Dobra zabawa nie dla każdego. Jak zaoszczędzić psu stresu w noc sylwestrową?


Ludzie się bawią, a zwierzęta stresują. Ludzie chcą, by trwała wiecznie, a zwierzęta, by szybko minęła. Jak zaoszczędzić psu stresu w noc sylwestrową?

Wielkimi krokami zbliża się Nowy Rok, a więc… Sylwester! Czas największych imprez w roku, świetnej zabawy, tańców i czasu z bliskimi. Z reguły kojarzy nam się bardzo pozytywnie, mimo kolejnego mijającego roku. Czy dla wszystkich jest to czas radości i pozytywnych wrażeń? Nie zawsze. Szczególnie dla zwierząt nie jest to najszczęśliwszy okres. Czy wiesz, jak zaoszczędzić psu stresu w noc sylwestrową?

Jak zmniejszyć stres u zwierzęcia, kiedy zostajemy z nim w domu?

Kiedy jesteśmy w domu podczas Sylwestra, pozwólmy psu na znalezienie sobie własnego miejsca. Nie narzucajmy mu danego legowiska, kąta czy innej przestrzeni, w której według nas będzie czuł się najlepiej. Pozostawmy mu wybór, dzięki któremu sam znajdzie dla siebie najbardziej komfortowe miejsce. Pod żadnym pozorem nie zamykajmy psa w jednym pomieszczeniu. To dodatkowo spotęguje jego stres i ograniczy mu możliwość swobodnego przemieszczania się.

Jak zaoszczędzić psu stresu w noc sylwestrową? Możemy zasłonić okna, co pozwoli na wyłączenie bodźców wzrokowych. Dzięki temu zmniejszymy stres związany z widokiem fajerwerków za oknem.

Podczas głośnych wystrzałów starajmy się być blisko psa, żeby czuł naszą obecność. W ten sposób zwiększymy jego poczucie bezpieczeństwa. Nie głaszczmy go jednak przesadnie ani nie „przylepiajmy” się do niego. Może to spowodować przekonanie, że jednak jest się czego bać, skoro okazujemy mu tak nadmierne zainteresowanie i troskę. Nie o to nam przecież chodzi. Szczególnie ważne jest to u młodych psów, które znajdują się w takiej sytuacji po raz pierwszy. Mogą sobie to zapamiętać i kojarzyć sylwestrową noc ze strachem czy lękiem.

Możemy kupić u weterynarza tabletki uspokajające, które lekarz dostosuje do wagi i wieku psa. Mogą one zredukować stres, ale nie możemy liczyć na to, że zniwelują go całkowicie.

Jeśli mieszkamy na osiedlu, na którym sąsiedzi też są właścicielami psów czy innych zwierząt domowych, spróbujmy przekonać ich do rezygnacji z kupna petard w tym roku. Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze można przeznaczyć na zbiórkę na rzecz schronisk. Pomocy w zimowym okresie nigdy nie za wiele, a sympatycy zwierząt na pewno przemyślą sprawę.

Jak zaoszczędzić psu stresu w noc sylwestrową, kiedy wychodzimy?

Jeśli jednak wychodzimy z domu na zabawę sylwestrową, postarajmy się nie zostawiać psa samego w domu. Możemy poprosić sąsiada czy znajomego, żeby przyszedł w godzinach szczytu sylwestrowej zabawy, np. od 23 do 1 w nocy. Najlepiej, żeby była to osoba zaufana nie tylko dla nas, ale również znajoma dla psa. W końcu mamy na celu zwiększyć poczucie bezpieczeństwa, a nie potęgować stres.

Kolejnym rozwiązaniem może być hotel dla psów lub pozostawienie psa na jedną noc u rodziny czy przyjaciół. Również powinny być to miejsca zaufane. Dobrze byłoby, gdyby pies zapoznał się wcześniej z takim miejscem i czuł się w nim dobrze. Nowe zapachy, a tym bardziej obecność innych zwierząt czy obcych osób (np. opiekun w hotelu), niekoniecznie będą pozytywnie wpływać na psychikę i komfort psa.

Oddając psa w czyjeś ręce podczas najbardziej stresującej nocy w roku, zabierzmy jego ulubione zabawki czy kocyk. Zapach to dla psa jeden z podstawowych identyfikatorów, dlatego poczuje się on pewniej na swoim legowisku. Zabawki pozwolą mu odwrócić uwagę i nie skupiać się w stu procentach na zewnętrznych czynnikach stresogennych.

Jakie rozwiązanie jest najlepsze?

Jeśli mamy taką możliwość, to oczywiście najlepiej wywieźć psa w siną dal, gdzie prawdopodobieństwo huków i strzałów petard będzie mniejsze. Nie jest to jednak zawsze rozwiązanie w zasięgu ręki. Chyba że planujemy rodzinny wypad poza miasto.

Jak zaoszczędzić psu stresu w noc sylwestrową? Pamiętajmy, żeby zabrać pupila na ostatnią przechadzkę późnym popołudniem, ale nie za późno. Zazwyczaj pierwsze próby fajerwerków ciekawscy urządzają już w ciągu dnia. Spróbujmy zaoszczędzić psu zbyt wielu głośnych odgłosów podczas wcześniejszego spaceru, który przecież powinien być przyjemny dla niego i dla opiekuna. Pod żadnym pozorem nie spuszczajmy psa ze smyczy. Tego dnia istnieje większe prawdopodobieństwo, że pies w wyniku nagłego huku spłoszy się i ucieknie. Zaplanujmy więc dłuższy spacer, ale wyjątkowo tylko na smyczy. Wybiegany pies na pewno będzie zmęczony i spokojniejszy. Jest zatem szansa, że zaśnie i stres go ominie.

Autor: Daria Piróg