Czy nasz stosunek do zwierząt zmienił się w ostatnich latach - Psy.pl

Czy nasz stosunek do zwierząt zmienił się w ostatnich latach

W akcji „Zerwijmy łańcuchy” od siedmiu lat biorą z nami udział znani z mediów właściciele psów, często przygarniętych. Takich jak nieżyjący już Pluto Ryszarda Rembiszewskiego. Pies, którego gospodarz usiłował zabić łopatą. Na szczęście zwierzak trafił na Paluch, a stamtąd do dobrego domu. Zapytaliśmy wspierających nas aktorów, piosenkarzy i dziennikarzy, jak widzą sytuację psów Anno Domini 2013.

Praca na pokolenia

Kiedy ostatnio jeździliśmy wraz ze zespołem TVN Uwaga! po wsiach, niestety mogliśmy zaobserwować przypadki, kiedy pies był na bardzo krótkim łańcuchu, z którego nie był spuszczany. Nie miał nawet imienia. Gdy spytaliśmy sołtysa, czy wie, że jest taka sytuacja, odpowiedział, że w niektórych ludziach jest to tak zakorzenione, iż są oni niereformowalni. Myślę, że jest to jeszcze kwestia pokolenia, może dwóch pokoleń, byśmy mogli od społeczeństwa oczekiwać innych zachowań.

Pola Pospieszalska, piosenkarka, współzałożycielka fundacji K9 Angels, nominowana w 2013 roku do nagrody „Serce dla Zwierząt”
 

Nikogo to nie obchodzi

Wydawało mi się, że coś przez te kilka lat, odkąd prowadzona jest akcja „Zerwijmy łańcuchy”, się zmieniło. Że robi się coraz lepiej. Po czym wczoraj w małej wiosce kilkanaście kilometrów za Grójcem zobaczyłem sytuację, która co prawda nie była psem przy budzie, ale w pewnym sensie była podobna. Dwa psy się pogryzły. Jeden olbrzymi, groźny, którego być może nie powinno się w takim miejscu trzymać, a na pewno puszczać luzem, i jakieś małe delikatne pieski. On prawie że te małe pieski rozszarpał. Zrobiło się zbiegowisko, ludzie wołali, że trzeba zawieźć te pieski do weterynarza. Na co gospodarz oświadczył, po co w ogóle wieźć psy do weterynarza, jak ma przeżyć, to przeżyje, a jak ma umrzeć, to za chwilę umrze. Zrobiła się wielka awantura. Pomyślałem, że sam tego psa zapakuję i zawiozę do weterynarza. Bo nie chodzi o te kilkanaście złotych czy czas. Mówimy tu o psach, budach i łańcuchach, a chodzi o to, że wielu ludziom jest to zupełnie obojętne. Tak samo nieważne jest to, że pies jest przywiązany na łańcuchu, jak to, że pogryziony zwierzak się wykrwawia, że ma wyrwany cały płat skóry z karku, z mięśniami, ze wszystkim. Nie zszywamy go, nie ratujemy go. Nikogo to nie obchodzi.

Łańcuch jest więc symbolem bardzo wielu rzeczy: zawieźć psa do weterynarza, zawieźć psa do szczepienia, trzymać go rozważnie, żeby nie było takich sytuacji jak ta, którą zaobserwowałem. A gdyby tam było dziecko? Potem pół Polski by krzyczało, że groźny pies zagryzł dziecko, i mówiło: uśpijmy wszystkie groźne psy. A tu trzeba powiedzieć właścicielom, że są totalnie bezmyślni. Jeśli ktoś ma takiego psa, nie może go puszczać samopas.

Roman Czejarek, szef „Czterech pór roku” i „Lata z radiem” w Programie I Polskiego Radia
 

Wielka rola mediów publicznych

Na wsi powolutku, ale coś się zmienia. Mieszkam na takiej, która nie jest najgorsza. Tak naprawdę na łańcuchu może ze dwa psy w niej są. Zwierzaki mają kojce, a część jest w domach. Nie jest więc najgorzej. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że ci, którzy trzymają psy na łańcuchach, nie słyszeli o akcjach takich jak ta, nie oglądają takich programów. Do nich trzeba jakoś dotrzeć. I myślę, że tu wielką rolę mają do odegrania media publiczne. Chciałabym, żeby wtedy, gdy organizowana jest akcja „Zerwijmy łańcuchy”, był też całodzienny program temu poświęcony, może wtedy dotarłoby to do osób trzymających zwierzęta na łańcuchu.

lekarz weterynarii Dorota Sumińska, autorka wielu książek poświęconych zwierzętom, prowadzi też programy radiowe


Bestialstwo wobec istot, które cierpią, jest nieludzkie

Ważna jest nasza świadomość. Całego świata jeden człowiek nie zmieni, ale trzeba zacząć od siebie. Ja nie przejdę nigdy obojętnie wobec krzywdy zwierzęcia. Wielu ludzi mówi mi: tam jest taki pies, a sami umywają ręce. Nie chcą podpaść sąsiadom. W takiej sytuacji najpierw jest prośba i tłumaczenie, a jeżeli to nie daje efektu, to jest niestety groźba i prawo. Uważam, że jeśli już jesteś człowieku taki, że się nie chcesz włączyć, to zgłoś to. Bo bestialstwo wobec istot, które cierpią, tęsknią, kochają, jest po prostu nieludzkie. Ja reaguję i reagować będę zawsze i do tego zachęcam. To świadczy o naszym człowieczeństwie.


Marzena Trybała, aktorka

 

Podczas lekcji religii można przecież powiedzieć, że są bracia mniejsi

Wolniutko, bo wolniutko, świadomość społeczeństwa się zmienia. Wydaje mi się, że takie akcje jak ta, przyczyniają się do tego, że łańcuchy znikają z krajobrazu polskich wsi. Nie tak szybko, jakbyśmy sobie tego życzyli, ale jednak znikają. Myślę, że jest to wynik oddziaływania na młodych ludzi. Wierzę, że wnuki i dzieci będą oddziaływały na babcie, dziadków i rodziców, by zmienili stosunek do zwierząt. Dzisiaj pies na łańcuchu jest obciachem.

Jest dużo znanych osób, którzy są autorytetami dla wielu ludzi. Wydaje mi się, że jeśli taki człowiek, którego się lubi, którego ogląda się w telewizji, na którego koncerty się chodzi, mówi, że nie należy w ten sposób traktować zwierząt, to przebija się to do świadomości. Choć ja od siedmiu lat czekam, aby jakiś ksiądz przykuł się z nami do tej budy. Może zmieniłoby to troszkę nastawienie Kościoła. Podczas lekcji religii można przecież powiedzieć, że są bracia mniejsi, którym należy się szacunek i opieka.    

Katarzyna Piekarska, członkini Sojuszu Lewicy Demokratycznej, pierwsza laureatka nagrody „Serce dla Zwierząt”

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *