Relacje starszaka ze szczeniakiem - PSY.pl - portal o psach
Portret leonbergera
Nasz ekspert:
EKSPERT RADZI/Zachowanie

Salsa (leonberger, lat 7) po stracie kilka miesięcy temu siostry Samby, „dostała” nową towarzyszkę – Rumbę (9-tygodniowy owczarek środkowoazjatycki). Przywitanie było dość przyzwoite. Pierwszy dzień i noc spokojne. Jednak drugiego dnia Salsa pokazała, kto tu rządzi. Rzuca się na małą (bezkrwawo na razie). Rumba z piskiem ucieka i chowa się w bezpieczny kąt.

 

Zauważyliśmy, że kiedy spacerujemy z suniami, Samba „kuli ogon” pod siebie, nie uczestniczy czynnie w zabawach – na zasadzie „chciałabym, a boję się”. Salsa pozwala małej na samodzielne wyprawy po ogrodzie, jednak gdy ta zbliża się, Salsa staje się niesłychanie czujna. Boimy się, czy mała nie stanie się tchórzliwa.

 

Z drugiej strony – powinna chyba umieć sobie radzić. Niebawem będzie duża i nie pozwoli sobie w „kaszę dmuchać”, ale też nie chcemy, aby suczki nabrały do siebie dużej niechęci…

 

Czy zasadne będzie odizolowanie na pewien czas dziewczyn, czy też zaufać sukom, że w końcu dojdą do porozumienia? Salsa otrzymuje jako pierwsza porcję pieszczot, że o misce nie wspomnę. Staramy się, aby jej status „rezydentki” pozostał niezachwiany, a jednak… Czy pozostawić je ich instynktowi? Ewa

Samba to naprawdę młody szczeniak. Pozycja Salsy jak na razie jest całkowicie bezpieczna. Jej reakcje nie są z pewnością podyktowane poczuciem zagrożenia statusu społecznego. Z jednej strony, może nie mieć ochoty na kontakt z żywiołowym i męczącym maluchem (ma prawo), a z drugiej strony musi się też przyzwyczaić do nowej sytuacji.

Zostawiłabym więc suczki samym sobie, ale z jednym zastrzeżeniem: przez pierwsze dwa tygodnie trzeba je bacznie obserwować, aby upewnić się, że Salsa reaguje tylko, gdy Samba ją zaczepia. O ile unika malucha i karci tylko, gdy ten przekracza jej osobistą sferę, to wszystko w porządku. Gorzej, gdy okaże się, że mamy do czynienia z gnębieniem, ale na razie na to nie wygląda.

Szczeniaki bywają straszliwie odporne na komunikaty starszych psów, nawet, gdy starszaki bardzo wyraźnie mówią, że mają dosyć „dzieciaka”. Czasem dorośli muszą użyć zębów, aby przesłanie trafiło do głowy.

Redakcja portalu Psy.pl

Autor: Redakcja Portalu
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *