Ciemna strona charakteru - Psy.pl

Ciemna strona charakteru

Częściej gryzie własny pies niż cudzy - mówią niektóre statystyki. Dlaczego? - pytamy Yvette Van Veen, testującą psy pod kątem agresji i bezpieczeństwa ich kontaktów z dziećmi

Gdy parę lat temu Yvette Van Veen została mamą, postanowiła nauczyć swojego synka Jordana bezpiecznego zachowania wobec psów. Choć znalazła wiele materiałów edukacyjnych dla dorosłych, to jednak żadnego zrozumiałego dla małych dzieci. Poza tym wszystkie porady dotyczyły postępowania w razie ataku obcego psa. Nie rozwiązywały one problemu, z którym Yvette stykała się na co dzień – ludzi, a zwłaszcza dzieci, pogryzionych przez własne czworonogi.
Tak narodził się pomysł napisania książeczki, która w przystępny sposób uczyłaby przedszkolaki obchodzić się z psami. Książka wydana pod angielskim tytułem "Meeting Milo" ("Spotykając Milo") okazała się strzałem w dziesiątkę.

Czy Twoje dwa psy były kiedykolwiek agresywne w stosunku do Twojego synka?
Nie, ale właśnie dlatego boję się o bezpieczeństwo Jordana. Wszystkie psy uważa za swoich przyjaciół. Ma już 3,5 roku i zaczyna odwiedzać kolegów, a w innych domach zwierzęta mogą nie być tak tolerancyjne jak nasze. Statystyki mówią, że znajomy pies może ugryźć dziecko, zanim skończy ono 6 lat.

Te statystyki mogą nieco studzić uczucia, jakimi darzymy nasze czworonogi…
Według mnie szczerość to najlepsza strategia w sytuacji, gdy media opisują ataki psów i publikują listy ras niebezpiecznych, siejąc panikę w społeczeństwie. Zwłaszcza że w rozwiązywaniu problemu agresji najważniejszą rolę odgrywa zapobieganie: szkolenie właścicieli, jak postępować z psami.

Wiele osób popełnia błędy, bo sugerują się opiniami znajomych, kolegów z pracy lub, niestety, złych szkoleniowców. Przywiązują na przykład psa w ogrodzie nie wiedząc, że 80 proc. brutalnych ataków zdarza się właśnie wtedy, gdy pies jest przywiązany. Gdy ludzie zrozumieją, jak ważne są te z pozoru drobne sprawy, wszystko na ogół wraca do normy.

Jak często masz do czynienia z przypadkami pogryzień dziecka przez psa?
Miesięcznie oceniam średnio dwa psy, które mają kontakt z dziećmi. Nawet gdy nikt nie został pogryziony, wielu ludzi martwi się o swoje wnuki, siostrzenice czy bratanków, bo pies zawarczał na dziecko. Czytelnicy gazety (jakiej?), w której mam swoją stronę, przysyłają mi co tydzień co najmniej 5 historii, w których dziecko zostało ugryzione lub gdy ich własny pies okazał agresję wobec dziecka.

Agresja jest bardziej powszechna niż nam się wydaje. Wiele osób nie szuka profesjonalnej pomocy przy takich problemach z czworonogami, jak podgryzanie czy napastliwość wobec innych psów. Tymczasem agresji psa można zapobiegać już podczas zajęć w psim przedszkolu.

W trakcie prostych ćwiczeń można zaobserwować u szczeniaka problemowe zachowania, na przykład skłonność do pilnowania przedmiotów. Gwałtowna reakcja psa w czasie testów często doprowadza rodzinę do łez. Są rozdarci pomiędzy bezpieczeństwem swoich dzieci a lojalnością wobec zwierzęcia. Niektórzy właściciele uczęszczali z psem na szkolenie z zakresu posłuszeństwa, ale nikt im nie powiedział, jak nauczyć psa, aby zaakceptował branie do ręki jego zabawek. Inni szukają porad w książkach, ale ich tam nie znajdują. Często słyszę słowa: "jaka szkoda, że nie wiedzieliśmy tego wcześniej".

