Dzieci na torach - Psy.pl - mamy nosa!

Dzieci na torach

Polska wystawiła najmłodszą reprezentację na Mistrzostwa Świata Agility, które odbywały się we wrześniu ubiegłego roku we Włoszech. W tej dyscyplinie już 13 - latki mogą bowiem być doświadczonymi zawodnikami

W skład polskiej reprezentacji na Mistrzostwa Świata Agility weszło czworo nieletnich zawodników: Andrzej Kordos (17 lat) z border collie Tokajem, jego siostra Marta (13 lat) z tervuerenką Kryśką, Tomek Waś (13 lat) z tervuerenem Wampirem i Małgosia Kiwak (13 lat) z szetlandką Quanti. Pomimo młodego wieku, są to doświadczeni zawodnicy: Marta jest mistrzem, a Andrzej wicemistrzem Polski Agility 2004, Andrzej uzyskał też IV lokatę w Pucharze Polski 2004. Tomek jest wicemistrzem Polski 2003, zajął II miejsce w Pucharze Polski 2004, a z całej polskiej reprezentacji uzyskał najwyższą (33.) lokatę na MŚ. Ta trójka startuje w klasie L, natomiast Małgosia biega z suczką w klasie S, gdzie uzyskały tytuł Mistrza Polski 2002, wicemistrza 2003 i 2004 oraz III lokatę w Pucharze Polski 2004.

Spróbować swoich sił
Rozmawiam z Martą, Andrzejem i Tomkiem. Cała trójka agilitową pasję wyniosła z domu – mama Andrzeja i Marty, Agata Kordos, jest trenerem agility w ZTP Russ. Tata Tomka, Robert Waś, jest trenerem w SKA Fort, a mama Asia także uprawia tę dyscyplinę. Młodzi pytani, co skłoniło ich do zajęcia się agility, odpowiadają, że oglądając biegających rodziców i innych zawodników, sami chcieli spróbować swoich sił.

Marta i Andrzej zaczęli ćwiczyć z domowymi psami – labradorem Paco (Marta) i amstafką Kaycy (Andrzej), które nie startują w zawodach. Kiedy opanowali podstawy, treserka i zawodniczka ZTP Russ, Katarzyna Miklińska, zaproponowała im trenowane przez siebie psy. Nowym przewodnikiem border collie Tokaja został Andrzej, a tervuerenki Christine, zwanej Kryśką – Marta.

Tomek od razu zaczął biegać z doświadczonym psem, tervuerenem Wampirem. Ponieważ zwierzęta były już wyszkolone, cały problem polegał na tym, aby się z nimi zgrać. Zajęło to parę miesięcy. W sumie Tomek trenuje od około 4 lat, Andrzej od 2, a Marta od 1,5 roku.

Agility to nie jedyny sport, który uprawiają. Marta gra w piłkę nożną, siatkówkę, hokeja na trawie, a w biegach przełajowych zajęła 6. miejsce w zawodach międzyszkolnych powiatu Piaseczno. Uprawiała też gimnastykę artystyczną. Jej brat gra w piłkę nożną, siatkówkę, a wcześniej uprawiał gimnastykę wyczynową. Tomek gra w koszykówkę, biega, brał też udział w spartakiadach młodzieżowych.

Wygrać ze starszym bratem
Ćwiczą przeciętnie raz w tygodniu, oczywiście przed mistrzostwami świata treningi były bardziej intensywne. Poza sportem, pasją Marty jest taniec i muzyka, a jej brata – komputery, muzyka i film.

Agility, w przeciwieństwie do wielu uprawianych wyczynowo sportów, nie wymaga całkowitego poświęcenia. Uzdolnieni zawodnicy mogą startować w MŚ. Agility wciąż jest bowiem sportem amatorskim, dostępnym dla każdego.

Na pytanie, za co lubią agility, Marta odpowiada, że ważny jest dla niej kontakt, który można nawiązać z psem, ruch, a także, co podkreśla dumą, możliwość wygrywania ze starszym bratem. Tomek także docenia fakt, że sport ten pozwala zacieśnić więź z psem i wyrobić kondycję. Dzięki agility poznaje się też nowych ludzi, i to nie tylko rówieśników. Na torze nawiązują się przyjaźnie – dzieciaki z różnych klubów często dogadują się ze sobą o wiele lepiej niż dorośli.

