1,5 roczna dziewczynka zaczepia owczarka niemieckiego - Psy.pl - mamy nosa!
Dziecko i pies spacerują w lesie

1,5 roczna dziewczynka zaczepia owczarka niemieckiego

Jak reagować w takiej sytuacji?

Początkowo Kori (siedmioletni owczarek niemiecki) odnosiła się do 1,5-rocznej Gabrysi przyjaźnie. Rodzice nie ograniczali ich kontaktu, choć był on sporadyczny do czasu, gdy mała zaczęła chodzić. Wtedy coraz częściej spotykała na swojej drodze czworonoga i zaczęła go zaczepiać. To pociągnie Kori za ogon, to klapnie ręką w pysk psa, to go uszczypnie. Rodzice reagują natychmiast. Odciągają dziecko od psa, mówią „nie wolno”, tłumaczą: „pieska to boli. Gdyby ktoś cię uderzył, też poczułabyś ból, piesek może się wtedy zdenerwować i ugryźć”.

 

Gabrysia i Kori nigdy nie zostają same, ale i tak nie zawsze uda się zapobiec zaczepkom. Gdy rodzice widzą, że mała biegnie w stronę psa, krzyczy i chce rzucić w niego zabawką, przechwytują ją i rozmawiają o tym, co chciała zrobić. Gabrysia słyszy „nie wolno”, ale sytuacja i tak powtarza się co jakiś czas.

 

Jak reaguje pies? Czasem zaskomli i ucieknie, czasem warknie. Właścicielom trudno określić, w jakich sytuacjach skomli, a w jakich warczy. Czasem Kori sprawia wrażenie, jakby odpychała dziecko swoim ciałem. Zdarza się, że pies zostanie ukarany krzykiem i odesłaniem na swoje posłanie. Kori nigdy nie ugryzła Gabrysi, ale staje się w jej towarzystwie coraz bardziej nerwowa. Rodzice zaczęli się ostatnio o to obawiać i przyznają, że nie bardzo wiedzą, jak reagować na zaczepki córki wobec psa. Jak odwrócić tę sytuację?

 

Szanować potrzeby zwierzęcia

Sytuacja w domu Gabrysi i Kori jest typowa – wszyscy rodzice małych dzieci muszą przejść przez taki etap. Psy różnie go znoszą. Wydaje się, że Kori bardzo dobrze panuje nad sobą. Kiedy może, odsuwa się od dziewczynki, czasami ostrzega ją warknięciem. Jedno i drugie oczywiście świadczy o tym, że pies woli unikać bezpośredniego kontaktu z małym człowiekiem. Namawiam rodziców, aby w takich sytuacjach szanować potrzeby zwierzęcia.

Chodzi o to, aby zapewnić mu bezpieczną przestrzeń, do której maluch nie będzie miał dostępu – wtedy nie będzie musiał być stale czujny. Moje doświadczenie pokazuje bowiem, że nie ma takich słów i argumentów, które spowodują, że tak małe dziecko powstrzyma się od dotykania psa. Wystarczy odgrodzić fragment pomieszczenia ażurową bramką, dzięki której pies nie będzie się czuł zupełnie odizolowany od domowników.

Kiedy dziecku uda się dostać do zwierzaka, trzeba oczywiście zareagować, ważne jednak, żeby mądrze rozegrać sytuację. Nie należy przy psie karcić malucha. Pierwszym krokiem powinno być odesłanie zwierzaka w miejsce, do którego dziewczynka nie będzie miała dostępu (pies powinien odejść, a dziecko zostać w miejscu zdarzenia), i nagrodzić go za wykonanie komendy.

Pozytywne skojarzenia

Nie chodzi bowiem o pokazanie Kori, że Gabrysia powinna jej ustępować i że ludzie akceptują, gdy suczka ją odgania. Nie jest to też dobra okazja do karcenia psa – w ten sposób zwiększalibyśmy tylko niepokój, jaki dziecko wywołuje w zwierzęciu. Celem jest doprowadzenie do sytuacji, w której wszyscy będą się czuli bezpieczni, a atmosfera stanie się wolna od napięcia.

Warto warunkować u Kori pozytywne skojarzenia ze zbliżaniem się Gabrysi. Do takich ćwiczeń potrzebne są dwie dorosłe osoby, z których jedna będzie nagradzać psa za brak reakcji na ruchy dziecka, a druga dopilnuje, aby dziewczynka nie zrobiła niczego, co zaniepokoiłoby psa. Zaczynamy od tego, że maluch zbliża się i mija psa, nie dotykając go. Później możemy pozwolić na delikatne, jednorazowe pogłaskanie (najlepiej, żeby dorosły trzymał dziecko za rękę i kontrolował jego gesty).

Powoli wydłużamy kontakt, pozwalając Gabrysi na więcej swobody. Oczywiście w miarę możliwości nie dopuszczamy do zaciskania piąstki na sierści czy skórze (typowy gest) ani uderzenia. Jeżeli jednak coś takiego się zdarzy, jest duża szansa, że pyszny smakołyk pozwoli zmienić to doświadczenie w całkiem przyjemne.

Lekarz weterynarii i behawiorystka Joanna Iracka

 

Wprowadzić pozytywne przekazy

Rodzice Gabrysi prawidłowo reagują na zaczepki Gabrysi wobec Kori. To nie jest zachowanie intencjonalne. 1,5-roczne dziecko nie chce skrzywdzić psa, jedynie próbuje się z nim bawić, zwrócić na siebie uwagę. Maluchowi w wieku Gabrysi można już całkiem sporo wytłumaczyć, ważne jest też wielokrotne powtarzanie pewnych zasad. W opisanej tu sytuacji brakuje mi pozytywnych przekazów.

Gabrysia słyszy od rodziców, że psa nie wolno ciągnąć, nie wolno bić, nie wolno szczypać, jest od niego odsuwana – mam wrażenie, że nikt nie pokazał dziecku, co z psem robić można, jak przyjaźnie się do niego odnosić, jak się bawić.

Dziecko dużo lepiej zareaguje na słowa: „możesz pogłaskać Kori”, „możesz pobawić się z Kori” niż  na „nie wolno, nie rób”. To standardowa zasada, o której czasem zapominamy, a której wdrożenie ułatwia życie wszystkim i jest w praktyce dużo przyjemniejsze niż zakazy.

Jak się bawić z psem

Rodzice Gabrysi powinni odwrócić sytuację i poświęcić teraz czas na pokazanie dziecku, jak bawić się z psem i jak przyjaźnie Kori reaguje na takie zachowania. Dziecko w tym wieku uczy się przez naśladownictwo, zatem rodzice powinni bawić się z Kori przy Gabrysi, zabierać małą na spacery, uczyć pielęgnacji. I pamiętać o chwaleniu dziecka za dobrze wykonane zadania – to bardzo motywujące.

Oczywiście gdy zdarzą się jeszcze nachalne zaczepki, trzeba odsunąć małą od zwierzaka, mówiąc: „nie wolno sprawiać mu bólu”. Zakaz dalszej zabawy jest już wystarczającą karą dla malca.

Pedagog z przedszkola „U smoka, co buja w obłokach” Aleksandra Wielgus

Autor: Malwina Słoka-Chlabicz
4 na 5 na podstawie 2 głosów
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *