Historia pojawienia się psa w moim domu, czyli skąd mam psa - Psy.pl

Historia pojawienia się psa w moim domu, czyli skąd mam psa

Od wielu lat marzyłam o własnym psie...

Nie zależało mi na konkretnej rasie, po prostu chciałam mieć przyjaciela, z którym mogłabym chodzić na spacery i spędzać wolny czas.

Moje życie wywróciło się do góry nogami w listopadzie 2009 roku.
Od jakiegoś czasu usilnie wierciłam rodzicom dziurę w brzuchu, domagając się psa.
Pewnego wieczoru, przeglądając regionalny portal, natknęłam się na ogłoszenie, w którym zamieszczona była jedynie informacja – "oddam 9-cio tygodniowe szczeniaki mieszańca cocker spaniela". Nie zastanawiając się ani chwili spisałam numer na kartce, chwyciłam telefon i pobiegłam do rodziców.
Na początku oboje byli przeciwni, jednak po wielu błaganiach i obietnicach w końcu zgodzili się zadzwonić.
Okazało się, że zostały tylko dwa pieski, z czego jednak był już zarezerwowany.
Tata umówił się z panią, że jutro po pracy przyjedzie i obejrzy szczeniaki. Kiedy następnego dnia tata jechał do pracy, powiedziałam, że nie ważne czy to będzie piesek czy suczka, będzie brzydki czy ładny, mały czy duży, ma brać psa jaki tylko będzie.
Dzień ciągnął się całymi wiekami, nie mogłam się na niczym skupić.
Pod wieczór mama dostała telefon, że wszystkie szczenięta mają nowe domy i nie ma już dla mnie pieska.
Łzy zaczęły spływać mi po policzkach – było mi strasznie przykro. Poszłam do siebie do pokoju i rzuciłam się na łóżko, płacząc w poduszkę.
Po jakimś czasie usłyszałam tupot małych łapek niezdarnie kroczących po śliskiej panelowej podłodze – to COŚ zbliżyło się w moim kierunku i zaczęło lizać po ręce. Kiedy oderwałam twarz od poduszki, moim oczom ukazała się maleńka, czarna kuleczka o pięknym, migdałowym spojrzeniu.
Rodzice mnie nabrali! Chcieli mi zrobić niespodziankę. Normalnie byłabym pewnie na nich zła za to, że wycieli mi taki numer, ale wtedy wolałam cieszyć się moim nowym szczeniaczkiem.
Dziś Maja – bo takie dostała imię, ma trzy lata, jest pięknym, dobrze wychowanym psem, który przede wszystkim jest moim najlepszym przyjacielem na dobre i złe.

5 na 5 na podstawie 1 głosów
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *