Żywe srebro - Psy.pl - mamy nosa!

Żywe srebro

Polski owczarek podhalański Fajny Smok Baca Catonium został najpiękniejszym psem Międzynarodowej Wystawy Psów Rasowych w Warszawie. Mimo dokuczliwego upału na stadionie warszawskiej Gwardii pojawiło się aż 3 000 psów, 350 ras.

Zwycięstwo w Warszawie to pierwszy tak duży wystawowy sukces dwuletniego puchatego owczarka (do tej pory wygrywał głównie w kategoriach młodzieżowych), na którego w domu woła się po prostu „Miś”. – To prawdziwe żywe srebro, a nie pies. Nad jedzenie przedkłada zabawę. Nieważne, czy w misce jest jogurcik, surowe mięsko czy sucha karma – zabawa ponad wszystko. Chyba że do jego nosa dotrze delikatny zapach pieczonego ciasta. Ale nie byle jakiego, bo Miś ubóstwia keksa. Wtedy nadstawia uszu i… poluje. Trzeba zamykać wszystkie drzwi, bo stara się zdobyć kawałek keksa za wszelką cenę. Właśnie dzień przed wystawą porwał z kuchni spory kawał ciasta. Ale skoro to mu pomaga w zwyciężaniu, to może należy pozwolić – żartuje hodowca Katarzyna Szlachcikowska.

Tegoroczna warszawska wystawa odbyła się w ekstremalnych warunkach pogodowych. Lejący się z nieba żar doskwierał zarówno psom, właścicielom jak i sędziom. Sytuacje ratowały nieco rozstawione beczki z wodą i porozstawiane namioty, które dawały
cień. – Nie było łatwo, ale na szczęście nie mieliśmy żadnych przypadków zasłabnięcia człowieka ani psa – mówi Marek Strzelecki, wiceprzewodniczący oddziału warszawskiego Związku Kynologicznego w Polsce. – Nie odbyło się jednak bez ludzkiej bezmyślności. Wyciągnęliśmy z rozgrzanego do czerwoności samochodu cztery szczeniaki. Jeszcze trochę by w nim posiedziały i byłyby w stanie krytycznym – dodał Strzelecki.

W trakcie międzynarodowej wystawy psów oprócz prezentacji na ringach można było obejrzeć pokazy sekcji szkolenia Polskiego Związku Kynologicznego, zawody agility oraz obedience. Na stadionie prezentowały się także psy policyjne.

Tekst i zdjęcia: Konrad Piskała

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *