Oczami człowieka i psa! Dlaczego pies się tarza?


Kładzie się na plecach, czterema łapami do góry, i kręci się w miejscu, wycierając o podłoże. Po co to robi? Dlaczego pies się tarza?

Twój pies też się tarza? Dlaczego właściwie to robi? A może po to, by cię rozzłościć? Czas poznać prawdę i obalić mity!

Dlaczego pies się tarza? Oto, co myśli o tym pies Frodo…

Położyć się i wiercić. Turlać. Kotłować. Wić. Przewalać się. Kłębić. Kulać się. Wśród liści, traw i rosy. Rozmarzyłem się, mam teraz trochę głupią minę. Taką samą ma Fado, gdy rozmawiamy o pławieniu się w czymś miłym. Tylko dla Fado coś miłego to zazwyczaj jest martwy gołąb albo kupa. No ale Fado jest terierem, więc bajeczne zapaszki to jego specjalność. Zawsze znajdzie jakiś w krzakach i namawia mnie, żebym i ja się tam wytarzał.

A ja najbardziej lubię suche liście. I śnieg. I świeżą trawę. Hm, w ogóle lubię się tarzać. To wspaniała gimnastyka na leżaka! Lubię się też tarzać w łóżku Aneci, gdy pościel jest świeża i pachnie tylko praniem. Anecia chyba nie bardzo lubi, gdy się tarzam w łóżku, bo narzeka potem, że wszędzie są kłaki. Jakie kłaki!? To moja sierść jest! Ugniotłem sobą jej legowisko, a tu jeszcze jakieś uwagi. Za grosz wdzięczności. A przecież Anecia też się tarza! Sam widziałem nad morzem. Rzuca się na piasek i wierci prawie tak samo jak ja. Tylko nie bardzo wiem, dlaczego mówi, że zrobiła orła. Orła to już na pewno nigdy nie widziałem, jak się tarza. Aneciu, ty na piachu robisz psa!

Dlaczego pies się tarza? Oto, co myśli o tym behawiorystka Aneta…

Dwunożni wpadają w rozpacz, gdy ich pupile tuż po powrocie od groomera albo zaraz po dokładnym wyszczotkowaniu tarzają się w nieczystościach. Myślą, że pies chce im zrobić na złość. Tymczasem psie tarzanie nie jest wymierzone przeciwko człowiekowi. Psy po prostu lubią się tarzać. Sprawia im to przyjemność z kilku powodów. Po pierwsze, pozwala na przyjęcie innej pozycji ciała niż zazwyczaj, jest więc rodzajem ćwiczeń. Kręcenie się na grzbiecie w trawie, gałązkach, piasku czy błocie to, po drugie, świetny masaż, a po trzecie – forma samodzielnej pielęgnacji skóry. Błoto, przywierając do sierści, a potem stopniowo wykruszając się i odpadając, pociąga za sobą martwy włos i brud.

No i najważniejsze – wiele psów maskuje własny zapach, tarzając się w odchodach lub padlinie. Przydaje się to podczas polowania, bo pozwala się wtopić w zapachowe tło i stać się niewyczuwalnym dla potencjalnej ofiary. To atawizm i nawet jeśli pies nie poluje, to takie działanie jest dla niego tak naturalne, jak dla nas prysznic po treningu, żeby nie pachnieć brzydko w towarzystwie.

Jeśli więc zastanawiasz się, czy pozwolić pupilowi wytarzać się w piachu, czy zabrać go do psiego spa, wybierz pierwszą opcję. Pomyśl, jak sam się czułeś, gdy pierwszy raz w życiu robiłeś orła w świeżym śniegu lub na ciepłym piasku – taką radość pies czuje za każdym razem, gdy się tarza.

Autor: Aneta Awtoniuk