Gruby jak pan - Psy.pl

Gruby jak pan

Otyłość to coraz większy problem współczesnego człowieka, ale nie tylko jego - nasz odwieczny towarzysz się nią od nas zaraził

Nie będę się rozwodzić nad przyczynami otyłości, bo wszyscy je znają: lenistwo i nadmiar kalorii. Chciałabym natomiast przedstawić klasyfikację rodzajów otyłości u psów. Może łatwiej będzie dzięki niej uniknąć nadwagi u naszych podopiecznych.

W świecie zwierząt jedzenie i rozmnażanie decydują o przetrwaniu gatunku. Nie twierdzę, że w świecie ludzi tak nie jest, ale w nim jedzenie i rozmnażanie zostało obwarowane szeregiem norm i konwenansów kulturowych. Zaczęliśmy jedno i drugie traktować jako dodatek do codziennej pogoni za sukcesem. Ponieważ w naszym cywilizowanym świecie łatwego jedzenia jest w bród, uczyniliśmy z niego sposób rozładowania napięcia. Spożywanie posiłku daje poczucie bezpieczeństwa. Sam fakt, że jest co jeść, poprawia nastrój, a na dodatek podwyższenie się poziomu cukru we krwi wskutek zjedzenia czegoś sprawia, że wraca dobry humor. Dlatego tak chętnie sięgamy po słodycze.

Nadpobudliwość i nieumiejętność radzenia sobie z napięciem mogą prowadzić do psychogennej polifagii – niepohamowanego apetytu tak u ludzi, jak i u psów. Zalęknione małe pieski o zaokrąglonych kształtach są ciągle głodne. Nie dotyczy to jednak tylko niewielkich czworonogów. Bywa, że nawet całkiem pokaźnych rozmiarów zwierzaki o lękliwym spojrzeniu uspokajają się wyłącznie przy misce. Z czasem jedzenie staje się jedynym celem ich życia. Przyczyn takiego stanu rzeczy należy szukać w nadpobudliwości i lęku, zamiast kolejny raz napełniać miskę.

Następna grupa tłuściochów to te psy, których opiekunowie też są obżartuchami i starają się jedzeniem zaskarbić sobie przychylność podopiecznych. Ja jem słodycze, to ty też. Ja jem kiełbasę, to i dla psa kawałek. Nawet podczas spaceru delektują się smakołykami. Łatwo ich rozpoznać, bo są podobni wagowo…

Trudno jest uchronić przed nadwagą zwierzęta wzięte ze schroniska czy przygarnięte z ulicy. Psy, które długo cierpiały biedę, nie tylko jedzą na zapas. Ich organizm nauczył się funkcjonować, korzystając z minimalnej ilości kalorii, a każdą nadwyżkę starał się magazynować na czas braku pokarmu. Ten sam schemat oszczędności kalorycznej można zaobserwować u ludzi, którzy cierpieli głód. W obu wypadkach nagły nieograniczony dostęp do pożywienia prowadzi do otyłości. Znane są problemy mieszkańców niektórych wysp polinezyjskich, gdzie wszyscy na nią cierpią. Kiedyś panowała tam bieda, ale wraz z rozwojem turystyki tubylcy zaczęli jadać obficie – i dziś są narodem grubasów.

Psy, które trafiają do naszych domów z miejsc, gdzie jadały bardzo źle, szybko nabierają okrągłych kształtów. W najlepszej wierze karmimy je do woli, a one zjadłyby konia z kopytami. Szybko robią się z nich beczki na czterech łapach, a apetyt wcale nie maleje. Nie skazujmy takich zwierząt na otyłość. Nie karmmy ich na zapas – powinny jeść tyle, ile każdy pies w ich wieku i kondycji.

Panuje błędna opinia, że psy kastrowane muszą utyć – czy tak się rzeczywiście stanie, zależy tylko od nas. Po kastracji apetyt wzrasta na 3-4 miesiące. Jeśli w tym okresie nie będziemy się litować nad wiecznie głodnym pyszczkiem, nie utuczymy psa. Niestety, większość opiekunów uważa, że poddanie go operacji to wielki stres, więc trzeba mu go czymś wynagrodzić – najłatwiej oczywiście jedzeniem. Nikt nie myśli o tym, co będzie później.

Otyłość to ciężka choroba, sprzyjająca innym poważnym przypadłościom. Jej konsekwencją mogą być cukrzyca, choroby serca, stawów, a przede wszystkim niemożność normalnego korzystania z życia.

Chciałabym, aby miłośnicy psów pamiętali, że na jedzeniu świat się nie kończy. Każdy z nas – nie tylko psy – powinien jeść tyle, ile naprawdę potrzebuje.

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *