Jak pies z człowiekiem - Psy.pl - mamy nosa!

Jak pies z człowiekiem

Ludzie są dziwni. Wymagają, żebym rozumiał wszystko, co do mnie mówią, a sami się nie wysilą, żeby zrozumieć, co ja do nich mówię. Nie słuchają, a jak już nie mogą nie słyszeć - bo głos mam donośny - to mnie uciszają.

Aby przemówić do moich państwa skutecznie, musiałem opanować mowę ciała, a zwłaszcza oczu. To wymaga wysiłku i pomysłowości. Ludziom się na przykład wydaje, że ogon jest najlepszym organem komunikacji. Macham – jestem zadowolony albo się cieszę. Nie macham – jest mi źle i smutno. Akurat! Ogon jest autonomiczny, czasem sam się rusza, bez sensu i mojej woli. Ktoś wspomni o smakołyku, że trzeba go kupić, a mój głupi ogon już merda. I z czego tu się cieszyć, z czegoś, czego nie ma?
Co innego oczy – są wyrazem duszy. Wystarczy wpić oczy w panią albo w pana, trochę je rozmazać i umaślić. I tak trzymać konsekwentnie. Długo nie wytrzymają. Już po chwili się zastanawiają, czy nie chcę wyjść, jeść albo się pobawić. Trochę trwało, zanim moi państwo się otworzyli i dało się z nimi nawiązać kontakt telepatyczny. Ale dziś już na ogół w pierwszym podejściu rozumieją, czego oczekuję. Czego właściwie żądam stanowczo. Oczywiście, próbują się bronić, bo im się nie chce akurat bawić albo wychodzić. Udają, że nie widzą albo nie rozumieją. Ale krótko. Nikt nie jest w stanie wytrzymać mojego bezbronnego wzroku, w którym skrywam stalowy świderek. Poświdruję trochę i każdy pęka.
A nos. Cóż, to świetne narzędzie nie tylko porozumienia, ale i miłości. Trzeba go tylko umieć sprawnie używać. Ludzkie nosy są dobre tylko do obgryzania i jestem pewny, że zazdroszczą nam naszych, uroczych i wilgotnych. Wystarczy wycelować ten nos w człowieka, podsunąć odpowiednio blisko i tak trzymać. Efekt murowany – atak uczuć, burza emocji, miłość i pieszczoty gwarantowane.
Panuje przesąd, że do straszenia ludzi najlepsze są zęby. A skąd! Ludzi najlepiej straszy się uszami. Wystarczy je odchylić do tyłu, położyć płasko, aby wywołać troskę, a nawet panikę. A dalej wyzwolić dobre słowo i czułą opiekę. Tak, z ludźmi można się dogadać jak pies z człowiekiem. Szkoda tylko, że nie wiedzą, iż to ja się z nimi dogaduję, a nie oni ze mną.

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *