Jak zniknął york Benek, przyjaciel chorego chłopca - Psy.pl - mamy nosa!

Jak zniknął york Benek, przyjaciel chorego chłopca

Tragedia rozegrała się w Gdańsku – właścicielka zostawiła pod sklepem przywiązanego yorka Benka. Ledwie zdążyła wejść do sklepu, piesek zniknął. Rozpacz była ogromna, bo pies jest ukochanym towarzyszem chorego na zespół Aspergera chłopca.

York Benek mieszka w Gdańsku. Jest nie tylko domowym ulubieńcem, ale pełni też rolę towarzysza chłopca cierpiącego na zespół Aspergera. Tym większą tragedią stało się zaginięcie pieska.

Dramat rozegrał się przed dwoma tygodniami pod jednym z gdańskich sklepów. Właścicielka Benka (a zarazem mama jego ludzkiego przyjaciela – Wojtka) weszła do sklepu, zostawiając psiaka przywiązanego do barierki. Wydawało jej się, że nic złego się nie zdarzy, bo nie planowała dłuższego pobytu w sklepie, a poza tym sądziła, że wystarczy czasem rzucić okiem na zwierzaka przez duże szyby wystawowe sklepu.

Jednak gdy kobieta wyszła ze sklepu po – dosłownie – kilku minutach, Benka już nie było.

Rozpoczęły się intensywne poszukiwania. Psiak był przywiązany bardzo mocno, istniało więc nikłe prawdopodobieństwo, że sam się jakoś uwolnił, dlatego właściciele od początku podejrzewali kradzież.

Najbardziej cierpiał mały Wojtek, który miewa problemy z ufnością wobec nieznanych mu osób. Dzięki psiakowi zaczął otwierać się na świat, który teraz odebrał mu najlepszego przyjaciela…

Sprawdzenie okolicy, rozpytywanie przechodniów i sklepikarzy nic nie dało. Właściciele od razu stworzyli też ogłoszenia, które rodzina zaczęła rozwieszać w całym mieście. Powstało również poświęcone tej sprawie wydarzenie na Facebooku.

Sprawę zgłoszono policji. Dzięki pomocy funkcjonariuszy, którzy potraktowali historię bardzo poważnie, udało się uzyskać nagrania z monitoringu – na szczęście przed sklepem była zamontowana kamera. Po pewnych perturbacjach związanych z uzgodnieniem formalności (między innymi określeniem, kto może mieć dostęp do nagrań) właścicielce psa udało się obejrzeć film.

To, co utrwaliła kamera, było bardzo przykre. Kobieta zobaczyła na nagraniu, jak złodziej odwiązuje pieska od barierki i ciągnie go za sobą, a gdy ten – przestraszony – stawia opór, brutalnie go szarpie. Następnie porywacz znika z obrazu kamery i ślad po nim ginie.

Sprawdzono kilka tropów, które prowadziły, jak się okazało, donikąd. W sprawę zaangażowały się lokalne media, które po uzgodnieniu z policją opublikowały zdjęcie złodzieja. Niezwykła była postawa internautów, którzy szybko zorganizowali zbiórkę pieniędzy na nagrodę dla osoby, która dostarczy jakichkolwiek przydatnych informacji o miejscu pobytu zaginionego psa.

Przełomem okazała się nieoficjalna informacja, że mężczyznę ze zdjęcia i Benka widziano na ulicy Długiej. Człowiek ten żebrał, usiłując wzbudzić litość przechodniów przestraszonym yorkiem. Jednak zanim udało się zlokalizować „żebraka”, nadeszła kolejna, tym razem radosna wieść: Benek został odnaleziony!

Podrzucono go do jednego z ogrodów w pobliskiej dzielnicy. Właściciele posesji, rozpoznając w psie poszukiwaną ofiarę kradzieży, od razu wezwali policję. To właśnie policjant przywiózł pieska do stęsknionej rodziny. Benek był bardzo przestraszony, ale na szczęście nic mu się nie stało.

Znamienne, że psiaka porzucono tuż po tym, jak media opublikowały wizerunek porywacza. Najwyraźniej złodziej przestraszył się i wolał porzucić swoją ofiarę niż zostać schwytanym z yorkiem u boku.

Na razie nie udało się odnaleźć sprawcy – policja prosi o pomoc w tej sprawie. Obrońcy zwierząt z kolei przestrzegają gdańszczan, bo mężczyzna zapewne będzie szukał kolejnego małego psa.

To co, odważycie się jeszcze zostawić swojego psa pod sklepem „tylko na chwilę”? PŁ

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *