Jak zadbać o psie łapy zimą?

Psie łapy trzeba często oglądać. Nie wolno lekceważyć jakiejkolwiek bolesności palców, zmian w wyglądzie poduszek czy pazurów” – zwraca uwagę Dorota Sumińska, znana lekarz weterynarii, autorka wielu książek o psach, a przede wszystkim opiekunka kilkunastu czworonogów.

A trzeba wiedzieć, że przez lata przez jej dom przewinęło się pewnie kilkadziesiąt psów, jeśli nie więcej. Ta uwaga doktor Sumińskiej nabiera szczególnego znaczenia zimą. Bo wtedy psie łapy są narażone nie tylko na mróz, kontakt ze zeskorupiałym śniegiem, który może ranić równie mocno jak rozbite szkło (wyobraźmy sobie, że chodzimy po nim bosą stopą, a nie jesteśmy fakirem), ale także z powszechnie stosowaną na drogach i chodnikach chemią. Co więc robić, by nasz pupil przeszedł zimę zdrową łapą?

Temperatura

Powszechne centralne ogrzewanie powoduje, że zarówno my, jak i nasi podopieczni jesteśmy narażeni na skoki temperatur szkodliwe dla naszego zdrowia. Zadbajmy o to, by w domu nie było jak w saunie – pamiętajmy, że pies poci się między palcami, jeśli potem wyjdzie na mróz – odmrożenie gotowe.

Skręćmy więc kaloryfery, nie układajmy przy nich psiego legowiska, regularnie wietrzmy mieszkanie i dbajmy o nawilżanie powietrza (za pomocą profesjonalnych nawilżaczy lub ceramicznych powieszonych na kaloryferach). To wszystko pomoże nie tylko pupilowi, ale i nam.

Psie łapy na śniegu
fot. Shutterstock

Higiena

Przede wszystkim zadbajmy o to, by po każdym spacerze umyć psie łapy – zatroszczymy się w ten sposób nie tylko o nie, ale i o własne podłogi i dywany. Można to zrobić zwyczajnie letnią wodą albo taką z dodatkiem delikatnego szamponu dla psów, najlepiej zawierającego chlorheksydynę, która działa odkażająco (to środek stosowany też w stomatologii do płukania jamy ustnej w stanach zapalnych).

Małego psa możemy wziąć pod pachę i umyć mu łapy nad umywalką, duży będzie grzecznie czekał w przedpokoju, aż przyniesiemy miskę z wodą, jeśli nauczyliśmy go tego już w szczenięctwie. Jeśli zaś nie, wprowadźmy takie szkolenie, a zanim przyniesie efekty, przywiążmy smycz np. do klamki. Po myciu nie zapominajmy o dokładnym osuszeniu łap. Przy czym pamiętajmy, że o ile zimą łapy trzeba myć, to raczej unikamy kąpieli (chyba że zwierzak wytarzał się w czymś cuchnącym), by chronić warstwę lipidową skóry.

Pielęgnacja

Nim spadnie wielki śnieg usuńmy psu włosy z przestrzeni międzypalcowych. Dlaczego? Unikniemy w ten sposób tworzenia się tam grudek zbitego śniegu i lodu, których skutkiem mogą być otarcia, rany lub odmrożenia. Włosy wycinamy specjalnymi nożyczkami z zaokrąglonymi końcówkami, by nie uszkodzić łapy, lub maszynką groomerską.

Jeśli nie czujemy się na siłach, by zrobić to samemu, odwiedźmy z naszym podopiecznym groomera (psiego fryzjera). Gdy jednak zdarzy się, że mimo wszystko lodowe kulki pojawią się między palcami psa, nie wyrywajmy ich na siłę. Najlepiej zanurzmy łapę na chwilę w letniej wodzie (nie ciepłej ani tym bardziej gorącej).

Pies podaje pani łapkę

Smarowanie

Opuszki łap psów są z jednej strony samoodnawialne, bo w miarę ścierania się zewnętrznej gąbczastej warstwy powstaje nowa, ale z drugiej strony są też wrażliwe i nieodporne na środki chemiczne stosowane przez człowieka. Dlatego skoro sypiemy na drogi sól, musimy też zadbać o to, by nie szkodziła ona naszym pupilom. Trzeba więc smarować psom opuszki łap odpowiednimi preparatami o działaniu ochronnym (przed spacerem) i nawilżającym (po ostatnim spacerze).

Ważne, by robić to codziennie, jeśli zrobimy to raz na tydzień, nie odniesie to oczekiwanego skutku. Dostępne na rynku preparaty zawierają różne składniki. O czym warto wiedzieć?

  • Lanolina, propolis – to naturalne woski pochodzenia zwierzęcego, które najlepiej nadają się do pielęgnacji opuszków pupila.
  • Parafina – tworzy na skórze tłustą warstwę, ale nie odżywia i nie nawilża. Do zastosowania przed wyjściem na spacer jako warstwa ochronna, ale pies może się na niej ślizgać.
  • Wazelina – ma właściwości nawilżające, szybko się wchłania. Nie wolno jej stosować przed wyjściem na spacer, bo może spowodować odmrożenia. Natomiast w preparatach z dodatkiem witaminy A doskonale nadaje się do smarowania opuszków wieczorem, po ostatnim spacerze. Dzięki temu opuszki łatwiej będą się regenerowały.

Psie łapy – rany i skaleczenia

Jeśli nawet nie sam zmrożony śnieg, to ukryte pod nim śmieci, w tym szkło, mogą zranić łapy naszego pupila. Przy czym im cięższy pies, tym łatwiej o skaleczenie. Prędzej przytrafi się ono nowofundlandowi niż yorkshire terierowi. Na szczęście poduszki na psich palcach szybko się goją. I choć są mocno ukrwione, to nie ma tam dużych naczyń krwionośnych, których naruszenie byłoby groźne. Silne krwawienie powoduje za to usunięcie ewentualnych zanieczyszczeń.

Jeśli zwierzak skaleczy się w łapę, należy dokładnie obejrzeć miejsce zranienia, umyć łapę, założyć opatrunek, a na czas spacerów owijać go folią lub zakładać psu buty (nawet jeśli uważamy to za ekstrawagancję, to w takich okolicznościach mogą się sprawdzić). Jeśli uszkodzenie jest poważne, poprośmy o pomoc weterynarza.

Autor: Magdalena Ciszewska