: wysoko osadzony, bogato owłosiony. W ruchu noszony od nasady nad plecami lub zagięty na bok. W spoczynku opuszczony, sięga stawu skokowego.
Samojed w Polsce…

Pierwszy pojawił się w latach 70. Nazywał się Marszałek Tito i mieszkał w ambasadzie Kanady. W 1986 r. Tomasz Spaltenstein sprowadził z Danii sukę Kaissas PRINCES DANICA, która niestety żyła bardzo krótko i nie pozostawiła po sobie potomstwa. Hodowlę samojedów rozpoczęła Beata Sarlej sprowadzając w 1989 r. parę psów z Danii. Były to: suka Sajan ESKIMO TASJA i pies Sajan ITANAN VARRO. W 1990 r. po tej parze urodził się pierwszy miot w hodowli „Albus”. Od tego czasu sprowadzono egzemplarze mające w rodowodach cenne linie fińskie, włoskie, duńskie, angielskie i amerykańskie. Kilka suk przyjechało z Czech oraz po jednej z Peru i Meksyku. Z Finlandii sprowadzono psa intch. Paarga JOENHALTIA, który nieco unowocześnił typ. Poziom wystawowy naszych samojedów jest coraz wyższy. Pierwszym psem z tytułem interchampiona jest suka AK-ENE BOKAM Chatanga, po niej tytuł ten uzyskały Sajan ITANAN VARRO i Paarga JOENHALTIA.
w szkole….

Niemożliwe jest prawidłowe wychowanie, jeśli nie zapewnimy psu dużej ilości ruchu na świeżym powietrzu. Jeśli zamierzamy w przyszłości zająć się sportem zaprzęgowym, wykluczone jest używanie kolczatek i łańcuszków zaciskowych. Ponadto jakiekolwiek nauczenie psa dyscypliny zawsze w mniejszym lub większym stopni ogranicza jego predyspozycje do ciągnięcia. Zazwyczaj z trudnością przychodzi właścicielom samojedów kontrolowanie ich zachowania w obecności innych czworonogów. Pewnym rozwiązaniem będzie zapisanie podopiecznego do przedszkola dla psów. Największym (i często jedynym) problemem właścicieli samojedów dotyczy braku posłuszeństwa bez smyczy. Dlatego naukę przychodzenia do nogi należy rozpocząć jak najwcześniej. Wszystkich innych elementów szkolenia samojed uczy się bardzo szybko i chętnie.
i u lekarza

Samojed może mieć skłonności do:
– przepukliny pępkowej,
– kłopotów z drożnością przewodów nosowo-łzowych,
– wilczego pazura,
– drożdżakowego zapalenia przewodu słuchowego
Lek. wet. Artur Dobrzyński

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *