Koniec z bezczynnością - Psy.pl

Koniec z bezczynnością

Majowy weekend spędzony w mieście nie musi być nudny. Ci, którzy zdecydowali się na spacer w chorzowskim parku kultury i wypoczynku ostatniego dnia kwietnia i pierwszego dnia maja mieli okazje zobaczyć za jednym zamachem ptaki nieloty (biegusy indyjskie) i latające psy. Już po raz trzeci w Chorzowie odbyły się bowiem zawody dogfrisbee, rozpoczynające ogólnopolską edycję Dog Chow Disc Cup 2011.



Celem organizatorów DCDC oprócz prezentowania rywalizacji psów sportowych jest promowanie aktywnego sposobu spędzania czasu z psem oraz ukazanie szkolenia w nowym świetle. Wielu właścicieli psów wciąż kojarzy je bowiem z tresurą opartą na przestarzałych metodach, a potrzebę ruchu psa zaspokaja, zabierając go do parku i… siadając na ławce. – Większość problemów związanych z zachowaniem psów, w tym agresja, jest spowodowana frustracją. Nie potrzebujemy już psów do zaganiania owiec, polowań czy pilnowania domostwa. Wymagamy od nich, by były naszymi towarzyszami, i tym samym obciążamy je bezczynnością – tłumaczył behawiorysta Andrzej Kłosiński, który podczas zawodów przybliżał widzom zasady pozytywnego szkolenia psów.
Wrogami bezczynności z pewnością są Wiesław i Lexus. Para, która przyzwyczaiła już sędziów i publiczność do występów na najwyższym poziomie. – Nigdy nie wychodzę z psem, po to, by się z nim tylko przejść. Podczas każdego spaceru ćwiczymy. Zresztą Lexus sam podbiega do mnie i patrzy mi wyczekująco w oczy, jakby chciał zapytać: „Co będziemy dziś robić?” – śmieje się Wiesław. – Obecnie pracujemy nad dwoma nowymi trikami. Lexus opanował je już doskonale w sensie technicznym, ale wykonuje je trochę za wolno, a czas we freestyle’u jest bardzo ważny.
Wiesław i Lexus po pierwszym dniu zawodów zajmowali drugie miejsce w super pro toss & fetch (za Bartkiem i Tymonem) oraz objęli prowadzenie w super open freestyle. Niestety z powodu lekkiej kontuzji Lexusa ich niedzielny występ został odwołany.
W sobotę można też było podziwiać Iwonę i Kadinę, które wróciły do treningów po dłuższej przerwie. Wystąpiły też mistrzynie Europy Yva i Chase, niestety niesprzyjające warunki pogodowe nie pozwoliły im na pełne zaprezentowanie umiejętności w kategorii super pro toss & fetch, ale stanęły na podium w super open freestyle.
Ostatecznie po dwóch dniach kwalifikacji w super open freestyle zwyciężyli Lucka i Rayo, a w super pro toss & fetch Lucie i Dixi.
Kategoria starters, przeznaczona dla osób rozpoczynających zabawę z dogfrisbee, została rozegrana w sobotę. – Dziś był nasz debiut. Trenujemy od dwóch sezonów agility i frisbee. Tinta to pies mojej narzeczonej. Wiedzieliśmy, że to rasa pracująca i szukaliśmy jakiegoś zajęcia dla niej. Tak się to zaczęło, a teraz wciągnęło nas na dobre – opowiada Sławek.
Sławek i Tinta zajęli drugą pozycję w kategorii starters za Agatą i Neną.
Do Chorzowa przyjechał również Piotr Polewski, człowiek, który wie wszystko o pasieniu. Tym razem oprócz stada owiec, jego psy zaganiały też kaczki rasy biegus indyjski.
Kolejne kwalifikacje DCDC odbędą się 28-29 maja we Wrocławiu. A podczas następnych w Poznaniu (18-19 czerwca) będzie można zobaczyć pokaz zupełnie nowej w Polsce dyscypliny – Dock Diving, czyli skoków psów do wody. Zasada jest prosta: właściciel rzuca psu zabawkę, by zmotywować go do wskoczenia do wody. Im skok dłuższy, tym więcej punktów. Organizatorzy kupili basen o wymiarach 12,5 x 6 m i specjalną platformę. – Rzucenie zabawki pod odpowiednim kątem i z odpowiednią prędkością ma ogromne znaczenie. Zapraszamy do startu wszystkich chętnych. W przyszłym roku chcemy już zorganizować cykl zawodów – mówi organizator DCDC Dariusz Radomski, który sam spróbuje ze swoim psem Dock Divingu.
 
tekst i zdjęcia
Liliana Kardas
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *