Kolejna ofiara ludzkiego okrucieństwa - Psy.pl - mamy nosa!

Kolejna ofiara ludzkiego okrucieństwa

Niemłoda już suczka z sutkami pełnymi mleka została znaleziona w lesie pod Warszawą 11 czerwca. Jej właściciel przywiązał ją smyczą do drzewa i zostawił na pastwę losu.

Nie wiadomo jak długo suczka, którą nazwano Silva, czekała na pomoc. Drzewo, do którego była przywiązana smyczą, miało zdartą korę, prawdopodobnie robiła wszystko, aby się uwolnić, niestety bezskutecznie. Sutki pełne mleka wskazywały na to, że niedawno została mamą.

Z opisu osoby, która ją znalazła, wynikało, że zwierzak był bardzo smutny, bez chęci do życia. Z pewnością bardzo tęskniła za swoim domem. Ale też za swoimi dziećmi. Szczęśliwie trafiła pod opiekę Fundacji Azyl pod Psim Aniołem, która zbiera teraz fundusze na hotelik dla suni.

Jak zapewniają tymczasowi opiekunowie, jest już w lepszej formie. Wychodzi na spacery, poprawiła się kondycja jej sierści, a na facebookowym profilu fundacji napisano, że „zaczęła się uśmiechać”. Różnicę w wyglądzie suczki  doskonale widaćna zdjęciach.

Niestety Silvę czeka operacja, ponieważ stwierdzono u niej nowotwór sutka. Pieniądze potrzebne są więc nie tylko na hotelik, ale także na jej leczenie. Na apel Fundacji Azylu pod Psim Aniołem odpowiedziała między innymi Kasia, która przekazała niecodzienny dar na licytację na rzecz leczenia Silvy. Jest to bilet na musical „Mamma Mia” w teatrze Roma w Warszawie w dniu 3 lipca o godzinie 19. Cena wywoławcza biletu to 65 zł. Licytacja trwa do 21 czerwca do godziny 23.59.

W związku z licznymi, bardzo emocjonalnymi i ostrymi komentarzami pod adresem właściciela suczki, fundacja zamieściła następujący komunikat: „Zaufajcie nam. Trzymamy rękę na pulsie. Mamy nadzieję, że były właściciel Silvy poniesie karę za porzucenie psa. Działamy w tym kierunku i bardzo nam zależy, aby sprawiedliwości stało się zadość!”. Wierzymy, że okrutny człowiek nie uniknie surowej kary za znęcanie się nad zwierzęciem. PK

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *