Zakaz usypiania

W piątkowej „GW” przeczytać można było, że policjanci skarżą się, iż policyjnego psa sprzedaje się w ramach przetargu „jak starą nysę”, a jeśli nie znajdzie nabywcy, usypia się go. Według gazety „prawo pierwokupu” psa mają przewodnicy (opiekunowie), często jednak nie stać ich na jego żywienie i opiekę lekarską. „Jak ich nie wykupimy, trafiają do obcych i tam zdychają z tęsknoty” – mówili na łamach „GW” opiekunowie zwierząt. W policji obecnie służy ok. 1600 psów.