Idealnie dopasowani - wywiad z Leszkiem Stankiem - Psy.pl
Stanek i jego pies Vader

Idealnie dopasowani – wywiad z Leszkiem Stankiem

Czyj duch wstąpił w Vaderka i kto poryczał się na lotnisku ze wzruszenia – opowiada Leszek Stanek.

Wywiad z magazynu „Mój Pies i Kot” nr 1(19)/2017. Z Leszkiem Stankiem rozmawia Paulina Król.

Potrzebę opiekowania się biednymi zwierzakami miał od dzieciństwa. Wraz z siostrami znosił do domu różne znalezione stworzenia i wspólnie znajdowali dla nich rodziny. Mama, choć bardzo wyrozumiała, nie była jednak zbyt zadowolona, kiedy z tapczanu wyszły dwa kwilące kurczaczki. Kilkunastoletni Leszek ulitował się nad nimi na bazarku, dokąd został wysłany po warzywa.

Nie umiał przejść obojętnie obok pudełka z pisklętami, z których jedno było dziobane przez pozostałe, a drugie miało uszkodzone skrzydełko. Zamiast kwaszonej kapusty za 50 groszy kupił pisklaki i ukrył je w pudełku w tapczanie, przewidując, że mogą być kłopoty. Niesforne ptaszki znalazły jednak drogę na wolność i nie pomogło ściemnianie, że mama ma przywidzenia. Po kilku dniach stworki trafiły do mającej ogródek znajomej mamy, a Leszek miał poczucie spełnionej misji. Był dumny, że ocalił dwa kurczaki.

Vader na schodach
fot. Instagram / vader_smile

Taka mama to skarb.

Choć straciłem ją, mając 17 lat, to jej zawdzięczam to, jakim jestem człowiekiem. Nauczyła mnie bycia sprawiedliwym, niestawiania siebie na pierwszym miejscu, poszanowania ludzi i pieniędzy. Oczywiście trzeba kochać siebie, bo tylko wtedy można dawać miłość innym. Powtarzała, że w życiu mamy to, czego chcemy, a nie to, na co zasługujemy. Jeżeli będziemy szanować siebie, to inni też będą nas szanować.

Mówią o Tobie, że jesteś człowiekiem o wielkim sercu. Nawet nagrałeś teledysk pod znamiennym tytułem „Give Me a Hug”.

W nakręconym spontanicznie teledysku podchodziłem do różnych ludzi z uśmiechem i otwartymi ramionami, by ich przytulić. Nawet przypadkowo udało mi się ukochać jednego psiaka. Po programie „Azja Express” mnóstwo osób podchodzi do mnie z miłymi słowami i się przytula. Jestem życzliwy dla ludzi, ale ten wizerunek bywa czasem kłopotliwy.

Ostatnio mocno mnie wkurzył pewien ochroniarz w Saturnie, ale mówiąc żartobliwie, nie mogłem dać mu popalić, bo przecież to do mnie niepodobne!

#lubiębardzo #leniuchowanie #lenio #piesekleszek #vader #takidzień

A post shared by Dog Vader (@vader_smile) on

Dobrego serca nie szczędziłeś też, gdy przygarniałeś dwa psy w potrzebie. Pierwszy był Fuksio.

Fuks mieszkał w Radości ze swoim panem, ale pan umarł. 13-letnim kundelkiem tymczasowo zaopiekowali się rodzice mojego przyjaciela. Fuks bardzo przeżywał utratę pana, czuł się samotny. Przyjaciel namówił mnie, abym wziął go chociaż na tydzień. Niestety, nie chciał w ogóle chodzić na smyczy, na wszystko szczekał. Po trzech tygodniach byłem gotowy się poddać, ale wziąłem go na męską rozmowę i powiedziałem: „Słuchaj, stary, albo zostajesz ze mną, ale na moich zasadach, albo idziesz do schroniska”. I chyba zrozumiał, bo od tamtej pory problemy zniknęły. Jedyna rzecz, jakiej nie potrafiłem go nauczyć, to chodzenie na smyczy, ale zawsze się mnie trzymał.

Zupełnie przypadkowo zagrał w serialu „Tancerze”. W wyniku zamieszania na planie wszedł w kadr i ta scena spodobała się reżyserowi. Fuks powtarzał potem duble jak prawdziwy aktor. Kiedy padało hasło: „Wracamy na pozycję pierwszą”, wracał i grał swoją rolę. Wszyscy go tam pokochali. Odszedł, gdy miał 16 lat. Bardzo to było smutne…

Stanek i Vader
fot. Instagram / vader_smile

Ale ducha Fuksia odnalazłeś w Vaderku…

Długo nie chciałem mieć psa. Gdy pojawiła się propozycja wzięcia udziału w show „Przygarnij mnie”, uznałem za porąbaną jego formułę, w myśl której znani ludzie mieli przygarniać psy tylko na czas programu. Formuła się zmieniła, a ja byłem wtedy gotowy przygarnąć psa na zawsze. Myślałem o stworzeniu domu dla psiego staruszka, by godnie przeżył swoje ostatnie lata. A w przyszłości chciałem mieć u siebie taki dom starości dla innych psów. Kiedy już udawałem się do schroniskowej geriatrii, w drogę weszła mi Agnieszka Włodarczyk, żeby pokazać „takie piękne psy, których nie mogła wziąć”. Serce mi mocniej zabiło, gdy zobaczyłem słodkiego malucha, z tymi ząbkami na wierzchu i z tą łapką, którą mnie prosił przez kraty boksu. On mnie sobie po prostu wybrał.

