Hu! Hu! Ha! Nasza zima zła! - Psy.pl

Hu! Hu! Ha! Nasza zima zła!

Szczypie w nosy, szczypie w uszy, mroźnym śniegiem w oczy prószy – pisała o zimie Maria Konopnicka, a dzieci śpiewają tę piosenkę do dziś. Zima doskwiera i ludziom, i psom. Co zrobić, by nie chorowały?

class="tekst-ramka-naglowek">Umieść legowisko z dala od grzejnika
Gdy na dworze jest -20ºC, a w domu 20ºC, powrót ze spaceru może wywołać szok termiczny. Łatwo wtedy o chorobę. Szczególnie starsze psy są przy dużych skokach temperatur narażone na odruchowy skurcz oskrzeli. Jak tego uniknąć? Zapewnić czworonogowi miejsce w najchłodniejszym miejscu w domu, czyli zwykle w przedpokoju. Legowisko ustawiane w pobliżu kaloryfera to  zły pomysł, bo różnica między temperaturą grzejnika i zimowego powietrza może wynieść nawet 50ºC.

Załóż psu ubranko

Najbardziej cierpią z powodu zimna psy małe, krótkowłose i bezwłose. Wygodny, niezbyt obcisły kubraczek sprawi, że pies uniknie przeziębienia. Najważniejsze są rzecz jasna wygoda zwierzaka i praktyczne funkcje ubranka (czy jest nieprzemakalne, czy łatwo je wyczyścić). Im mniej wymyślne, tym lepiej. Warto też zaopatrzyć w ciepłe okrycie duże czworonogi pozbawione podszerstka – m.in. dobermany, amstafy i wyżły weimarskie.

Zadbaj o łapy

Zimą nie tylko ludziom, ale i psom grożą odmrożenia. Tym ostatnim marzną głównie ogony, uszy, wargi, okolice nosa i łapy. Na te ostatnie pomogą buty – przyzwyczajanie do nich, najpierw w domu, należy zacząć nim temperatura spanie poniżej zera. Opuszki łap są narażone na podrażnienie solą, którą posypuje się ulice. Pomoże smarowanie ich specjalnymi preparatami lub wazeliną, a także opłukanie i wytarcie ich po spacerze. Z kolei w przestrzeniach międzypalcowych tworzą się ostre grudki ze śniegu i lodu. Aby tego uniknąć, można wyciąć włosy między palcami, a jeśli nie zdążymy, lodowe kulki rozpuśćmy, mocząc łapy psa w wodzie o temperaturze pokojowej.

Wzmacniaj odporność

Większość psów ekscytuje się śniegiem i wpada na różne pomysły, co tu z nim zrobić. Leżenie na śniegu nie wywoła u pupila choroby, jeśli nie będzie trwało zbyt długo i jeśli nie nastąpi zaraz bo wyjściu z ciepłego domu. Trzeba jednak uważać na zaspy śnieżne, bo nie wiadomo, co przykrywają – rozbite szkło, a może ostrą gałąź. Jedzenie śniegu w umiarkowanych ilościach raczej psu nie zaszkodzi. Biały puch łatwo jednak może wywołać zapalenie gardła, lepiej więc dmuchać na zimne i nie pozwolić, by zwierzak się nim zajadał.

Zamień obrożę metalową na materiałową

Odmrożenia może też wywołać łańcuszek lub kolczatka. Metal przyjmuje temperaturę otoczenia i przy kilkunasto- czy kilkudziesięciostopniowym mrozie staje się niebezpiecznym, lodowatym przedmiotem okalającym wrażliwą psią szyję. Właściciele, którzy nie chcą zrezygnować w ogóle z kolczatki czy łańcuszka, zimą powinni obowiązkowo zamienić je na miękkie, materiałowe i skórzane obroże lub wygodne szelki.

Nie kąp i nie strzyż, ale wyczesuj

Pamiętasz, jak jesienią i zimą mama ostrzegała: „Nie wychodź z domu z mokrą głową”? To samo dotyczy psów. Wystarczy lekko wilgotny podszerstek i przeziębienie gotowe. Dlatego najlepiej ostatni raz wykąpać pupila w październiku, a potem dopiero wczesną wiosną. Jeśli musisz to zrobić zimą, umyj go wieczorem, by dobrze wysechł przez noc. Psów długowłosych nie należy też zimą strzyc, aby nie pozbawiać ich naturalnej ochrony przed zimnem. To samo dotyczy trymowania. Poza tym najlepiej izoluje sierść dokładnie wyczesana, bo wokół kołtunów gromadzą się kulki zbitego śniegu.

Uważaj na śnieg

Większość psów ekscytuje się śniegiem i wpada na różne pomysły, co z nim zrobić. Leżenie na śniegu nie wywoła u pupila choroby, jeśli nie będzie trwało zbyt długo i jeśli nie nastąpi zaraz po wyjściu z ciepłego domu. Trzeba jednak uważać na zaspy śnieżne, bo nie wiadomo, co przykrywają – rozbite szkło, a może ostrą gałąź. Jedzenie śniegu w umiarkowanych ilościach raczej psu nie zaszkodzi. Biały puch łatwo jednak może wywołać zapalenie gardła, lepiej więc dmuchać na zimne i nie pozwolić, by zwierzak się nim zajadał.

Mądrze spaceruj

Przygotowanie kondycyjne do mroźnej zimy czas zacząć w listopadzie. Wychodzenie na szybkie siku i do domu, bo robi się zimno, to zła strategia. Do temperatury warto przyzwyczajać stopniowo – i siebie, i psa. Wydłużaj spacery, bo przebywanie na świeżym powietrzu hartuje organizm. Ale gdy nadejdą prawdziwe mrozy, poniżej -20°C, ogranicz przebywanie na zewnątrz. Wszystko zależy od tego, jak twój podopieczny znosi niskie temperatury. Jeśli często się zatrzymuje, trzęsie się, unosi łapy, kieruje się w stronę domu – zakończ przechadzkę. Jeżeli jesteś opiekunem malamuta czy samojeda, może się okazać, że idealny zimowy dzień to ten spędzony w zaspach śnieżnych.

Wzbogać pożywienie

Zimą organizm psa domaga się większej ilości tłuszczu i białka, bo potrzebuje dużo energii, by się ogrzać. Warto wtedy wzbogacać karmę łyżką oleju (np. z wiesiołka lub ogórecznika).
W domowym jedzeniu część  makaronu czy ryżu  można zastąpić bogatym w tłuszcz mięsem. Podawanie tłustych ryb, które mają dużo kwasów omega-3 i omega-6, też jest wskazane. Nie zaszkodzi serwowanie lekko ciepłego jedzenia w nieco większych porcjach niż latem.

Jak zimą dbać o psa w budzie?

  •  Budę ocieplić, wyłożyć słomą, a wejście zasłonić kocem. 
  • Nie trzymać psa na uwięzi ani w metalowej obroży.
  • Podawać mu dwa pełnowartościowe, dość tłuste i ciepłe (ale nie gorące) posiłki dziennie.
  • Kilka razy na dobę nalewać do miski lekko podgrzaną wodę.
  • Umożliwić mu dostęp do ogrzewanego pomieszczenia, np. garażu.
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *