Głupi żart, ale z happy endem - Psy.pl - mamy nosa!

Głupi żart, ale z happy endem

Mały piesek pozostawiony pod wiatą na wózki przy supermarkecie „S” w Krośnie przez wiele godzin czekał na swojego pana. Dopiero późną nocą dotarli do niego inspektorzy OTOZ Animals, którzy się nim zaopiekowali. Sądzili, że pies został celowo porzucony, zwłaszcza że rozpoczął się okres wakacyjny. Ta historia ma jednak zaskakujące, i na szczęście dobre zakończenie.

Tuż przed północą 27 czerwca do organizacji OTOZ Animals w Krośnie dotarło zgłoszenie o małym piesku porzuconym pod wiatą na wózki przed jednym z supermarketów.  „Osoba, która zgłosiła sprawę widziała psiaka około g. 20 (ale podobno był tam już dużo wcześniej), odpięła smycz z nadzieją, że psinka wróci do domu. Jednak gdy wracała przed g. 23 okazało się, że piesek nadal jest dokładnie w tym samym miejscu. Najwyraźniej na kogoś czekał…” – czytamy na fanpage’u OTOZ Animals.

Tuż po zabraniu trzęsącego się ze strachu i zimna pieska inspektorzy zamieścili jego zdjęcie na Facebooku i zaapelowali o szukanie godnej potępienia osoby, która prawdopodobnie świadomie chciała się pozbyć swojego pupila. Sprawę zgłoszono do Straży Miejskiej. Niemal w tym samym czasie do Straży Miejskiej wpłynęło zgłoszenie o kradzieży takiego pieska sprzed sklepu. Po skojarzeniu tych dwóch zgłoszeń, okazało się, że chodzi o tego samego czworonoga.

Szczęśliwy pies już na drugi dzień trafił do swojego opiekuna, który zobowiązał się, że pies zostanie zaczipowany, a do obroży będzie miał przypiętą adresówkę. Wszystko wskazuje na to, że ktoś zrobił głupi żart i odpiął psa sprzed sklepu i przywiązał go w innym miejscu. Kiedy jego opiekun wyszedł z zakupami, ze zdumieniem stwierdził, że zwierzaka nie ma. Pomyślał więc, że ktoś go ukradł. Żartowniś raczej nie zostanie zidentyfikowany, niemniej, chociaż żart był niemądry, to miejmy nadzieję, że nauczy właściciela czworonoga, aby więcej nie przywiązywać go pod sklepem. Naraża go to bowiem nie tylko na taki żart lub kradzież, ale przede wszystkim na stres, że jego właściciel nie wróci. Nie mówiąc już o ataku agresywnego bezpańskiego psa, przed którym nie będzie mógł się obronić. PK

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *