Nie pozwala wyjść do sklepu - PSY.pl - portal o psach
Airedale w ogrodzie
Nasz ekspert:
EKSPERT RADZI/Zachowanie

Witam serdecznie. Nasz airedale terrier ma już ponad 4 lata, a jednego nie może się oduczyć. Otóż, kiedy ja lub żona opuszczamy na chwilę posesję, aby kupić coś w sklepiku po drugiej stronie (wewnątrz osiedlowej uliczki), on zaczyna się wściekać, gwałtownie szczeka, a nawet próbuje łapać nas zębami za rękę lub ubranie.

 

To zachowanie jest dla nas tym dziwniejsze, że na co dzień nasz ulubieniec, choć wielki łobuz, jest kochany, bardzo łagodny, mądry, inteligentny i miły. Co więcej, kiedy wychodzimy z domu dalej i na dłużej, Maks od razu rozpoznaje to po naszym ubiorze, w ogóle nie protestuje i robi się jedynie smutny.

 

Wszelkie nasze próby oduczenia go tego bardzo kłopotliwego zachowania, opisanego na wstępie, nie dają efektu. Co robić? Czy pozostaje „siłowe” zamykanie go na ten czas w kojcu na podwórzu? Sęk w tym, że gdy go tam zamykamy, on natychmiast wyczuwa nasz zamiar i zaczyna się awanturować, bo wie, co zaraz nastąpi. Pozdrawiam, Krzysztof

Z tego, co Pan napisał, wynika, że pies może mieć problem z zostawaniem – być może nie potrafi się czuć całkiem dobrze, gdy jest sam. To może być przyczyna kłopotów i warto się temu przyjrzeć, bo jak wiadomo, najlepiej oddziaływać na przyczynę zachowania, a nie na same objawy.

Niemniej objawami też można się zająć 🙂 Zamiast oduczać niepożądanego zachowania, zawsze łatwiej jest nauczyć takiego, które będzie nam bardziej odpowiadało. W tym przypadku najprostszym rozwiązaniem wydaje się nauczyć go chętnego wchodzenia do kojca. Stajemy blisko kojca, nawet tuż przy wejściu, i czekamy, aż zwierzak wejdzie do środka lub choć wsadzi tam głowę. Wtedy wrzucamy mu w głąb nagrodę. Stopniowo podnosimy poprzeczkę, nagradzając psa tylko, gdy wejdzie do środka czterema łapami, lub gdy dłuższy czas pozostaje w środku.

Uwaga: na żadnym etapie nie dajemy mu żadnych wskazówek, sam musi rozwiązać zadanie. W kolejnych etapach ćwiczymy podobnie, stając coraz dalej od kojca. W czasie całego okresu nauki nie możemy zamykać go w środku. Dopiero gdy pędzi do kojca z wielką ochotą (w odpowiedzi na nasze charakterystyczne zachowanie), dodajemy komendę. Po 20-krotnym powiązaniu komendy z wykonaniem ćwiczenia pies będzie wiedział, co ona oznacza. Od tej chwili nagradzamy go przede wszystkim wtedy, gdy wejdzie do kojca po usłyszeniu polecenia, a gdy będzie to robił spontanicznie, coraz rzadziej. Dążymy do tego, aby z utęsknieniem wyczekiwał komendy.

Kiedy osiągną Państwo ten etap, można zacząć stopniowo zamykać psa w kojcu, najpierw na dosłownie minutę, a potem na coraz dłużej, rzucając mu jednak od czasu do czasu nagródk. Potem zostawiajmy w środku jakiś smakołyk na dłuższe gryzienie. Wreszcie możemy zacząć wychodzić z działki, ale na chwilę – najpierw tylko przed furtkę, potem coraz dalej, aż do sklepu. Utrudniamy ćwiczenie bardzo ostrożnie, aby nigdy nie wywołać gwałtownej reakcji. Potrzebujemy pomocnika, który będzie rzucał nagrody za dobre zachowanie. I już 🙂

Będzie to trochę trwało, ale jeśli się Państwo weźmiecie do tego systematycznie, efekt murowany! Sesje ćwiczeniowe powinny trwać krótko, kilka minut, kilka prawidłowo wykonanych ćwiczeń. Można je za to powtarzać kilka razy w ciągu dnia.

Redakcja portalu Psy.pl

Autor: Redakcja Portalu
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *