Fryzjer radzi - Psy.pl

Fryzjer radzi

Czy to prawda, że szelki niszczą sierść? Kiedy warto stosować suchy szampon?

Czy to prawda, że szelki niszczą sierść?

Wielu właścicieli psów, zastanawiając się nad zakupem szelek, zadaje sobie pytanie, czy nie będą one niszczyły sierści – szczególnie w wypadku psów długowłosych. Można uniknąć tego rodzaju kłopotów, odpowiednio je dobierając.

Obroża niszczy bardziej
Stosowanie szelek często jest konieczne. W wypadku małych ras, takich jak yorkshire terrier, lhasa apso czy shih tzu, noszenie obroży może powodować problemy z delikatną krtanią (szczególnie w wieku szczenięcym). Jest ona narażona na uszkodzenie w razie nagłego szarpnięcia smyczą (łatwo o nie, zwłaszcza gdy używa się smyczy automatycznej) i wówczas, gdy pies ciągnie.

Zaletą szelek jest także to, że są bardziej stabilne niż obroża, która ma tendencje do okręcania się na szyi, a co za tym idzie – do niszczenia szaty. Obroże metalowe (np. łańcuszki) mogą także brudzić sierść, szczególnie psów o jasnym umaszczeniu.

Szelki właściciele zakładają jedynie na czas spacerów i zaraz po powrocie do domu je zdejmują. Pozwala to uniknąć kołtunienia i połamania włosa, co często się zdarza, jeśli zostawi się psu obrożę na szyi na cały dzień.

Jak dobrać szelki
Dobierając szelki, unikajmy tych wykonanych z szerokich taśm nośnych i z taśm podbitych filcem. Sierść pod tym materiałem jest narażona na uszkodzenia i sfilcowanie. Najlepiej sprawdzają się – szczególnie u ras długowłosych – szelki ze skręconej lub zrolowanej skóry.

Zwróćmy także uwagę, aby paski nie przechodziły w miejscach szczególnie narażonych na skołtunienie i tam, gdzie włos jest najbardziej obfity, czyli np. pod pachami. Niezwykle ważny jest dobór odpowiedniego rozmiaru. Zbyt luźne szelki będą się przesuwać na ciele, wycierając włos, zbyt ciasne będą go łamały i powodowały dyskomfort fizyczny i psychiczny naszego pupila. Jednak odpowiednio dobrane to często lepsze rozwiązanie niż obroża – nawet u ras, których największą ozdobą jest sierść.

Kiedy warto stosować suchy szampon?

Po ten specyfik sięgamy wtedy, gdy tradycyjna kąpiel nie wchodzi w grę. Dotyczy to np. psów szorstkowłosych w okresie wystawowym. Nawet odpowiednio dobrany zwykły szampon nieco zmiękcza sierść. Jeśli wykąpiemy pupila tuż przed wystawą, ocena za jakość szaty może zostać obniżona. Gdy więc się zdarzy, że nasz podopieczny na krótko przed prezentacją spłata nam psikusa i ubrudzi się podczas spaceru czymś niezbyt miło pachnącym – wówczas suchy szampon jest nieodzowny. Nie tylko nie zmiękcza on sierści, lecz nawet nieco ją usztywnia.

Kąpiel na sucho jest też wskazana w wypadku psów stróżujących. Tradycyjna kąpiel, nawet przy użyciu specjalnych kosmetyków przeznaczonych dla danej rasy, pozbawia włos warstwy tłuszczowej, która chroni psa przed zimnem i wilgocią. Jeśli zatem mieszka on na dworze i nie mamy warunków, aby po kąpieli zabrać go na kilka dni do domu (zanim sierść w naturalny sposób się natłuści), warto zastosować suchy szampon.

Wcieramy go w sierść, a po kilkunastu minutach dokładnie szczotkujemy – dopóty, dopóki przestaniemy wyczesywać z niej resztki pudru. Na naszym rynku pojawił się też – działający podobnie jak suchy szampon – preparat w piance. Wcieramy go lub spryskujemy nim psa i czekamy, aż wyschnie. Następnie także dokładnie go wyczesujemy. Minusem suchych szamponów jest to, że nie można ich dobrać do koloru czy rodzaju sierści.

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *