Gdy twoje psiury gryzą pazury - Psy.pl - mamy nosa!
Pies wylizuje sobie łapę

Gdy twoje psiury gryzą pazury

Nerwowy albo nudzący się pies może nie tylko spałaszować nasze kapcie, ale przede wszystkim zrobić krzywdę sobie.

Wiemy, że nasz pies nie cierpi na żadne zakażenie bakteryjne, grzybicze, pasożytnicze czy hormonalne, a na jego łapie dostrzegamy pozbawiony sierści placek, czasem otwartą ranę. Skąd się wzięła? – zastanawiamy się, a odpowiedź jest tak prosta, jak trudne jest zlikwidowanie przyczyn tego stanu rzeczy: takie zmiany mogą mieć podłoże psychiczne.

Wylizują, bo się nudzą

Dermatoza z wylizywania to schorzenie występujące u czworonogów nerwowych, niespokojnych, niepokojonych przez otoczenie i nudzących się. Pies najczęściej uporczywie liże kończyny przednie – głównie okolice nadgarstków, a czasem tylne na wysokości stawu skokowego, okaleczając je.

Jest to duży problem zwierząt nadpobudliwych, a także stosunkowo często psów policyjnych oraz starszych. Łączy się z zaburzeniami behawioralnymi związanymi ze zmianą otoczenia, pojawieniem się nowych osób lub zwierząt w okolicy lub nudą wynikającą np. z długiego zamknięcia w kojcu czy budzie lub samotnego przebywania przez wiele godzin w mieszkaniu.

Niektórzy badacze wysnuli teorię, że podczas wylizywania uwalniają się endorfiny, czyli substancje dające odczucie zadowolenia. I to one właśnie powodują, że czworonóg nie może się uwolnić od autodestrukcyjnych zachowań.

Przeprowadzono test polegający na podaniu cierpiącym na to zaburzenie zwierzętom leków znoszących samozadowolenie. W większości wypadków udało się w ten sposób wylizywanie zahamować lub znacznie ograniczyć. Nie wyklucza to jednak innej teorii, mówiącej o tym, że przyczyną takich zachowań jest nieprawidłowe funkcjonowanie nerwów czuciowych.

Wygryzają, bo nie czują bólu

Dolegliwością związaną z niewłaściwym czuciem jest też tzw. zespół samouszkadzania. Wynika prawdopodobnie ze zmian w rdzeniu kręgowym i w nerwach obwodowych. Ujawnia się już u trzy-, czteromiesięcznych szczeniąt. Liżą one i gryzą łapy, ponieważ w mniejszym stopniu odczuwają ból. Niekiedy prowadzi to nawet do odgryzienia sobie fragmentu kończyny.

pie gryzie łapę
fot. shutterstock

starszych zwierząt takie zjawisko może być skutkiem chorób rozwijających się w centralnym układzie nerwowym, np. nowotworów i choroby niedokrwiennej mózgu, zdarza się też po wylewach.

Niestety w większości tych przypadków niewiele lub w ogóle nie możemy psu pomóc.

Rozdrapują, bo cierpią na chorobę zakaźną

Niektóre choroby zakaźne psów także prowadzą do samookaleczeń – na przykład choroba Aujeszky’ego, czyli wścieklizna rzekoma, wywoływana przez wirus, który może być obecny głównie w mięsie wieprzowym (m.in. dlatego nie zaleca się karmić nim psów).

Czworonogi w pierwszym okresie są apatyczne, potem następuje okres ekscytacji połączonej z agresywnością. Jednym z charakterystycznych objawów jest silne swędzenie skóry, a zwłaszcza okolic nosa, warg, oczu i uszu. Zwierzęta mocno drapiąc te okolice, często w drastyczny sposób je okaleczają. Podobnie rzecz się ma z ogonem.

Również u psów chorych na wściekliznę można zaobserwować zjawisko samookaleczania, jeśli mamy do czynienia z jej gwałtowną formą. Zwierzę jest wtedy nadmiernie lękliwe, niekiedy występują u niego stany zaburzenia świadomości i silnego niepokoju. Towarzyszy im gryzienie kończyn, ogona, ud i jedzenie rzeczy niejadalnych – kamieni, szkła itp.

Jak pomóc psu, który wylizuje, rozdrapuje i gryzie

Złagodzić skłonność do samookaleczania możemy głównie w sytuacji, gdy jej przyczyny tkwią w psychice, a nie jest ona spowodowana poważnymi chorobami nowotworowymi czy zakaźnymi. Osiągniemy to, zapewniając psu dużo ruchu i zabaw. Powinien spacerować co najmniej trzy razy dziennie przez godzinę, przy czym musi się wtedy intensywnie bawić lub biegać.

W wyjątkowo uporczywych przypadkach zakładamy mu kołnierz ochronny i smarujemy narażone na działania autodestrukcyjne miejsca maścią lub kremem przeciwko obgryzaniu i wylizywaniu. Domowym sposobem można przygotować smarowidło z oleju parafinowego i mielonego pieprzu. Chodzi o to, by ostry smak zniechęcił czworonoga do lizania.

Autor: Artur Dobrzyński
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *