Border collie Bessie pomogła wykryć białaczkę u dwuletniej Philippy - Psy.pl - mamy nosa!

Border collie Bessie pomogła wykryć białaczkę u dwuletniej Philippy

O tym, że border collie to najmądrzejsze psy, wiemy dzięki profesorowi Stanleyowi Corenowi, a potwierdza to suczka Bessie z Brotton w Wielkiej Brytanii. Dzięki jej szóstemu zmysłowi udało się wcześnie zdiagnozować ciężką chorobę u małej dziewczynki. I być może to właśnie pomoże uratować jej życie.

Gdy Bessie zaczęła się zachowywać inaczej niż zwykle, wzbudziło to niepokój rodziców dwuletniej Philippy. Suczka nie odstępowała dziewczynki na krok, starała się wciąż przy niej być. Philip Wood, ojciec Philippy, powiedział dziennikarzom gazettelive.co.uk, że gdyby nie zachowanie Bessie, nie zorientowaliby się tak szybko, że coś jest nie tak, i kładliby objawy, które obserwowali u córki, na karb zwykłej infekcji.

Na szczęście suczka border collie ich zaalarmowała i poszli z córeczką do lekarza. Po przeprowadzeniu badań okazało się, że Philippa jest chora na białaczkę. Gdy ogląda się film nakręcony w ogrodzie Woodów, widzimy na nim wesołą dziewczynkę bawiącą się na zjeżdżalni. Nic nie wskazuje, że coś jest nie tak. Ale mała Philippa jest właśnie w tracie leczenia, między jedną chemioterapią a drugą. Rodzice wiedzą, że czeka ją w związku z tym utrata włosów i spadek wagi, ale na razie cieszą się, że w domu zachowuje się jak wesoła dwulatka. I mają nadzieję, że dzięki wczesnemu wykryciu choroby, leczenie się powiedzie.

Okazało się, że suczka Bessie, której rodzina Woodów zawdzięcza wczesne wykrycie choroby córeczki, pochodzi z tej samej hodowli border collie, co siedmioletnia suczka Meg. Dlaczego o tym piszemy? Otóż Meg nie odstępowała na krok swojej opiekunki 55-letniej Julii Folland. Wszystko odbyło się podobnie jak w wypadku Bessie i Philippy. Julię bolała klatka piersiowa, ale kładła to na karb wysiłku związanego z wyprowadzaniem na spacery sześciu psów. Sądziła, że naciągnęła mięśnie i ból promieniuje od ręki. Jednak nadopiekuńcze zachowanie Meg dało jej do myślenia i poszła do lekarza. Okazało się, że cierpi na nowotwór piersi, i musi szybko podjąć leczenie.

Gdy Julia Folland i Paula Wood (mama Philippy) się spotkały, okazało się, jak bardzo obie historie są podobne i że zwierzaki pochodzą z tej samej linii psów od hodowczyni Brendy Swinbank. Obie suczki pokazały, że mają szósty zmysł, nie chcę nawet myśleć, co by się stało, gdyby ich przy nas nie było – powiedziała Julia dziennikarzom portalu www.mirror.co.uk. MC

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *