Dlaczego pies nie chce ćwiczyć, choć trening trwa dopiero kwadrans?

Dlaczego moja suczka po ćwiczeniu przez kwadrans jakiejś komendy nie chce już nic robić, nawet się bawić? Czy nie ma ochoty ćwiczyć?

Moja nauczycielka gry na fortepianie radziła mi, abym na dzień przed koncertem lub egzaminem odłożył na bok ćwiczenie na instrumencie i odpoczął. Sprzyja to mobilizacji i powoduje, że efekty są znacznie lepsze niż wtedy, gdy do samego końca trenuje się lub uczy bardzo intensywnie. Uczenie się jest związane z napięciem, czyli stresem. „Ćwiczyć” znaczy więc poniekąd „stresować się”.

Jeśli stres nie przekracza optymalnego poziomu, działa korzystnie i powoduje, że zwiększa się szybkość przyswajania wiadomości i umiejętności. Gdy jednak napięcie się przedłuża, następuje wyczerpanie rezerw organizmu i efektywność pracy spada.

Kryzys energetyczny

Tę samą prawidłowość da się zaobserwować w treningu psów. Im trudniejsze zadanie ma pies do wykonania, tym niższy jest optymalny poziom pobudzenia, natomiast zadania rutynowe są lepiej wykonywane, gdy poziom stresu jest większy. Żyjąc w naszym świecie, pies na co dzień musi przestrzegać rozmaitych reguł, które mu wyznaczyliśmy, pamiętać o zakazach i nakazach, trenować i ćwiczyć, a to pochłania energię. Mózg potrzebuje jej do pracy i czerpie ją głównie z glukozy. Gdy ilość bodźców jest olbrzymia, psu coraz trudniej się mobilizować i coraz mniej energii pozostaje na naukę nowych umiejętności – przy czym tendencja ta pogłębia się z wiekiem.

Holy Miller z Uniwersytetu w Kentucky wykonała doświadczenie, które potwierdziło istnienie syndromu przetrenowania u psów. Otóż przez mniej więcej 10 minut jedna grupa czworonogów wykonywała wielokrotnie polecenie „siad”, podczas gdy druga przebywała w wyciszonym pomieszczeniu. Po upływie tego czasu zwierzęta z pierwszej grupy nie miały ochoty na wydobywanie smakołyków z konga, ponieważ wymagało to od nich dodatkowego wysiłku, do którego nie były już zdolne, podczas gdy psy z drugiej grupy chętnie przystąpiły do działania.

Zdarza się, że mniej wprawni trenerzy zachęceni początkowymi sukcesami ćwiczą zbyt intensywnie, przekraczając próg wyczerpania u psa, co powoduje, że nie jest on w stanie wykonywać poleceń. Nie ma sensu posądzać zwierzaka o upór lub złą wolę. Trzeba sobie po prostu uzmysłowić, że wpadł on w energetyczny kryzys, którego pokonanie wymaga czasu.

Pies trenuje na hali
fot. Shutterstock

Gdy nie chce ćwiczyć, czyli przyczyny odmowy współpracy

Pies może odmawiać udziału w treningu z wielu powodów. Warto je wykluczyć, zanim stwierdzimy, że chodzi właśnie o przetrenowanie. Jakie mogą być powody tego, że pies nie chce ćwiczyć?

Po pierwsze, jeśli pracujemy w bardzo rozpraszających warunkach nad nowymi zadaniami z psem, który łatwo się dekoncentruje – nadmiar bodźców płynących ze środowiska powoduje, że jakość wykonania zadań spada. Można to porównać do próby uczenia dziecka rozwiązywania równań matematycznych w wesołym miasteczku. Dziecko niewiele się nauczy i pewnie zirytuje się, że próbujesz koncentrować jego uwagę na czymś, co jest niepomiernie nudniejsze od atrakcji, które oferuje lunapark.

Po drugie, pies może odmówić wykonywania poleceń, jeśli brak mu odpowiedniej motywacji. Próba przekonania najedzonego czworonoga do pracy za smakołyki będzie rzecz jasna chybiona, podobnie jak nagradzanie zabawką psa, który właśnie wrócił z intensywnego spaceru.

Po trzecie, jeśli stan „wyłączenia psa” trwa dłużej, trzeba się zastanowić nad powodami zdrowotnymi. Może go coś boli albo ma gorączkę? Często pierwszym symptomem problemów zdrowotnych jest właśnie apatia.

Po czwarte, psom, które intensywnie trenują, trzeba zapewnić odpowiednią dietę, która dostarczy mózgowi potrzebną ilości glukozy (i w związku z tym energii) oraz zwiększy stężenie neuroprzekaźników w mózgu.

