Dementujemy – nikt nie zamierza usypiać psów w Józefowie!

– Nie wiem, kto to wymyślił, ale nikt oczywiście psów nie będzie usypiał – nie ma u nas takiego prawa, które nakazywałoby usypianie zdrowych psów – prostuje dyrektor schroniska Bożenna Rajczak. – Niemniej sytuacja jest krytyczna. Schronisko od ubiegłego roku zgodnie z decyzją powiatowego lekarza weterynarii ma zakaz przyjmowania nowych psów. Tylko jak mamy ich nie przyjmować? Mamy pozwolić, aby umierały pod bramą? Wczoraj przywieziono mi psa z poderżniętą szyją. Został pozszywany i dostał na imię Frankenstein, bo wygląda okropnie. Ale zajmując się nim i przyjmując go do siebie, po raz kolejny złamaliśmy zakaz – martwi się.

Schronisko w Józefowie potrzebuje natychmiastowej pomocy. Poszukiwane są firmy, które pomogą przywrócić dobry stan techniczny i wygląd schronisku. Potrzebni są wolontariusze do pracy. Karma, a przede wszystkim dobre domy dla co najmniej 200 psów. Podstawowy zarzut wobec schroniska to przepełnienie. Zwierzęta w Józefowie na razie mają co jeść i są bezpiecznie, ale żyją w warunkach złych. Pomóżmy im! Trwa już wspierająca schronisko akcja Concept Publishing Polska – czytaj więcej na załączonym plakacie.

KP