Agata Kordos podkreśla też, że sport ten pozwala pokonywać barierę międzypokoleniową. W czasach, gdy dzieci nie mają czasem o czym rozmawiać ze „starymi”, nic nie łączy tak dobrze, jak rodzinne hobby.

Zostać mistrzem świata
Agility trenuje w Polsce coraz więcej dzieci. Przykładowo w ZTP Russ ćwiczą Ada Karolak (10), Iza Rębkowska (12) i Magda Herman (12), we wrocławskim klubie de Luks, oprócz Małgosi Kiwak, Daria Surówka (12), Iwona Hercer (14) – Mistrz Polski 2003 w klasie S, Agata Motowidło (12) i najmłodsza zawodniczka zeszłorocznych Mistrzostw Polski – ośmioletnia Magda Filiks. W Szkole dla Psów Leszka Kalisza trenuje Ula Kalisz (9). W warszawskim Cavano niedawno rozpoczęli treningi Marcin Musiał (9), Paulina Moneta (12), Żaklina Michalczuk (14) i Ula Krawczuk (17). Nieco dłużej ćwiczą: Anna Kowa, Zuzka Zajbt (16,5) i Marta Czołnik (15). Większość rozpoczyna przygodę z agility z psem małej rasy – popularne w tej grupie wiekowej są owczarki szetlandzkie czy border teriery.

Sporo dzieciaków dopiero rozpoczęło treningi, niektóre stawiają pierwsze kroki na zawodach. Zważywszy, jak szybko młodzi zawodnicy nabywają nowe umiejętności, wkrótce możemy usłyszeć o nowych sukcesach. Agata Kordos podkreśla, że trenowanie dzieci jest łatwiejsze niż dorosłych, bo dużo szybciej przyswajają nowe umiejętności. W Czechach na zawodach agility organizowane są specjalne klasy dla dzieci, być może niedługo warto będzie wprowadzić je u nas.

Na pytanie o największe marzenie, Marta odpowiada, że chciałaby zostać mistrzem świata, najlepiej w przyszłym roku. Agata Kordos z uśmiechem komentuje wypowiedź córki, że tak może odpowiedzieć tylko dziecko.

Droga kariery
Do Pucharu Polski Agility wliczane są wybrane zawody agility organizowane pod egidą ZKwP w danym roku kalendarzowym. Nie zawsze muszą to być wszystkie oficjalne zawody. Na każdych z nich, w każdej klasie wzrostowej (L, M, S), przyznawane są punkty za pierwsze pięć lokat uzyskanych w klasyfikacji łącznej Open Agility i Open Jumping (w Open konkurują ze sobą wszystkie psy, niezależnie od stopnia zaawansowania, czyli kategorii; aby być klasyfikowanym, pies musi zaliczyć obydwa przebiegi Open). O miejscu w Pucharze Polski decyduje liczba punktów zebranych przez daną parę (pies-przewodnik). Mistrzostwa Polski Agility rozgrywane są podczas Międzynarodowej Wystawy Psów w Poznaniu i zamykają sezon agility w danym roku. Liczy się lokata uzyskana w klasyfikacji łącznej Open Agility i Open Jumping na tych konkretnie zawodach. Do powyższych klasyfikacji nie liczą się przebiegi w kategoriach A1, A2, A3, czyli tzw. egzaminy. Prawo do startu w danej kategorii uzyskuje para, która zaliczy przebiegi wg zasad określonych regulaminem w kategorii niższej (wszyscy początkujący zaczynają od A1). Ten sam pies może startować z różnymi przewodnikami, ale z każdym zaczyna od początku, czyli od kategorii A1. Również ten sam przewodnik startujący z innym psem także zaczyna od A1. W agility liczy się bowiem praca zespołowa, zgranie pary. Aby wygrywać nie wystarczy więc wziąć wyszkolonego psa. Wyszkolenie zwierzaka do odpowiedniego poziomu zajmuje oczywiście sporo czasu, ale człowiek też musi się dużo nauczyć. Poza tym każdy ma nieco inny język ciała, więc para musi się zgrać, żeby się dobrze rozumieć. Jej „dotarcie się” może zając nawet parę miesięcy. Dlatego należy docenić pracę dzieci, nawet jeśli biegają z psem wcześniej wyszkolonym przez kogoś innego. Kiedy zwierzak jest na odpowiednim poziomie, sukces zależy przede wszystkim od przewodnika – to on musi odpowiednio szybko i czytelnie dawać mu sygnały.

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *