Gdy pies nie słucha - Psy.pl - mamy nosa!

Gdy pies nie słucha

Można z powodzeniem szkolić pupila samemu - są jednak sytuacje, gdy potrzebna jest choćby doraźna pomoc fachowca

Trudno powiedzieć, jak szybko czworonóg powinien się uczyć. Są psy o prawidłowej psychice, którym nauczenie się podstawowych komend zajmuje nawet kilkunastokrotnie więcej czasu niż innym. Zdarzają się i takie, które w lot chwytają intencje właściciela, ale szybko zapominają przyswojone umiejętności. Mimo wszystko nauka podstawowych poleceń – równaj, siad, leżeć, czekaj – z reguły nie zajmuje więcej niż kilka do kilkunastu sesji. Czas ich trwania uzależniamy od możliwości psa i metod szkolenia. Najczęściej jest to od 30 do 60 minut, najlepiej codziennie. Niektóre problemy wynikłe podczas domowego szkolenia powinny nas skłonić do skorzystania z pomocy profesjonalnego szkoleniowca. Oto kilka z nich:

Pies staje się agresywny
Nieraz bywa tak, że właściciel stanowczo wymaga od swojego pupila posłuszeństwa podczas szkolenia, a w innych sytuacjach często mu ulega. W rezultacie pies nie wie, kto rządzi, i jeśli do tego ma silny charakter, nie zawaha się warknąć na pana, by się mu przeciwstawić. Pomoc specjalisty jest wtedy nieodzowna.

Kuli się po usłyszeniu komendy
Zdarza się to, kiedy właściciel zbyt szybko przechodzi do zdecydowanego egzekwowania poleceń, zamiast popracować dłużej nad tym, by pies zrozumiał, o co w ćwiczeniu chodzi. Zwłaszcza zwierzak o słabszym charakterze, nie mogąc sprostać oczekiwaniom pana, wycofuje się. Dobry szkoleniowiec pomoże sprawić, że zniechęcony do szkolenia pies na nowo je polubi.

Nie przyjmuje nagród
Jeśli pies nie bierze smakołyków z ręki, to prawdopodobnie jest tak przerażony, że nie przyjmie również innej nagrody, np. pochwały słownej czy poklepania. W tej sytuacji dalsze szkolenie jest niemożliwe. Trzeba skorzystać z profesjonalnej pomocy, by dowiedzieć się, jak zmienić jego metody i okoliczności.

Sprawia wrażenie, jakby się cofał w rozwoju
Prawdopodobnie dzieje się tak, ponieważ nie utrwaliliśmy ćwiczeń w wystarczającym stopniu, a do tego niezbyt konsekwentnie je egzekwujemy. Możliwe również, że poprzez nieprawidłowe traktowanie psa w domu stopniowo tracimy wypracowaną wcześniej pozycję lidera i nasz podopieczny nie widzi powodu, by nas słuchać. W takiej sytuacji należałoby właściwie od nowa zacząć szkolenie i tym razem przeprowadzić je konsekwentnie od początku do końca.

Wykonuje komendy tylko wtedy, gdy ma na to ochotę
Wynika to zazwyczaj z tego, że nie doprowadziliśmy nauki do końca. O ile na początku smakołyki i inne zachęty są nieodzowne, to po pewnym czasie należy z nich rezygnować i ewentualny opór pupila przezwyciężać za pomocą prawidłowo stosowanego przymusu. Nie jest to jednak proste, dlatego fachowa pomoc bardzo się przyda.

Stosuje się do poleceń wyłącznie, gdy jest na smyczy
Zapewne pies postępuje w ten sposób, ponieważ nie uznaje nas za przewodnika. Zna doskonale ćwiczenia, ale jak tylko znajdzie się na swobodzie, przestaje nas słuchać. Dobrze by było, aby specjalista od szkolenia przyjrzał się naszym relacjom z podopiecznym i podpowiedział, w jaki sposób możemy się stać dla psa takim autorytetem, by do wyegzekwowania poleceń nie była potrzebna smycz.

Słucha tylko wtedy, gdy widzi smakołyk
Dochodzi do tego, gdy za długo naprowadzamy psa mającego wykonać ćwiczenie, trzymając przysmak na widoku. Tak można postępować tylko podczas pierwszych kilkunastu sesji. Potem należy pokazywać i dawać nagrodę dopiero po wykonaniu komendy. Dla nieprawidłowo uczonego czworonoga smakołyk może przestać być skutecznym narzędziem nauki. Treser podpowie nam, jak nagradzać psa w inny sposób.

Wykonuje polecenia tylko w domu
Dzieje się tak, jeśli za mało ćwiczymy na dworze, a stosunkowo często w mieszkaniu. Ponadto nie zdołaliśmy w wystarczającym stopniu wyrobić u czworonoga zdolności skupienia się na wykonywanej czynności i utrzymania kontaktu wzrokowego. Konieczna jest przynajmniej konsultacja z fachowcem.

Zaczynamy się bać swojego psa
Szkoleniowiec, jako osoba nie będąca uwikłana w zawiłości relacji między członkami rodziny a psem, może od nowa ustalić zasady współżycia, które potem powielą właściciele.

Niejako na zapas warto poprosić o pomoc fachowca, jeśli mamy przedstawiciela trudnej rasy, a brak nam wolnego czasu i doświadczenia w wychowywaniu psów. Wyjaśni on, czego możemy się spodziewać po naszym pupilu w przyszłości, oceni jego charakter, podpowie, jak uniknąć błędów. Doradzi też, jak wychowywać szczeniaka, by jako dorosły pies nie sprawiał kłopotów.

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *