Kłopotliwy rottweiler - Psy.pl

Kłopotliwy rottweiler

Jak odmienić niemłodego psa, który sprawia problemy?

Dwa lata temu zaproszono mnie na rozmowę w sprawie ułożenia kłopotliwego rottweilera. Sprawa była dość poważna, ponieważ Pluto miał już pięć lat. Mieszkał w kojcu, bo wypuszczony z niego natychmiast usiłował się dostać do domu, gdzie oddawał mocz. Jeśli napotkał zamknięte drzwi, zaczynał je drapać, kopał dziury w trawniku i niszczył rośliny w ogrodzie.

Jak to możliwe, aby pies w tym wieku siusiał w domu, zwłaszcza że kiedyś tego nie robił? Podejrzewałem, że to zachowanie ma podłoże psychiczne. Aby dowiedzieć się, co w ten sposób Pluto chciał powiedzieć swoim właścicielom, spytałem, czy w ich życiu – a więc i w życiu psa – coś się ostatnio zmieniło. Okazało się, że mniej więcej w tym czasie, kiedy pojawiły się problemy z Plutem, przybył w ich domu nowy członek rodziny, partner życiowy właścicielki.Wszystko wskazywało na to, że pies mieszkający dotychczas tylko ze swoją panią i jej córką traktuje go jak intruza. Z pewnością niektóre czworonogi w podobnej sytuacji zaczęłyby się zachowywać agresywnie, natomiast Pluto postąpił w bardziej cywilizowany sposób – systematycznie oznaczał swój teren. Najwyraźniej narzeczeni nie zrozumieli tej oryginalnej psiej mowy, bo zaczęli zamykać psa, wskutek czego poczuł się on jeszcze bardziej odrzucony – błędne koło się zamknęło.

Należało coś zrobić, aby rottweiler przestał uznawać swojego nowego pana za przeciwnika – a najlepiej, by zobaczył w nim przewodnika. Dlatego na początek ustaliliś­my, że na spacery będzie wychodził z nim wyłącznie pan Wojciech. Oprócz tego rozpoczęliśmy szkolenie z  zakresu podstawowego posłuszeństwa, które pies – mimo dojrzałego wieku – przyjął z prawdziwym entuzjazmem i uczył się prawie tak szybko jak półroczny owczarek. Wszelkie zabawy i pieszczoty czasowo miały również stać się domeną nowego właściciela. Warunkiem powodzenia była konsekwencja i systematyczność – pan Wojciech sprawdził się w tej roli doskonale.

Już po kilkunastu dniach było widać zmianę w zachowaniu psa. Potwierdziła się prawda, że przedstawiciele ras pracujących najlepiej czują się wtedy, gdy mogą się uczyć. Smakowite kąski ze stołu czy spanie w łóżku nigdy nie staną się dla nich źródłem prawdziwej satysfakcji.

Wkrótce można było zacząć wprowadzać psa do domu – początkowo na smyczy. Pan Wojciech komunikował mu w ten sposób, że jest on tam mile widzianym gościem, lecz nie będzie mógł na tym terytorium rządzić. Pluto zaakceptował nowe zasady i od tego czasu jego klatka pozostała niezamieszkana.

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *