20.02.2007

Klatka nie taka zła

author-avatar.svg

psy.pl

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Większości z nas słowo „klatka”; kojarzy się źle - z więzieniem, zamknięciem, utratą wolności. Pies jednak takich skojarzeń nie ma, więc może klatkę nawet polubić

klatka kennelowa dla psa

fot. Shutterstock

Przyzwyczajenie psa do klatki może się okazać przydatne w wielu sytuacjach: pod naszą nieobecność szczeniak nie niszczy mieszkania, dorosły czworonóg o potężnej posturze nie stresuje gości obawiających się psów, pojawiając się znienacka za przypadkowo otwartymi drzwiami, zwierzak jest bezpieczny np. podczas remontu mieszkania i można go bez obawy przewozić samochodem. Klatka bywa też pomocna przy nauce czystości.

Tylko od nas zależy, czy będzie to dla naszego psa nieprzyjemne miejsce odosobnienia czy bezpieczne schronienie, w którym można np. komfortowo obgryzać kość, bez narażania się na potrącenie przez krzątających się domowników. Zadanie mamy o tyle ułatwione, że zazwyczaj psy lubią przebywać w pomieszczeniach małych i zacisznych – a zatem bezpiecznych. Te skłonności odziedziczyły po swoich przodkach, zamieszkujących jamy i nory, które nie mogły być zbyt obszerne – zwierzęta nie dałyby rady ich ogrzać.

Oczywiście, żeby pies czuł się w klatce dobrze, trzeba ją dobrać do jego rozmiarów. Dorosły czworonóg musi być w stanie swobodnie w niej stanąć i się obrócić. Przykładowo dla goldena lub owczarka niemieckiego odpowiednia będzie klatka o wymiarach 120 x 90 x 80 cm. Najlepiej przyzwyczajać do niej psa już w szczenięctwie. Początkowo, przez co najmniej dwa tygodnie, tylko zachęcamy malucha do wchodzenia do środka. Umieszczamy tam jego posłanie, stawiamy miskę z jedzeniem, wkładamy zabawki. Nie zamykamy drzwiczek, najlepiej je na ten czas zdemontować.

Dopiero gdy zauważymy, że piesek sam wchodzi do klatki i lubi w niej poleżeć, zamykamy drzwiczki – początkowo na minutę, potem stopniowo na coraz dłużej. Nie zostawiamy go jednak samego – mówimy do niego i dajemy mu przysmaki. Jeśli zacznie się niecierpliwić, najpierw musimy go uspokoić (tylko za pomocą głosu) – dopiero potem wypuszczamy. Najlepiej oczywiście starać się uwolnić psiaka, zanim zacznie się tego natarczywie domagać.

Ćwicząc systematycznie, osiągniemy w końcu to, że nasz podopieczny bez oporu będzie mógł zostać w klatce nawet pod naszą nieobecność. Pamiętajmy jednak, że jedno zamknięcie psa w klatce za karę może zniweczyć wszystkie wcześniejsze poczynania.

Podziel się tym artykułem:

author-avatar.svg
psy.pl

Psy.pl to portalu tworzony przez specjalistów, ekspertów ale przede wszystkim przez miłośników zwierząt.

Koty i Psy - E-booki

Pobierz darmowy ebook o rasach psów

Zapisz się na newsletter i odbierz ebook „50 ras w sam raz do kochania” całkowicie za darmo

Zapisz się

REKLAMA zniknie za 10s

REKLAMA zniknie za 10s