Okazało się, że został znaleziony na jakimś podwórku, przy śmietniku w kartonie, razem z drugim szczeniakiem, który szybko znalazł dom. Mój szczeniak, wtedy jeszcze Zębuszek, był upośledzony, bo brakowało mu górnej wargi. I właśnie te zęby na pierwszym planie, ale też czarne oczy i położone uszka od razu skojarzyły mi się z Vaderem z „Gwiezdnych wojen”, stąd mój pies dostał nowe imię Lord Vader. Jakby to brzmiało, gdybym w parku wołał na niego Zębuszek? Wierzę, że ukrył się w nim duch Fuksia, bo ma taki sam temperament i też nienawidzi chodzić na smyczy. Nie wyobrażam sobie życia bez niego. W najgorszych chwilach wystarczy, że przyjdzie do mnie i od razu mój świat się zmienia.

Kiedyś byłem chory, leżałem w gorączce. Vader wskoczył do łóżka, choć na co dzień tego nie robi, przytulił się do mnie całym sobą i wtedy poczułem, że jego miłość jest bezwarunkowa. Bardzo za nim tęskniłem, gdy wyjechałem na trzy miesiące do Sydney, ale przyjaciele, u których został, wysyłali mi zdjęcia i filmiki. Przywitanie po powrocie to był czad. Na parkingu przed lotniskiem przyjaciele witali mnie chlebem, solą i kiełbasą, no i oczywiście był Vaderek. Skakał z radości na dwa metry, całował mnie, lizał, dosłownie wszedł mi na głowę, a ja poryczałem się ze wzruszenia i nawet nie zauważyłem, kiedy pies zjadł całą kiełbasę.

W programie „Przygarnij mnie” dał się poznać jako bardzo zdolny zwierzak.

Był najmłodszy, ale na torze agility nie miał sobie równych. Ale ja wchodziłem z nim na przykład do tunelu, bo wtedy czuł się bezpiecznie, a później to go bawiło. Jako aktor, jeśli mam w teatrze jakieś wyzwanie, to najpierw staram się przyzwyczaić do niego umysł, jak choćby do tańca na 4,5-metrowym pillarze. Psy mają charaktery tak jak ludzie, tylko one nie potrafią tego zakomunikować i dlatego trzeba się wczuć w ich psychikę. Interesuję się zwierzakami, dużo czytam zarówno literatury fachowej, jak i komentarzy na forach internetowych, bo to naprawdę ułatwia życie z psem.

Vaderek na łóżku
fot. Instagram / vader_smile

Do tej pory Vader był większą gwiazdą od Ciebie. Po udziale w programie „Azja Express” przebiłeś go.

Vader to pierwszy w Polsce psi celebryta. Ma swój profil na Facebooku i konto na Instagramie. Zainteresowanie mną przełożyło się na jeszcze większą popularność psa, co staramy się wykorzystać najlepiej jak to możliwe, aby nie tylko promować adopcje, ale także by pomagać innym, zarówno ludziom, jak i zwierzętom. Vaderek dostaje mnóstwo prezentów, których ani nie przeje, ani nie zużyje, więc zawsze apeluję w jego imieniu o przekazywanie karmy, przysmaków czy akcesoriów do schronisk. A ja zbieram pieniądze albo zachęcam do aktywności na rzecz zwierząt i w ten sposób wykorzystuję swoją popularność.

Vader wszystkich rozśmiesza, Ty masz poczucie humoru, jesteście do siebie podobni?
Michał Piróg powiedział, że nie mogło być inaczej, że nikt inny, tylko właśnie ja miałem przygarnąć najbrzydszego psa na świecie. Wszyscy moi znajomi uważają, że bardzo do siebie pasujemy. Jestem postrzegany jako osoba trochę szalona, energetyczna, uczuciowa i Vaderek też taki jest. On kocha ludzi, gdyby mu pozwolić, to wszystkich by zacałował.

Czy masz jakieś noworoczne postanowienia?

Zobowiązałem się na Facebooku, że przez rok nie tknę alkoholu. A jeśli chodzi o Vaderka, to nie mam związanych z nim żadnych wyrzutów sumienia. Dlatego wszystko będzie tak, jak było.

Leszek Stanek, aktor i wokalista. Popularność przyniosła mu rola Kuby
w serialu „Tancerze”, ogromną sympatię widzów zyskał dzięki udziałowi w programie rozrywkowym „Azja Express”, w którym wystąpił w parze z Izą Miko.

Autor: Paulina Król
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *