Żyje, ale w schronisku

Przypomnijmy, że decyzja o uśpieniu Nera wywołała szereg protestów miłośników zwierząt. Ostatecznie pies trafił na trzymiesięczną obserwację do poznańskiego schroniska. W wyniku prowadzonego śledztwa okazało się jednak, że to nie Nero spowodował śmierć człowieka. Pies jedynie rozszarpał zwłoki , a mężczyzna zginął od pchnięcia nożem kompana od kieliszka).

Aktualnie Nero przebywa w schronisku w Swarzędzu, dwa razy dziennie wyprowadzany jest na spacery. – Piesek jest super: śliczny, grzeczny, sympatyczny, znakomicie ułożony. Nie wróci na razie do właścicieli, bo niedawno urodziło im się drugie dziecko. Jednak zadeklarowali, że chcą mieć z nim kontakt – mówi Stefania Kozłowska z poznańskiego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.

Znacznie marniejszy los czeka natomiast rottweilera Herosa, który przed 2 tygodniami (też w Poznaniu) zagryzł pozostawioną na podwórku bez opieki pięciomiesięczną dziewczynkę. Pies przez dwa tygodnie był pod obserwacją weterynarzy, którzy dziś podjęli decyzję o uśpieniu psa.(TJ)

Fot. Adam Jastrzębowski