Po piąte wreszcie, każdy pies ma właściwą dla swojego temperamentu chęć do pracy. Częściowo decyduje o tym przynależność do określonej rasy lub grupy, a częściowo jest to cecha osobnicza. Warto dobrze poznać temperament psa i to, co go motywuje, aby dopasować długość i intensywność treningu do jego możliwości.

Gdy myśli tylko o odpoczynku

W przypadku prawdziwego przetrenowania zwykle daje się zaobserować pewien logiczny ciąg zdarzeń. Początkowo pies chętnie wykonuje polecenia. Jednak wraz ze wzrostem liczby powtórzeń spada motywacja, zwierzak pracuje coraz gorzej, a wreszcie w ogóle odmawia wykonywania poleceń – kładzie się lub odchodzi. Pomimo starań trenera nie podejmuje pracy i w żaden sposób nie można go do niej skłonić, ponieważ głównym jego pragnieniem jest odpoczynek.

Takie przemęczenie miewa długofalowe konsekwencje, bo pies może sobie skojarzyć sytuację szkoleniową z czymś nieprzyjemnym i unikać jej.

Jak uniknąć przetrenowania?

Podstawowa reguła obowiązująca w dobrym treningu brzmi: „lepszy jest największy niedosyt niż najmniejszy przesyt”. Trenując z psem, znacznie lepsze efekty osiągniemy podczas krótkich, intensywnych sesji trwających po kilka – najwyżej kilkanaście – minut, niż proponując mu długą np. godzinną sesję.

Poza tym zgodnie z prawem Yerkesa-Dodsona trzeba dobrać poziom pobudzenia psa do stopnia trudności wykonywanego zadania. Te trudniejsze wymagają większego skupienia i niższego pobudzenia niż rutynowe. W praktyce oznacza to, że nowe umiejętności trzeba ćwiczyć przy użyciu smakołyków jako motywatora, a przyspieszać wykonanie zadań, używając np. zabawki, która emocjonuje psa znacznie bardziej. Stąd też wzięła się maksyma: „Smakołyki stosuj, by zwiększyć precyzję, zabawkę – by zwiększyć szybkość wykonania zadania”.

Jeśli pies nie potrafi się skoncentrować i staje się apatyczny, a nie jest to spowodowane problemami zdrowotnymi – korzystna może być nawet kilkudniowa przerwa w pracy. Na poziomie fizjologicznym potrzebna jest ona do odbudowania rezerw energetycznych organizmu, zaś na poziomie zachowań – do odtworzenia zapału do pracy. Powinna ona trwać tak długo, aż pies znowu zapragnie zaangażować się w pracę.

Jeśli z jakiegoś powodu musimy zmobilizować podopiecznego do wykonania dodatkowego zadania, dajmy mu do zjedzenia trochę cukru. To dostarczy mózgowi glukozy i zwiększy na chwilę jego zdolność do pracy. Bezwzględnie należy to jednak traktować jako wyjście awaryjne, a nie regułę.

Pies ćwiczy na śniegu
fot. Shutterstock

Błogosławione nieróbstwo

Równie ważny jak trening jest odpoczynek. Zdrowy pies powinien spać ok. 15 godzin na dobę, wtedy jego organizm ma czas na regenerację. W efekcie możemy liczyć na większe zaangażowanie się w trening. Im trudniejsze były ćwiczenia, tym więcej odpoczynku zwierzak potrzebuje. Nadmiernie bogate w bodźce środowisko wymaga od czworonoga większej czujności, co również wyczerpuje układ nerwowy. Dlatego najlepszym miejscem relaksu dla psa jest zaciszna klatka lub izolowany od hałasu i nadmiaru stymulacji wzrokowej kącik.

Choć pewnie wyda się to wielu właścicielom przykre – równie istotny dla zwierzaka jest odpoczynek od właściciela. Bezustanne zwracanie uwagi na pupila, głaskanie go, przytulanie, mówienie do niego, nie pozwala mu w pełni się zrelaksować. Co więcej, wartość nagrody, którą jest uwaga ze strony przewodnika, jest tym większa, im bardziej pies jej pragnie. A pragnie jej tym bardziej, im mniej przewodnik mu się narzuca ze swoją czułością i pieszczotami.

Uwzględniając możliwości i temperament psa, dzieląc trening na krótkie i atrakcyjne sesje, dając psu czas na odpoczynek i regenerację sił – unikniemy przetrenowania i osiągniemy znacznie lepsze efekty szkolenia.

Autor: Jacek Gałuszka