Wybuchy nagromadzonej energii - PSY.pl - portal o psach
Nasz ekspert:
EKSPERT RADZI/Zachowanie

Witam. Mam 4-miesięczną suczkę rasy chow-chow. Od mniej więcej miesiąca suczka ma dziwne napady, jakby wybuchy nagromadzonej energii. Zaczyna biegać bardzo szybko po mieszkaniu, nie zwracając większej uwagi na przeszkody. W momencie próby uspokojenia przejawia agresję w stosunku do mnie – swojej właścicielki, atakuje także innych członków rodziny, mimo iż nawet do niej nie podchodzą. Od jakiegoś czasu zaobserwowałam, że ma też takie napady podczas spacerów, jednak wtedy są one bardziej agresywne. Wręcz kipi z niej agresja, gryzie smycz, nie pozwala się w żaden sposób dotknąć. Na dworze zaczyna się to wtedy, gdy wchodzimy na ulicę z kilkoma głośno szczekającymi psami. Słyszałam, że mogą być to napady lękowe, jednak nie wiem, jak mam postępować podczas tych napadów. Zostałam już kilka razy ugryziona w ręce, w nogi (podarte spodnie). Dziadek został ugryziony do krwi. Bardzo potrzebuję Pani porady. Pozdrawiam, Malwina

Myślę, że jest mniej więcej tak, jak to wygląda. W tym wieku szczeniaki nabierają mnóstwo energii i muszą się nauczyć samokontroli. Opis zachowania suczki nie wskazuje na lękliwość, ale oczywiście spacer jest pobudzający i może być jednocześnie niepokojący, co tylko utrudnia jej panowanie nad emocjami. Czas najwyższy wprowadzić w życie z psem zasady, które muszą bezwzględnie obowiązywać.

Wcale nie należy jej traktować jak przedszkolaka, w psim stadzie powoli musiałaby się liczyć z ograniczeniami (np. dorosłe osobniki broniłyby przed nią jedzenia, czego nie robią wobec młodszych szczeniąt). Dobrym środkiem mogłaby być regularna praca szkoleniowa (siad, waruj, zostań) bez przymusu, ale z bezwzględną konsekwencją. Konsekwencja jest konieczna, aby nasze zachowanie było dla psa czytelne.

Redakcja portalu Psy.pl

Autor: Redakcja Portalu
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników