5 mitów o gotowanym jedzeniu dla psa

Karmom komercyjnym wiele osób zarzuca, że zawierają dużo konserwantów, że są przetworzone, że podawane regularnie nie służą psu… Stąd coraz większe grono zwolenników karmienia alternatywnego. Część właścicieli zaczyna swoje psy karmić dietą BARF, inni z kolei psom gotują.

Czy to bezpieczne?

Czy przygotowywane w domu jedzenie jest dla psa zdrowe i bezpieczne? Czy karmiąc psy samodzielnie, nie robimy im krzywdy? Nie, jeśli przygotowujemy posiłki odpowiednio zbilansowane, które uwzględniają rasę naszego psa, jego wiek, wagę, poziom aktywności i stan zdrowia.

Oto 5 mitów, które najczęściej słyszymy o gotowanym jedzeniu, a które są nieprawdziwe:

1. Jeśli będę dawać psu świeże produkty, nie grożą mu niedobory.

Prawdą jest, że świeże produkty są zdrowe – na pewno zdrowsze niż żywność przetworzona. Ale samo ich stosowanie w diecie nie jest gwarancją, że dostarczamy wszystkie potrzebne witaminy i minerały. Truskawki są zdrowe, ale nie można jeść tylko ich, bo jednak nie zawierają wszystkiego. Dlatego używanie świeżych produktów jest jak najbardziej wskazane, ale trzeba przeanalizować, co to za produkty i co dokładnie zawierają.

2. Do każdego posiłku dosypuję witaminy, więc psu niczego nie będzie brakować.

Jakie konkretnie witaminy, jaki jest skład preparatu? Czy jego „multi” właściwości są na pewno odpowiednie dla twojego pupila? Domowa dieta może być bogata w jedne składniki, a uboga w inne – przypadkowo wybrany preparat może zawierać zbliżone proporcje, więc pies otrzyma czegoś dwa razy za dużo, a potrzebnych witamin nadal wcale nie dostanie. Dlatego zanim sięgniesz po multiwitaminowy preparat, zrób psu badanie krwi i ustal z lekarzem, czego w psiej diecie jest za mało i jak uzupełnić braki.

3. Codziennie podaję psu jogurt naturalny, więc w jego diecie jest wystarczająco dużo wapnia.

Psy mają stosunkowo duże zapotrzebowanie na wapń. Zwykły jogurt naturalny nie jest w stanie go zaspokoić. Przykładowo pies ważący 35 kg ma tygodniowe zapotrzebowanie na wapń, które zaspokoiłoby dopiero… 40 filiżanek jogurtu naturalnego! To ilość, której nie sposób podać. Wystarczającą ilość wapnia dostarczają sobie psy, które jedzą surowe kości, a więc są na diecie BARF. Gotowane jedzenie kiedyś suplementowało się skorupkami jaj, ale dziś podaje się już lepiej przyswajalne preparaty. Dawkę powinno się ustalać z weterynarzem.

4. Sama się zdrowo odżywiam i psa karmię według tych samych zasad, to najlepsza metoda.

No niestety, psy to nie ludzie. To nie tylko kwestia wyglądu, ale i potrzeb żywieniowych. O ile idealne diety dla ludzi różnią się między sobą, o tyle w przypadku psów sprawa jest dość prosta. Posiłek powinien się składać w 30% z tłuszczu, w 30% z białka i w 30% z węglowodanów, najlepiej złożonych.

5. Psi organizm nie potrzebuje węglowodanów, a zboża psu szkodzą.

Ten mit bardzo rozpowszechnił się w ostatnich latach. Rzeczywiście, niektóre badania wskazują na to, że psy mogą żyć, jedząc wyłącznie białko i tłuszcz. Niedoboru węglowodanów w psim organizmie również nie zidentyfikujemy. Nie oznacza to jednak, że możemy karmić psa wyłącznie dietą bezzbożową. W dodatku wiele osób uważa, że jak nie daje psu zbóż, to znaczy, że nie dostarcza w ogóle węglowodanów. A węglowodany są psu potrzebne – zapewniają energię, sycą, wspierają układ pokarmowy. Najlepiej dostarczać ich w postaci brązowego ryżu, ziemniaków lub roślin strączkowych (które zawierają również dużo białka).

Pies asystuje przy gotowaniu
fot. Shutterstock

Dowiedz się, zanim zaczniesz

Jeśli dopiero zamierzasz przejść z psem na domowe karmienie, dowiedz się jak najwięcej na ten temat. Porozmawiaj też z weterynarzem prowadzącym psa, ustalcie wspólnie, jak to będzie wyglądać. Pamiętaj, że szczególnej troski wymagają rosnące szczeniaki, które mają specyficzne potrzeby żywieniowe. Na uwagę zasługują też psi seniorzy – psy powyżej 7. roku życia – którym powinno się raz w roku badać krew, by wyłapać wszelkie nieprawidłowości.

Choć nieprawidłowe odżywianie oznacza problemy u psa w każdym wieku, to rosnące młodziaki i starsze czworonogi są największym wyzwaniem dla początkujących psich kucharzy. Popełnione błędy żywieniowe mogą na dłuższą metę mieć poważne konsekwencje, dlatego zbadaj temat, zanim pomysł gotowanego jedzenia wprowadzisz w życie. Powodzenia!

Autor: Aleksandra Więcławska