5 faktów o mokrej karmie dla psa, o których mało kto wie!


O tym, że psa można karmić suchą lub mokrą karmą albo - jeśli mamy odpowiednią wiedzę i możliwości - jedzeniem gotowanym, wie każdy. Ale o tych kwestiach związanych z żywieniem wiedzą tylko doświadczeni psiarze!

Żywienie mokrą karmą ma mnóstwo zalet. Zapewne nieraz słyszeliście o tym, że pokarm ten doskonale nawadnia, dlatego świetnie nadaje się dla czworonożnych seniorów, które miewają problemy z piciem odpowiedniej ilości wody. Albo o tym, że malutkie, kilkutygodniowe szczeniaki karmi się właśnie wilgotnym jedzeniem, bo takie jest łatwo przyswajalne. Ale o kwestiach, które zaraz poruszymy, zapewne większość z was nigdy nie słyszała. Czego nie wiecie o mokrej karmie? Mamy nadzieję, że uda nam się was zaskoczyć!

1. Można karmić psa mięsem

Pełnoporcjowa, wysokiej jakości mokra karma może zawierać w składzie niemalże samo mięso. Do tego zdrowe tłuszcze, dodatek owoców, ziół, substancji mineralnych i… tyle. Żadnych zbóż, żadnych zbędnych zapychaczy. Forma wilgotnych, mięsnych kawałków zakonserwowanych w puszce, pozwala na taki właśnie (doskonały) skład, zapewniający psom zdrowie, witalność i niesamowity apetyt. Informacja na opakowaniu, że jest to karma pełnoporcjowa, oznacza, że nie dodajemy do niej już nic więcej, nie mieszamy z ryżem czy makaronem, bo w porcji karmy zawiera się wszystko, co psu potrzebne. Przykładem tak smakowitego i wartościowego pożywienia mogą być saszetki z mokrą karmą dla psa Dolina Noteci Superfood jeleń i kaczka zawierająca aż 80% mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego.

2. Mieszanie jest dozwolone

Wielu właścicieli czworonogów obawia się mieszać różne rodzaje pożywienia. Chodzi o to, że chcieliby włączyć do diety pupila mokrą karmę, ale nie wiedzą, jak to zrobić. Z kolei inna grupa opiekunów na co dzień podaje psu coś innego, a od święta chce zaszaleć i zaserwować coś ekstra. Nie jest to odpowiedzialne – organizm psa przyzwyczaja się do konkretnego rodzaju pożywienia i nagłe odstępstwa od normy mogą skończyć się rozstrojem żołądka. Jak więc łączyć mokrą karmę z innym jedzeniem? Przede wszystkim – regularnie! Czyli przyjąć, że np. pies zawsze na śniadanie dostaje suche pożywienie, a na kolację – mokre. Albo można też mieszać suche z mokrym w jednym posiłku, wówczas należy robić to codziennie. Mieszanie jest więc w porządku, jeśli robimy to zgodnie z planem i regularnie.

3. Mało przetworzona

Jeśli zależy wam na tym, by karmić psa jedzeniem gotowym, ale jak najmniej przetworzonym, powinniście pomyśleć o mokrej karmie. Zaskoczeni? A jednak – dobra karma, czy to zamknięta w puszcze, czy w saszetce, nie zawiera konserwantów, sztucznych barwników czy polepszaczy smaku. Przeważnie nie ma też w składzie zbóż, gdyż nie są one potrzebne, by utrwalić formę tego jedzenia. Surowce, których używa się do produkcji mokrej karmy, są nieprzetworzone, a sam proces przygotowania zachowuje tak dużo składników odżywczych, jak to tylko możliwe. Warto zerknąć na Dolina Noteci Cuisine filet z kurczaka z szynką, które właśnie w ten sposób zostały wyprodukowane.

4. W wyjątkowych sytuacjach

To jeszcze nie wszystko, co warto wiedzieć o mokrej karmie. Sprawdza się ona na co dzień, jako podstawowe pożywienie dla psów w każdym wieku – to nie ulega wątpliwości. Ale mało kto wie, że to świetny wybór w specjalnych okolicznościach, np. gdy psi żołądek potrzebuje czegoś lekkostrawnego, a przy tym pożywnego. Dawniej uważano, że po operacji, gdy czworonóg jest osłabiony, albo gdy dopiero co miał rozstrój żołądka, powinno podać się ugotowany ryż z marchewką i kurczakiem. Dziś już wiadomo, że jedzenie to nie zawiera zbyt wielu potrzebnych psom składników, a podawanie takiej potrawy przez dłuższy czas może prowadzić do licznych niedoborów. Zdecydowanie lepiej jest sięgnąć po wysokiej jakości mokrą karmę, zawierającą wszystko, co psu potrzebne, a przy tym łatwo przyswajalne.

5. Tylko nie w puszce

Na koniec zaskoczenie związane z przechowywaniem. Idziemy o zakład, że wielu z was, po otwarciu puszki z karmą, wkłada resztę – przeznaczoną na kolejny posiłek – do lodówki. W tejże, oryginalnej puszce. To błąd! Owszem, mokre jedzenie powinno się przechowywać w lodówce, ale w odpowiednim pojemniku. Może to być plastikowe pudełko przeznaczone na kanapki czy sałatki albo po prostu… słoik. Dlaczego nie puszka? Pod wpływem powietrza do karmy może przedostać się szkodliwy bisfenol A. Dlatego po otwarciu puszki z mokrą karmą – np. Rafi z indykiem  – pozostałą porcję przełóżmy do czystego słoika, zakręćmy go i dopiero wstawmy do lodówki, najlepiej nie dłużej niż na dobę.


Artykuł sponsorowany