15-latka szkoli psy asystujące. Skąd taka pasja?

fot. Shutterstock

Wyszkoliła już pięć psów, właśnie rozpoczęła pracę z szóstym – Morgan Riley z Glen Ellyn w stanie Illinois w Stanach Zjednoczonych ma zaledwie 15 lat.

Co roku dziewczynka przyjmuje nowego szczeniaka od organizacji Canine Companions for Independence (CCI) – Psi Partnerzy Niezależności. Szczenię trafia do jej domu latem i pozostaje tam przez 18 miesięcy, podczas których 15-letnia Morgan Riley z nim pracuje. Po tym czasie zwierzę staje się psem asystującym osobom niepełnosprawnym.

Miłość do psów

Skąd taka pasja u 15-latki? Jak sama mówi, kiedyś spotkała w kościele osobę, która zajmowała się szkoleniem psów asystujących. Ponieważ kocha czworonogi, nie wahała się długo, gdy okazało się, że może pomóc. Początkowo wraz z trenerami uczyła psy tylko pojedynczych elementów, aż po dwóch latach pierwszy zwierzak trafił pod jej skrzydła.

Poznałam w kościele osobę, która zajmuje się tym na co dzień. Od zawsze kocham psy. Pracuję z tą grupą odkąd byłam w trzeciej klasie. Na początku po prostu pomagałam im w niektórych zadaniach. Pierwszego psa do szkolenia dostałam, kiedy byłam w piątej klasie – powiedziała Morgan Riley. 

Duża odpowiedzialność

Mama 15-letniej Morgan Christina Riley mówi, że szkolenie szczeniąt na psy asystujące to odpowiedzialność, która ciąży na jej córce 24 godziny na dobę przez siedem dni w tygodniu. Jednak jak każda trudna praca się opłaca. Trzy z pięciu wyszkolonych przez nią szczeniaków pomaga już osobom niepełnosprawnym, a jeden doskonale sprawdza się w dogoterapii. Według Christiny Riley zazwyczaj 30 proc. szczeniąt, które rozpoczynają szkolenie, kończy je z sukcesem, wynik jej córki jest więc znakomity.

Praca dla CCI daje Morgan Riley największą satysfakcję wtedy, gdy widzi, jak pies, którego wyszkoliła, trafia do kogoś, kto go naprawdę potrzebuje. 

Autor: Aleksandra Więcławska
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments