Jak karmić, żeby dobrze nakarmić - Psy.pl - mamy nosa!

Jak karmić, żeby dobrze nakarmić

Kiedy twój pies je, co dostaje, jak często, w jakich ilościach, a nawet w którym miejscu go karmisz – to wszystko ma wpływ na jego zachowanie. Dowiedz się, jak robić to dobrze.

Dla większości psów jedzenie do świętość

Zęby, pazury, silne łapy – cała anatomia czworonoga służy do zdobywania pożywienia i konsumowania go. W dodatku sporej części psiej populacji obce jest uczucie sytości – mogą jeść, ile dadzą radę. To pozostałość z przeszłości – po upolowaniu zwierzyny pies czy wilk musiał się najeść tak, aby starczyło aż do następnego posiłku – a taka okazja mogła się szybko nie trafić…

Obsesja psów związana z jedzeniem przekłada się na ich codzienne zachowania

Wystarczy sobie wyobrazić, jak na relację między starszym czworonogiem i jego rocznym towarzyszem wpłynie fakt, że jeden je bardzo wolno, spokojnie przeżuwa, a drugi – bez gryzienia w sekundę wszystko połyka, a następnie próbuje dostać się do miski pobratymca…

Relacja między zakręconym na punkcie jedzenia psem a jego opiekunem też może być trudna

Nierzadko zdarzają się zwierzaki, które bronią miski jak najcenniejszego skarbu, a na zbliżających się do niej ludzi warczą lub nawet ich gryzą.

Niektórzy opiekunowie psów dbają o to, by pies miał zawsze jedzenie w misce

Gdy zniknie, od razu dosypują nową porcję. W ich wyobrażeniu wszystko jest w porządku, bo pupil nigdy nie jest głodny. W rzeczywistości jest trochę inaczej – po pierwsze, w przypadku takiego zwierzaka jedzenie przestaje być motywatorem, a więc ważnym elementem w szkoleniu. Po drugie – po pewnym czasie pies staje się wybredny, więc właściciel, aby mu dogodzić, dodaje do jedzenia coraz to nowe smakołyki, również ze swojej kuchni. To owocuje albo psami otyłymi, albo zrozpaczonymi opiekunami, którzy zachodzą w głowę, dlaczego ich zwierzak nie chce nic jeść…

Ważne jest nie tylko to, co pies je, ale i kiedy to robi

Zbyt późne pory karmienia mogą się skończyć potrzebą wyjścia na dwór w środku nocy lub kałużą nad ranem. Z kolei wydawanie posiłków od przypadku do przypadku utrudnia regularną pracę układowi trawiennemu. Karmienie zbyt wcześnie rano może się wiązać z tym, że wieczorem pies nie da ci zjeść kolacji – będzie tak głodny.

Istotna jest też częstotliwość

Pies nakręcony na jedzenie nie może dostawać posiłku tylko raz dziennie, bo każdy spacer będzie dla niego okazją do zjadania śmieci, a i zapasy w kuchennych szafkach przestaną być bezpieczne. Z drugiej strony – karmienie wybrednego zwierzaka trzy razy dziennie jeszcze bardziej osłabi jego zainteresowanie pożywieniem, bo uczucie głodu nigdy go nie dopadnie.

Miejsce, w którym stoi miska, nie jest bez znaczenia

Niejadek karmiony w pokoju nie będzie tak bardzo zainteresowany jedzeniem, jak mógłby być, gdyby czuł zapachy twoich posiłków unoszące się w kuchni. Z kolei żarłok, którego miska stoi w kuchni, ślini się na widok czegokolwiek, co zobaczy w twoich rękach. A już szczególnie, gdy pochodzi to z lodówki.

Co zrobić, aby jedzenie było dla psa przyjemnością i nie wywoływało problemów z zachowaniem?

  • Szanuj czas posiłku swojego pupila. Niech nic go w tym czasie nie rozprasza – ani inne zwierzęta, ani dzieci, ani przemieszczający się po domu ludzie. Znajdź odosobnione miejsce z dala od ciągu komunikacyjnego. Gdy masz dwa psy (lub więcej) karm je w innych pomieszczeniach.
  • Karm psa regularnie o tych samych porach. To stabilizuje jego układ pokarmowy, pozwala zapanować nad godzinami spacerów za potrzebą (to szczególnie ważne w wypadku szczeniaków). W dodatku łatwiej wtedy zmotywować pupila smakołykami podczas szkolenia, bo zawsze wiesz, ile minęło czasu od ostatniego posiłku i czy jedzenie zachęci go do pracy. Większość dorosłych psów może dostawać jeden posiłek dziennie, ale te z dużym apetytem powinny jeść dwa razy na dzień. Karm psa po spacerze i nie bardzo wcześnie, a także nie późnym wieczorem.
  • Nie dokarmiaj psa między posiłkami (z wyjątkiem sesji szkoleniowych). To powoduje otyłość (nie jesteś w stanie stwierdzić, ile tak naprawdę pies zjadł danego dnia), a także jest niezgodne ze zwyczajami żywieniowymi tego gatunku ssaków. Pies jest raczej jak wilk (od czasu do czasu duży posiłek) niż jak krowa (przeżuwanie małych porcji jedzenia przez większość dnia).
  • Kontroluj wagę i apetyt psa. Pupil może tyć niezauważalnie, a problemy zdrowotne pojawią się nie wiadomo skąd. Kontrolnie zważ zwierzaka raz w miesiącu. Nie ignoruj też sytuacji, w których pies nic nie chce jeść – czasem są to oznaki choroby. Wtedy należy udać się do lekarza weterynarii.
  • Naucz psa zachowania przy jedzeniu. Przyzwyczaj go, że nie tylko ty, ale i inni ludzie przebywający w domu mogą zbliżyć się do psa czy dotknąć jego miski – nawet podczas jedzenia. Czasem zabierz na chwilę miskę z karmą, a na to miejsce rzuć garść smakołyków, po czym oddaj miskę. Innym razem, gdy pies je, dorzuć mu kilka przysmaków. Będzie wiedział, że pojawiająca się w pobliżu miski ręka oznacza dodatkowe pyszności.

 

5 na 5 na podstawie 1 głosów
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także
  • LiS
    LiS 2 sierpnia 2017 o 18:41

    Mam dwa pieski. Wilki. Bora (11 l. steryliz 5 lat temu) i Karo (8 l. zabrany z azylu pół roku temu, więc z urzędu kastrowany - według opinii mojego weta zabieg wykonany nienajlepiej, ale póki co nie wymaga poprawki.
    Pieski dostają jedzonko 20-21. Mają swoje budy, więc miski lądują zawsze w tym samym miejscu ok. 0,5 m od wejścia.
    Zawartość miski: (mam dostęp do lekko przeterminowanych) pierś z kurczaka (0,5kg), ugotowana i pokrojona + gotowany makaron + rosołek z gotowania. Wszystko bez soli.
    Ale tak co 3 dni. W międzyczasie sucha karma z Lidla lub Makro (ok.1 litra na psi pyszczek)+na przykład paczka kiełbasy śląskiej lub 2 paczki Berlinek.
    Trzeba by zobaczyć jak celebrują swoje miski!
    Zdarza się, że Borcia chce ukraść coś z miski Karo - jest wtedy krótki wark - i Borcia jest 10 metrów dalej.
    Ostatnia kontrola piesków u mojego weta- diagnoza: nie jest źle, ale może troszkę mniej tłuszczyku?
    Zbliża się jesień i zima a wtedy tłuszczyk się przyda!
    LiS

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *