Co stanie się z psem… po twojej śmierci? Te historie dają do myślenia


Niewiele osób zastanawia się, jak zabezpieczyć swojego pupila, gdy zdarzy się coś niedobrego... Co może stać się z psem po śmierci opiekuna?

W swoim życiu planujemy wiele – od spraw codziennych, jak drobne zakupy czy wyjście do kina, po prawdziwie ważne wydarzenia, takie jak wakacje czy przeprowadzka. Jednego jednak nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Wypadek komunikacyjny, nagła choroba, a nawet zawał zawsze przychodzą niespodziewanie. Mając pod opieką czworonożnego pupila, warto jednak zdawać sobie sprawę, że takie sytuacje mogą w każdej chwili pozbawić nasze zwierzę domu! Szczególnie jeśli mieszkamy sami lub reszta rodziny nie podziela naszej miłości do psiaka… Co stanie się z psem po śmierci opiekuna?

Po śmierci opiekuna pies żyje dalej!

Analizując historie psów mieszkających w schroniskach, nietrudno zauważyć, że wiele z nich nie zostało wcale porzuconych. Dużą część bezdomniaków stanowią niegdyś zadbane, kanapowe przytulaki, które straciły dom po śmierci opiekuna… Poznajcie dwie takie prawdziwe historie.

Apsik – skazany na drastyczny widok

Dokładne okoliczności, w jakich te kochane przez swojego człowieka psiaki trafiły do przytuliska, potrafią mrozić krew w żyłach. Były podopieczny warszawskiego Palucha Apsik spędził w domu zaledwie dwa lata, kiedy nagle zmarła jego pani. Nie miała ona żadnej rodziny, kiedy więc umarła w mieszkaniu, przy psie, przerażony zwierzak trzy dni siedział z jej ciałem, zanim sąsiedzi wyczuli, co się stało.

Bezgranicznie smutny i przestraszony psiak, który spędził kilka dni w zamknięciu bez jedzenia i opieki, został przywieziony przez straż miejską do warszawskiego schroniska. Na szczęście dość szybko znalazła się rodzina, która zakochała się w tym uroczym rudzielcu.

po śmierci opiekuna
fot. Schronisko na Paluchu

Margo, która nikomu nie pasowała

Śmierć opiekuna potrafi być także chwilą, w której wiara w ludzkie dobro całkowicie znika. Suczka Margo, wychowana w ciepłym domu, śpiąca z opiekunami w łóżku i uwielbiająca towarzystwo dzieci, została nagle pozbawiona swojego dotychczasowego życia. Jej opiekunka zmarła na raka, a zaledwie dwa tygodnie później odszedł jej mąż – też na raka. Najbliższa rodzina nie była w stanie zaopiekować się trzyletnią suczką – mieli już w domu dwa duże psy. Znaleźli jej więc dom u swojego znajomego. Człowiek ten jednak już po kilku dniach zrezygnował z opieki nad Margo. Tłumaczył, że suczce zdarzało się w domu szczeknąć na przechodzących pod drzwiami ludzi. Zawieźli więc psinę do schroniska, które jednak odmówiło przyjęcia zwierzęcia, bo ludzie ci byli spadkobiercami – rodzina powinna zapewnić psu opiekę.

Zadzwonili więc na Ekopatrol, który odebrał suczkę z domu zmarłych opiekunów. Na szczęście młoda, pozytywnie nastawiona do świata Margo spędziła w schronisku tylko pół roku i została adoptowana. Trzeba jednak powiedzieć, że ta rodzina chociaż próbowała znaleźć psinie inny dom. Zdarza się jednak, że łasa na spadek w postaci mieszkania po zmarłym opiekunie rodzina pozbywa się psów w bardzo brutalny sposób…

po śmierci opiekuna
fot. Schronisko na Paluchu

Jak zabezpieczyć psa na wypadek własnej śmierci?

W zabezpieczeniu psa na wypadek naszej śmierci pomogą przede wszystkim bliskie osoby. O tej przykrej, ale niezwykle ważnej sprawie powinniśmy porozmawiać z rodzicami, rodzeństwem, małżonkiem i dziećmi, i dowiedzieć się, komu nasz czworonóg jest najbliższy. No i oczywiście kto miałby warunki, by zająć się naszym psiakiem. Czworonoga warto też zapoznać z innymi psami żyjącymi w rodzinie i zadbać o ich dobre kontakty. Ratunku dla zwierzaka możemy też poszukiwać wśród najbliższych przyjaciół. Najlepiej zabezpieczyć pupila przynajmniej podwójnie, na wypadek, gdyby sytuacja jednej z chętnych do pomocy osób nagle uległa zmianie!

Autor: Aleksandra Prochocka