I love Mój York - Psy.pl

I love Mój York

Suczki w strojach sportowych lub sukniach balowych, psy pod krawatem lub w jeansach i koszulkach polo prezentowały się dumnie na estradzie w Galerii Łódzkiej podczas pokazu mody dla yorkshire terrierów. Niektóre zwierzaki zjadła trema, a innym rola modeli tak się spodobała, że nie chciały opuścić sceny.

Ponad 40 yorków przyjechało do Łodzi, aby wziąć udział w konkursach na najmodniejszego i najsympatyczniejszego yorka. Te wybory były bez wątpienia największymi atrakcjami imprezy „I love Mój York”. Zmaganiom na scenie kibicowały czworonogi tej samej rasy siedzące z właścicielami na widowni.

Jury za najmodniejszego yorka uznało czterolatka o imieniu Boni, który podobnie jak jego właścicielka Dominika Migas ubrany był w zielonożółtą koszulkę. – Nie planowałam tego – śmieje się Dominika. – Boni ma tylko tę jedną bluzeczkę, a ja w ostatniej chwili wybierałam ubranie dla siebie. Bez wątpienia mój york polubił swoje ubranko, bo chętnie pozwala je sobie zakładać.

Podczas konkursu na najsympatyczniejszego yorka psy popisywały się swymi umiejętnościami i dobrym ułożeniem. Zwyciężył roczny piesek o imieniu Choco, który zaprezentował m.in. skoki przez obręcz. – Udało się, choć stres był ogromny i spowodował, że Choco nie wykonał dwóch sztuczek, a o dwóch kolejnych ja zapomniałam – mówi jego właścicielka Karolina Słowik.

Gościem specjalnym imprezy był york o imieniu Arim, champion i zdobywca 39 medali na wielu wystawach.
W czasie, gdy uczestniczące w konkursach yorki prezentowały się na estradzie, te, które się im przyglądały mogły skorzystać z profesjonalnych, bezpłatnych usług fryzjerskich. – Uczesaliśmy dzisiaj kilkadziesiąt yorków. Właściciele najczęściej wybierali fryzurę „na szczeniaczka”, czyli z okrągłą główką i grzywką bez kitki, lub coraz popularniejsze strzyżenie „na sznaucera” – mówi Ewa Jagniątkowska z firmy „Psi Salon. Ewa Grabowska”, jednego ze sponsorów pokazu.

Impreza miała także zachęcić łodzian do świadomej i odpowiedzialnej adopcji psów ze schroniska. – Przez pięć dni w Galerii Łódzkiej w ramach akcji „Adoptuj psa” pod patronatem programu „Posprzątaj, to nie jest kupa roboty” prezentowaliśmy zdjęcia psów ze schroniska. Na miejscu można było poradzić się lekarza weterynarii, a potem nawiązać kontakt ze schroniskiem i adoptować psa – mówi Agnieszka Dzikowska z Agencji SBS Public Relations, pomysłodawcy imprezy.

Patronem medialnym pokazów był miesięcznik „Mój Pies”.

Bożena Bednarek
fot. Marek Kowal

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *