Klucze do psa - Psy.pl

Klucze do psa

Fundacja Alteri przekazała kolejne trzy psy asystujące osobom niepełnosprawnym poruszającym się na wózkach. Uroczystość odbyła się w Centrum Sztuki „Moliere” przy ulicy Szewskiej w Krakowie 19.

Czarna labradorka Kanaima, nazywana Karoliną, trafiła do Konrada, biszkoptowa Silva do Asi, a golden retriever Igor, pieszczotliwie zwany Ajki – do Magdy. Przekazanie miało rzecz jasna jedynie charakter formalny, bo psy i ich właściciele znają się dłużej niż od piątkowego wieczoru. Ajgor jest u Magdy od kilku miesięcy, Karolina u Konrada od wiosny tego roku, a Silva u Asi od roku i ośmiu miesięcy.

Psy i ich opiekunowie potrzebowali trochę czasu, żeby się do siebie przyzwyczaić i móc opowiedzieć o nowym, wspólnym życiu. Przybyli uśmiechnięci i nie ukrywali, że te uśmiechy są zasługą czworonogów, które pomagają im akceptować siebie i własne ograniczenia. – To dzięki Karolinie nabrałem większej pewności siebie – mówi Konrad. Cała trójka zgodnie przyznaje, że psom zawdzięcza więcej, niż jest w stanie wyrazić. Na przykład poczucie bezpieczeństwa. – Moje gabaryty są tak niewielkie, że łatwo można by mnie wysadzić z wózka, a gdy idzie ze mną Silva czuję się dużo lepiej – wyjaśnia Asia. – Pies w niebieskim kubraczku budzi respekt. Jej ciekawość świata pomogła rozwiązać niejeden problem. Na przykład, gdy w kółko wózka zaplątała się gałązka, Silva zrozumiała, że musi ją wyciągnąć, bo inaczej nigdzie nie pojedziemy – dodaje. Magda przyznaje, że może teraz spokojnie zostawać sama w domu. – Bez Ajkiego panicznie się tego bałam – mówi. – Upuszczenie telefonu oznaczało koniec świata. Dziś wiem, że Ajki zawsze mi go poda.
Dzięki czworonożnym asystentom Asia, Magda i Konrad pozbyli się frustrującej myśli, że są zdani na łaskę innych ludzi. Psy jeszcze przed pojawieniem się w ich domach wzbudzały wiele emocji. – Byłem bardzo ciekaw, co Karolina potrafi, i szukałem okazji, żeby mogła zademonstrować wszystkie swoje talenty – mówi Konrad. – Kiedyś Grzesiek, jej trener, wysypał wszystkie pieniądze z portfela. Karolina od razu je zebrała i przyniosła. Byłem zaskoczony, że coś takiego potrafi. A później, kiedy poszliśmy razem do urzędu miasta, wzbudziła prawdziwą sensację, dzięki czemu zostałem szybko obsłużony, i to bez kolejki!
Jak ludzie reagują na psa w niebieskim ubranku? – Nie wiedzą, jak się zachować, dziwią się – mówi Konrad. – Próbują poczęstować psa hot dogiem, pogłaskać, dotknąć – dodaje Asia. – Chcą zobaczyć, co potrafi i jak przynosi przedmioty.

Bez kubraczka pies asystent staje się z powrotem zwykłym rozbrykanym, żywiołowym, kochającym zabawę czworonogiem. – Ma swoje godziny pracy i pory odpoczynku – wyjaśnia Asia. – Chociaż i bez kubraczka Silva dobrze wie, że wielu rzeczy jej nie wolno i ich nie robi. Nie może na przykład ze mną spać, bo jestem za mała, i ona to rozumie, jest bardzo delikatna.
Pies asystent nie rozstaje się ze swoim opiekunem. – Wszędzie ją ze sobą zabieram – mówi Asia. – Dzięki tym podróżom dowiedziałam się, że Silva nie lubi Murzynów, bo ich nie widać w ciemnościach, nie zna języków obcych, a na pewno angielskiego. – A Ajki nie lubi filmów o zwierzętach! – dodaje Magda. – Na nasz pierwszy seans wybrałam „Arkę Noego” i to była zła decyzja. Okropnie się bał i chciał uciec. Beze mnie!

tekst i zdjęcie Dorota Rycerz

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *