Jak antyreklama odmieniła życie bezdomnego Eddiego

Pewnego dnia taki oto opis rudego pieska rasy chihuahua pojawił się na blogu mającym zachęcać do adopcji psów ze schroniska w Dolinie Krzemowej w Kalifornii w Stanach Zjednoczonych:

Oto trzy powody, dla których nie zechcesz zaadoptować Strasznego Eddiego:

  1. Lubisz spacerować i poznawać innych właścicieli psów i ich pupili?

Eddie na widok jakiegokolwiek psa w pół sekundy przechodzi od stanu „całkowity spokój” do stanu „osobowość Cujo”. Poza tym nie znosi długich spacerów.

  1. Chciałbyś, żeby twoje dzieci miały wszystkie palce u rąk i nóg? Eddie nie jest dla ciebie!
  2. Szukasz miłego pieska, który lubi spać w swojej klateczce? To nie jest ten pies!

Każdy z przytoczonych tu punktów wpisu miał rozwinięcie, z którego można było się dowiedzieć więcej o nieładnych zachowaniach Eddiego. Jeden z pracowników przytuliska wykonał też kilka zabawnych internetowych memów z niepokornym Eddim w roli głównej oraz umieścił na YouTube film o nim. Film grozy!

Ta antyreklama odbiła się szerokim echem w mediach społecznościowych, telewizji i lokalnym radiu. Eddie pojawił się nawet w ogólnokrajowym programie „Good Morning America” i okazało się, że wcale nie jest wyjątkiem. Czytelnicy bloga pisali:

„Jesteście pewni, że nie piszecie o moich psach? Są ze mną już szesnaście lat i przez ten czas żaden trener ani żadna szkoła nie pomogli mi zmienić ich zachowania, Jestem więc gotowa adoptować chihuahuę o takim charakterku!”.

„Ojej, mój pies to chyba sobowtór Eddiego!”.

„Mam Straszną Maggie – też chihuahua. Zachowuje się podobnie. Bardzo ją kocham”.

Nie tylko wpis na blogu spotkał się z ogromnym zainteresowaniem. Po nieznośnego Eddiego ustawiła się kolejka osób chętnych do adopcji. Carolyn Novello, szefowa Towarzystwa Humanitarnego, powiedziała: „Pragnęliśmy tylko znaleźć dobry dom dla Eddiego”. I cel został osiągnięty. Jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia Eddie pojechał do nowego domu. Na jego przygarnięcie zdecydowała się para dziarskich emerytów, którym jego charakter zupełnie nie przeszkadza. Nowy opiekun Eddiego w wywiadzie udzielonym telewizji powiedział, że mała chihuahua jest dla nich psem idealnym i że doskonale czuje się w ich rodzinie. PŁ