Psy traktują dzieci inaczej niż dorosłych – potrafią zaatakować dziecko w sytuacji, w której nawet nie warknęłyby na osobę dorosłą – dlaczego?
Bo dzieci zachowują się inaczej niż dorośli. Jeśli pies nie był socjalizowany z dziećmi, może przestraszyć się dziecięcej energii, uścisków, skakania i piszczenia. Dlatego tak ważne jest nauczenie dziecka, jak zachowywać się w towarzystwie psa – jeśli maluch spowolni swoje ruchy i stanie się cichsze, to zwierzę będzie mniej zaniepokojone.
Zdarza się też, że domownicy nie zauważą np., że pies ma skłonności do pilnowania przedmiotów, bo nigdy nie spróbowali mu czegoś odebrać. I nagle pojawia się w rodzinie dziecko lub przychodzą znajomi ze swoją pociechą, która chce pobawić się z psem. Jeśli akurat gryzie on kość, a dziecko będzie pierwszą osobą, która zacznie mu w tym przeszkadzać, może zareagować agresją. Ludzie uznają wtedy zapewne, że pies zaatakował "nagle i bez powodu". Tymczasem powodem jest właśnie obrona przedmiotów i ten problem istniał już od jakiegoś czasu, tylko do tej pory nikt nie zwrócił na to uwagi.

Poza tym pies rozważnie wybiera przeciwników. Nie wdaje się w konflikt, jeśli nie czuje się na siłach wygrać. Dziecko stanowi mniejsze zagrożenie niż dorosły i dlatego najczęściej jest pierwszym celem ataku psa. Jeśli zwierzęciu uda się skutecznie przegonić dziecko, jego następną ofiarą będzie nastolatek, a z czasem może spróbować swoich sił wobec dorosłych.

Jak zatem prawidłowo wychować szczeniaka?
Gdybym miała wymienić tylko jedną rzecz, którą chciałabym, aby ludzie wynieśli z moich zajęć, byłaby to rada, żeby skupić się na modelowaniu charakteru psa wtedy, gdy szczenię jest jeszcze bardzo młode. Zachęcać je do dobrych zachowań, ale przede wszystkim włożyć dużo pracy w wychowanie przyjacielskiego psa, który został oswojony ze wszystkim, co spotyka dokoła. Takie ćwiczenia, jak zapobieganie pilnowania jedzenia i przedmiotów, odwrażliwianie na dotyk, nauka zostawania w samotności – są niezbędne. Należy je wykonywać jak najwcześniej. Może to uchronić wiele ludzkich serc przed złamaniem i uratować życie niejednemu psu.

Według ciebie największa odpowiedzialność za charakter psa spoczywa na właścicielu szczenięcia. Czasem musimy jednak walczyć z genami…
To prawda. Jeśli pies ma "rodzinne" predyspozycje do pilnowania przedmiotów, wówczas wczesna edukacja ma kluczowe znaczenie. Psychika szczenięcia jest łatwiejsza do zmodyfikowania. Poza tym praca z młodym psem jest bezpieczniejsza.

Widziałam szczeniaki, które w wieku 8-10 tygodni warczały, pokazywały zęby i gryzły ręce podczas próby odebrania im kości. Takie zachowania mogą wynikać z genów albo z niewłaściwego traktowania maluchów w domu hodowcy. Przy odpowiednim wychowaniu większość takich szczeniąt wyrasta na dobrze wychowane psy. Problem zaczyna się wtedy, gdy osoba posiadająca potencjalnie problemowego psa nie uczestniczy w zajęciach w dobrym psim przedszkolu i przez to wystarczająco wcześnie nie zda sobie sprawy z sytuacji. Domownicy nie zwracają uwagi na to, że szczenię zabiera kość do innego pokoju lub że kładzie się przy swoich ulubionych zabawkach i jest wyraźnie spięte, gdy ktoś przechodzi obok. W moim przedszkolu każdego szczeniaka testuję właśnie pod tym kątem – dzięki temu moi klienci wiedzą, czego mogą się spodziewać. Widzą na własne oczy, jak ich szczeniak warczy i uświadamiają sobie problem. Kończąc zajęcia w psim przedszkolu wiedzą już jednak, jak sobie z tym problemem poradzić.

