Uparta suczka


Witam.
Moja suczka Kajka ostatnio dziwnie zachowuje się na spacerach. Sytuacja taka trwa od około miesiąca i nie mogę jej powiązać z żadnym zdarzeniem, które by to powodowało. Kajka zapiera się i nie chce dalej iść w obranym przeze mnie kierunku, robi „w tył zwrot ” i idzie tam, gdzie jej pasuje. Bardzo dobrze poznała teren całej naszej okolicy, i widać, że pewnie się w nim czuje i dlatego wie, gdzie dane ścieżki prowadzą 🙂 Przeważnie chce iść w jedno ,czy dwa miejsca,na naszym osiedlu, tam gdzie są koty i inne psy, a nie jest to daleko, więc uważam,że taki spacer, to nie spacer 🙂 Po prostu stoi tam i obszczekuje te koty. Czasami uda mi się ją wyciągnąć poza teren naszego osiedla, bardziej w głąb miasta , i wtedy idzie chętnie, obwąchuje nowe miejsca, ale najczęściej trudno jest ją „przeciągnąć” przez ten właśnie nasz teren. Przeczytałam artykuł na tym portalu dot.spacerów i były tam porady, które jak się okazuje stosowałam od samego początku pracy z Kajką, a więc raczej dobrze z nią postępowałam. Spacery były zawsze tylko dla niej, nie załatwiałam np.w tym czasie swoich spraw, nie śpieszyło mi się itd. Mogła węszyć do woli. Spotykamy też często jej kolegów, z którymi biega i bawi się. Próbuję kilku sposobów , żeby temu zaradzić , np.podrzucam jej smaczki i wtedy to trochę pomaga, idzie do przodu,ale nie jest to chyba dobry sposób, na dłuższą metę,bo smaczki mogą stracić na swej atrakcyjności. Drugi sposób, to puszczam ją luzem i patrzę dokąd zmierza i idę za nią, ale często są to te właśnie dobrze jej znane miejsca. Następny sposób, to biorę ją na ręce w momencie gdy bardzo się zapiera, a ja jednak chcę iść w danym kierunku, niosę ją kawałek i idziemy dalej, I ostatni sposób : raz czy dwa razy w tygodniu podwozimy ją autem w odległe,obce miejsce i tam zachowuje się dobrze, biega,skacze, węszy, widać, że jest zadowolona. O co chodzi ??? Poza tym (nowym) problemem Kajka jest bardzo grzeczna, miła, sympatyczna, wszyscy ją lubią i ona tez jest do wszystkich przyjażnie nastawiona. W domu zachowuje się dobrze 🙂 poznała wszystkie zasady, nasze domowe, nie ma z nią problemu. Nie wiem dlaczego tak się stało, najpierw wszystko było dobrze, ładnie chodziła na smyczy,grzecznie czeka, gdy ją zapinam, , a bez smyczy tez nigdzie nie ucieka, przybiega na zawołanie lub się zatrzymuje gdy zawołam. Nie reaguje na wołanie tylko wtedy,gdy koty są w pobliżu 🙂 🙂 Co się mogło stać? było dobrze , a jest gorzej ? Proszę o poradę.

P.S. Nadmienię jeszcze, że mieszkamy w domu z ogródkiem,więc Kajka wychodzi na dwór kiedy chce, a spacery są trzy w ciągu dnia. Mam ją od szczeniaczka , 2,5 miesiąca miała, gdy do nas trafiła, więc znam ją bardzo dobrze 🙂

Wszystko co piszecie brzmi na dobrą i sensowną pracę z psem. Zachowanie suni nie musi wynikać z żadnego błędu wychowawczego, po prostu znalazła sobie ciekawe miejsce i zajęcie, które jest bardzo ekscytujące. Psiaki, które zaczynają dorastać, nabierają pewności siebie i samodzielności często mają takie problemy – tak jak ludzkie nastolatki próbują forsować własne pomysły i często się przy nich upierają.

Jeśli chcecie, by suczka przestała ciągnąć was do kotów, po prostu nigdy nie powinniście z nią tam chodzić i obchodzić to miejsce jak najdalej. Istnieje duża szansa, że psiak z czasem zapomni o tych atrakcjach. Pamiętajcie też, że im częściej będziecie ulegać takiemu wymuszaniu, tym stanie się ono częstsze i intensywniejsze. Nie znaczy to oczywiście, że nie możenie podążać za psem na spacerach ani zabraniać mu podchodzić do ciekawych zapachów. Jednak jeśli zdecydujecie się na konkretną trasę, nie powinniście z niej rezygnować tylko dlatego, że sunia ma ochotę poszczekać na koty. Psiak powinien akceptować fakt, że to wy nadajecie ogólny kierunek spaceru, wybierając bezpieczną trasę pozbawioną elementów powodujących nadmierną ekscytację. By uniknąć zapierania się możecie poćwiczyć podstawowe komendy, w szczególności przywołanie czy „sportowe” chodzenie przy nodze dzięki którym ominiecie trudne dla psa miejsca. Możecie także nagradzać psiaka nie tylko wyjątkowo pysznymi smaczkami, ale również pochwałami i wspólną zabawą.

Autor: Redakcja Portalu