Rodzina, która nie zainteresuje się ciemnymi stronami charakteru swojego szczeniaka, wiele ryzykuje. Pies może mieć nawet dwa lata, gdy po raz pierwszy ugryzie podchodzące do niego dziecko. Wtedy jednak będzie za późno. Praca ze szczenięciem pozwala uniknąć igrania z losem i domysłów na temat przyszłego charakteru psa. Najgorszą mieszankę stanowią szczeniak z genetycznymi predyspozycjami do agresji i niedouczony właściciel.

Czy dorosły pies sprawiający podobne problemy może zostać przeszkolony i stać się bezpiecznym towarzyszem dzieci?
W takiej sytuacji podstawową kwestią jest nastawienie właścicieli psa. Muszą oni być uparci w swoim dążeniu do naprawienia problemu i mieć możliwość korzystania z mądrych porad szkoleniowych. W tej pracy są dni lepsze i gorsze, dlatego trzeba być na 100 proc. zdecydowanym, aby przeprowadzić szkolenie do końca. Musi w nim uczestniczyć także dziecko.

Potem jednak i tak każda matka musi sama sobie odpowiedzieć na pytania: Czy zaufam temu psu? Czy mogę nadzorować jego kontakty z moim dzieckiem przez cały czas? Czy dziecko jest w stanie bezwzględnie zastosować się do wprowadzonych zasad? Rozumiem rodziców, którzy w tej sytuacji czują paraliżujący strach.
Dobrze przeszkolony pies teoretycznie jest przygotowany na każdy rodzaj kontaktu z dzieckiem, ale niestety, w praktyce jest to bardzo trudne do osiągnięcia. W pracy z agresywnymi zachowaniami psa jest niewiele miejsca na błędy.

Yvette Van Veen mieszka w Kanadzie. Pomaga ludziom zbudować dobre relacje z ich psami. Specjalizuje się zwłaszcza w ocenie, testowaniu i resocjalizacji psów problemowych, także agresywnych.

Kość niezgody

Fragment z książki Yvette
"Zacząłem iść w kierunku kości i pochyliłem się, żeby ją podnieść. Nagle tato krzyknął "Stój!". Wyglądał na wystraszonego. Nigdy nie krzyczy w ten sposób.
Powiedział: – Nigdy, przenigdy nie wolno wam odbierać psu kości lub zabawki. Nawet gdy ten pies jest waszym przyjacielem. Chciałem wyjaśnić, że nie chcieliśmy zabrać kości, tylko ją przenieść w inne miejsce. Tato powiedział: – Milo tego nie wie. Przeprowadził Milo w inne miejsce i bawiliśmy się do wieczora.

Atak na sztuczną rękę

Podczas pracy ze szczeniętami Yvette korzysta z testów na temperament psów schroniskowych, przeznaczonych do adopcji, opracowanych przez Sue Sternberg. Ćwiczenia obejmują m.in.:

  • pilnowanie kości – szczenię dostaje kość, a następnie badana jest jego reakcja na dotyk sztuczną ręką. Potem opiekun trzyma kość, dotyka pyska psa i delikatnie go odpycha. Zdarza się, że podczas tego testu warczą lub próbują ugryźć nawet szczenięta w wieku 7 tygodni
  • sprawdzanie wrażliwości na dotyk – klepanie psa po głowie, głaskanie pod włos, sprawdzanie zębów i mocne przytrzymanie
  • badanie reakcji psa na głośne dźwięki – osoba przeprowadzająca test upuszcza nagle na ziemię jakiś przedmiot i obserwuje zachowanie szczenięcia. Pozwala to ustalić, czy pies jest odważny i ciekawski, czy reaguje ucieczką
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *